Skończyłam 30 lat i nadal pracuję w handlu. Czy przespałam swoją szansę?

Dla Doroty miało to być tymczasowe zajęcie.
Skończyłam 30 lat i nadal pracuję w handlu. Czy przespałam swoją szansę?
fot. Unsplash
01.02.2020

Pamiętam, jakby to było wczoraj. Ponad 11 lat temu napisałam maturę i już kilka dni później zaczęłam pracę w sklepie. To miało być tylko na chwilę, bo zaraz pójdę na studia i zrobię karierę. Rekrutacja mi nie poszła, a na uniwersytet nigdy nie trafiłam.

Zobacz również: „Mam 35 lat i puste CV”. Alicja zaczyna późno, ale chce zrobić karierę

Tymczasowa praca stała się moją codziennością i tak od ponad dekady. Zmieniałam firmy i stanowiska, ale cały czas robię w handlu. Lubię to, bo w tej branży czuję się jak ryba w wodzie. Ale ciągle z tyłu głowy jest taka myśl, że przespałam swoją szansę.

Mogłam się zmusić i zdobyć wykształcenie. Dziś siedziałabym w jakimś biurze, a nie na kasie.

Chociaż pieniądze są coraz bardziej przyzwoite, to trochę mi smutno, kiedy pomyślę, że jestem skazana na pracę w sklepie. Kiedyś miałam zdecydowanie większe ambicje i one momentami dają o sobie znać.

Zobacz również: Tyle zarobisz w pierwszej pracy. Ujawniono stawki dla kilkunastu popularnych zawodów

Nie wiem nawet, kim tak naprawdę chciałabym być, ale dla większości ludzi taka robota jest rzeczywiście tylko na chwilę. Młodzi przychodzą i odchodzą, a rówieśników praktycznie nie spotykam. Zajmują się czymś bardziej prestiżowym.

Coraz częściej myślę o tym, żeby rzucić to wszystko i spróbować od nowa. Tylko jak i gdzie? Nie wiem. Później dochodzę do wniosku, że widocznie takie moje przeznaczenie i powinnam być z siebie dumna. Przecież uczciwie pracuję.

A co Wy o tym myślicie? Czy bycie ekspedientką po trzydziestce to jest powód do wstydu?

Dorota

Zobacz również: Przeszedł na emeryturę w wieku 24 lat, bo zaoszczędził... prawie 3 mln zł. Teraz zdradza, jak to zrobił

15 % tak
85 % nie

Polecane wideo

Zbyt piękna, żeby pracować. Z powodu urody podobno nikt nie chce jej zatrudnić
Zbyt piękna, żeby pracować. Z powodu urody podobno nikt nie chce jej zatrudnić - zdjęcie 1

Komentarze (44)

Ocena: 4.91 / 5
gość (Ocena: 5) 03.02.2020 11:23
Praca biurowa nie jest prestiżowa, a zarobki w niej są w zdecydowanej większości niższe od wynagrodzenia kasjera-sprzedawcy. Poza tym skoro w warunkach niżu demograficznego nie dostałaś się na studia, to praca "urzędnicza" nie jest dla Ciebie. Ciesz się tym co masz i co lubisz.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 03.02.2020 09:19
skad pewnosc, ze po studiach ,,siedzialabys w biurze" ? LOL, smiesza mnie takie mysli. Siedzialabys tam gdzie siedzisz bo tylko tam sie nadajesz. Ja nie mam studiow a za biurkiem siedze od 5 lat. Nie trzeba miec studiow zeby miec dobra i ambitniejsza prace niz praca na kasie...
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 1) 01.02.2020 21:44
Kliknelam na artykuł tylko po to żeby skomentowac: ile jeszcze tych samych listów? Niedawno małe zarobki i pit, wcześniej też coś w tym stylu. Nuda nuda nuda.
zobacz odpowiedzi (6)
gość (Ocena: 5) 01.02.2020 18:34
Ja pracuje w prestiżowym korpo, klepanie procesów bankowych - 2800 na rękę wiec czasem zazdroszczę takiej kasjerce z lidla, która wyciąga 3000-3500
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 01.02.2020 11:39
A przepraszam bardzo, co złego jest w pracy w handlu ? Ktoś, kto się tym zajmuje NIE JEST gorszy od księgowego, sędziego czy innego profesorka lub korposzczura. Kiedy w końcu ktoś wybije z łbów pustych ludzi te durne stereotypy ?! Ja tam wolę być kasjerką w sklepie niż zamiatać ulice, myć kible, czy babrać się na taśmie w segregowanie czyichś smrodów. Choćby niewiadomo ile mi za to płacili, nigdy bym się tym nie zajmowała.
zobacz odpowiedzi (10)

Polecane dla Ciebie