Czy chłopak musi wiedzieć, ile mam pieniędzy? Ukrywam przed nim drugie konto

Na dodatkowym rachunku Wiktoria odłożyła już sporą kwotę.
Czy chłopak musi wiedzieć, ile mam pieniędzy? Ukrywam przed nim drugie konto
fot. Unsplash
26.02.2020

Nienawidzę tego tematu, dlatego od razu wycofuję się z rozmowy, gdy jest mowa o kasie. Każdy radzi sobie po swojemu, a ja nikomu do portfela nie chcę zaglądać. Nie chcę też, by ktoś inny mnie podliczał, bo niby jakim prawem? W związku to trochę inaczej wygląda.

Zobacz również: Mój chłopak ciągle pomaga finansowo rodzicom. Dla mnie już nie starcza

Jestem wierna, czuła, kochająca, a mimo wszystko mam poczucie, że prowadzę podwójne życie. Mój partner wie, ile mniej więcej zarabiam, a ja jestem świadoma jego pensji. Problem polega na tym, że w kwestii finansów coś przed nim ukrywam.

Od dawna mam drugi rachunek bankowy, o którego istnieniu on nie ma pojęcia.

Systematycznie odkładam tam kasę, żeby czuć się niezależną kobietą. Przez lata zebrała się tam całkiem konkretna kwota. Niby mam do tego prawo, ale czasami są jakieś większe wydatki i musimy z nich rezygnować, bo niby nas nie stać.

Zobacz również: LIST: „Mój narzeczony nie dostał kredytu na mieszkanie. Podejrzewam, że coś przede mną ukrywa”

On nawet nie podejrzewa, że w razie czego mogłabym wyłożyć pieniądze na stół i rozwiązać nasze problemy. Tylko ja nie chcę pozbywać się oszczędności i właśnie dlatego mu nie mówię. Zastanawiam się jednak, czy to do końca fair.

Po pierwsze - nie wygląda mi to na 100-procentowe zaufanie. Przynajmniej z jego perspektywy. Po drugie - on jednak nie gromadzi żadnych środków, a na mnie nie oszczędza. Nie mogę więc powiedzieć, że oboje mamy coś na sumieniu.

No i stąd moje pytanie. Czy on powinien wiedzieć o moim drugim koncie i ile udało mi się na nim zebrać?

Wiktoria

Zobacz również: Żałuję, że podpisałam intercyzę. Rozwiodę się i zostanę z niczym

20 % tak
80 % nie

Polecane wideo

Znaki zodiaku, którym ciągle brakuje pieniędzy
Znaki zodiaku, którym ciągle brakuje pieniędzy - zdjęcie 1

Komentarze (25)

Ocena: 4.8 / 5
gość (Ocena: 5) 13.03.2020 21:41
Mój mąż nie wie ile mam na kontach i nie ma do tego dostępu więc co dopiero chłopak :P
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.02.2020 20:23
Robię podobnie, tylko mój mąż zarabia sporo więcej ode mnie. Niestety, jest niesamowicie rozrzutny. Ja się nie przyznaję do tego ile odkładam, a on nie pyta. Też uzbierała się całkiem niezła kwota. Moglibyśmy mieć wspólne konto i wtedy by wiedział, ale skoro nie chce, to nie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.02.2020 16:57
Mój mąż tez nie ma dostępu do mojego konta, gdzie odkładam (a odkładam naprawdę sporo). On nie umie gospodarować pieniędzmi, rachunkami dzielimy się na pół- jego sprawa. Zarabiamy podobnie. Dlaczego zatem miałby mieć dostęp do moich oszczędności? Gdyby zgodził się na wspólne konto, widziałby ile mam. Nie chce? Trudno, jego sprawa, ja mu swoich oszczędności udostępniać nie będę.
odpowiedz
Ja (Ocena: 5) 26.02.2020 15:57
Nie musisz mu nic mówić, twoje konto to twoja sprawa. Mój mąż wie o moich kontach oszczędnościowych, ale żadnych szczegółów nie zna. To znaczy wie, że odkładam sporo, zwłaszcza że niedawno kupiłam dom - niemniej jednak nie ma do tego konta dostępu. On sam nic nie odkłada, po prostu zarabia jedną piątą tego co ja i niestety wszystkie większe wydatki są na mojej głowie. Znałam kiedyś parę, która wygłaszała całe tyrady o szczerości i uczciwości w związku, byli gotowi kąsać jeśli ktoś miał inne poglądy (jak np. ja). W któryś piękny dzień facetowi widać znudził się związek bo wyprowadził się bez ostrzeżenia z mieszkania, przy okazji zabierając wszystkie cenniejsze rzeczy. Laska została na lodzie, w obcym kraju... (pracowali za granicą). Tak że moja rada jest taka, żeby zawsze najpierw myśleć o sobie.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 26.02.2020 13:07
Tez chciałam takiego zaufania i co okazał się ze mój wybranek cała swoją kasę przegrywał na automatach aż w końcu straciłam całe swoje oszczędności i jeszcze spłacam 20 tys euro kredytu. Taka chciałam być w porządku. Nigdy więcej
odpowiedz

Polecane dla Ciebie