Bezdzietna przyjaciółka ciągle mnie poucza. Czy ma do tego prawo?

W tym temacie nie jest dla Martyny autorytetem.
Bezdzietna przyjaciółka ciągle mnie poucza. Czy ma do tego prawo?
fot. Unsplash
08.01.2020

Zawsze liczyłam się z jej zdaniem i to bez względu na to, z czym miałam aktualnie problem. To ona potrafiła szczerze powiedzieć, gdy wyglądałam źle. Albo kopnąć w tyłek, kiedy wiązałam się z niewłaściwym facetem.

Zobacz również: LIST: „Chcę wziąć ślub kościelny, ale nie planuję dzieci. Ksiądz nie chce się zgodzić”

Nadal uważam, że to bardzo mądra osoba, ale chyba jednak nie na wszystkim się zna. Ma już 30 lat i jest bezdzietną panną, więc w kwestii potomstwa raczej nie jest dla mnie autorytetem. A próbuje nim być, bo czasami mnie poucza.

Ostatnio ciągle od niej słyszę, że krzywdzę synka i kiedyś tego pożałuję.

W jaki sposób? Jej zdaniem jestem nadopiekuńcza, przez co wychowuję zupełnie niesamodzielne dziecko. Ciągle z nim siedzę, nigdzie nie wychodzę, nad wszystkim chcę mieć kontrolę, wpadam w panikę z byle powodu i po prostu nie odcięłam jeszcze pępowiny.

Zobacz również: LIST: „Pies zaspokoił mój instynkt macierzyński. Już mam dla kogo żyć”

Już pomijając to, czy ona ma w tej kwestii rację. Nie wykluczam, że może faktycznie coś w tym jest. Ale czy osoba, która zna temat tylko w teorii powinna się wypowiadać? Jak przychodzi do mnie hydraulik naprawić kran, to mu nie mówię, że robi coś źle.

Każdy zna się na czymś innym. Ja jestem matką, więc coś już przeżyłam. Ona ma wiele innych talentów, ale o ile wiem, to jeszcze nie rodziła. Mimo to próbuje mnie pouczać w tak delikatnej kwestii jak wychowanie.

Wiem, że chce dobrze. Ale czy w ogóle ma prawo się tak mądrzyć?

Martyna

Zobacz również: LIST: „Życzyłam kuzynce, żeby znalazła sobie chłopaka. Nie rozumiem jej dziwnej reakcji”

65 % tak
35 % nie

Polecane wideo

„Gotowa do żłobka”. Matki chwalą się wymalowanymi niemowlakami
„Gotowa do żłobka”. Matki chwalą się wymalowanymi niemowlakami - zdjęcie 1
Komentarze (14)
Ocena: 3.86 / 5
Gość (Ocena: 1) 09.01.2020 12:29
Durny artykuł. Czy znów pisał to ktoś z redakcji Papilot?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.01.2020 22:09
Bez sprecyzowania dokładnie czego dotyczy pouczanie tak naprawdę nie da się wiele powiedzieć. Jeśli kobieta która ma dziecko nie mówi o niczym innym i nic innego nie robi oprócz myślenia, mówienie i czytania o dzieciach to uważam że jej przyjaciółka ma prawo zwrócić jej uwagę niezależnie od tego czy sama ma dzieci.
odpowiedz
Guta (Ocena: 5) 08.01.2020 20:50
Ja odcinam się od takich ludzi. Bezdzietni w moim otoczeniu są przeważnie ekspertami w kwestii wychowania cudzych dzieci. Te wszystkie złote myśli i rady rodem z lat 70 ych XX wieku. Rzadko kto ma trzeźwo spojrzenie na sytuację, muszą za to pobłyszczeć głupotą. A najgorsze są te z niezaspokojonym instynktem macierzyńskim, te to są ekspertki przez wielkie E. Co to one nie powiedzą, jak to one by zrobiły, ubrały, powiedziały, załatwiły.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 08.01.2020 19:21
Ale jakbyś widziała, że hydraulik napie.dala ci z buta w kolanko, to chyba coś zaczęłoby Ci swiatać, że nie tędy droga do naprawy?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.01.2020 13:16
Sama nie mam dzieci (ale u mnie to wiek, ledwo 22 lata na koncie, mam czas), ale jak widzę niektóre zachowania koleżanek matek, to aż nie mogę się powstrzymać od komentarza, że można popełniać tak oczywiste błędy. Koleżanka sadza dziecko przy stole, żeby się z nim uczyć, zadaje mu pytanie, nie minie nawet pół minuty i sama na nie odpowiada, dziecko próbuje się ubrać, ona mu nie pozwoli, bo zrobi to szybciej, a gdzie rozwój tego dziecka? Jeśli dziecko chce być samodzielne to rodzic powinien mu to umożliwiać. Inna sytuacja z inną koleżanką. Dziecko się uderzyło w głowę, a matka dzrze na nią mordę zamiast się zainteresować tym, że je boli. W jego pamięci zostanie to na długie lata i wcale nie będzie to pozytywne doświadczenie. To, że nie mam własnych dzieci nie znaczy, że nie miałam nigdy z nimi kontaktu. Od 11 roku życia mam stały kontakt z maluchami, potrafię zmieniać pieluchy i widziałam nie jedno dziecko podczas rozwoju od pierwszych miesięcy do kilku lat. Sama przyznajesz, że ma dużo racji, więc korzystaj z jej rad zamiast się czepiać.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie