Czy to wstyd wracać od rodziców ze słoikami? Współlokatorka mnie wyśmiała

Anna jak zwykle wróciła do miasta z zapasami.
Czy to wstyd wracać od rodziców ze słoikami? Współlokatorka mnie wyśmiała
fot. Unsplash
03.01.2020

Nie wyobrażam sobie, by spędzać święta i witać nowy rok gdzie indziej. Jak tylko jest okazja to wracam do rodzinnego domu, bo tam czuję się najlepiej. Teraz spędziłam tam prawie 2 tygodnie i naprawdę odżyłam.

Zobacz również: „Tylko dla wykształconych wegan”. Absurdalny casting na współlokatora

Na co dzień mieszkam w dużym mieście, gdzie kończę studia i pracuję. Pochodzę ze znacznie mniejszej miejscowości, gdzie życie wygląda zupełnie inaczej. No, ale nie w tym rzecz. Po powrocie wkurzył mnie komentarz współlokatorki.

Myślałam, że to fajna dziewczyna, ale teraz sama już nie wiem.

Nie będę cytowała co do słowa. Ogólnie chodzi o jej reakcję na słoiki, które zaczęłam wyciągać z torby. Wyszłam w jej oczach na jakąś wieśniaczkę wracającą z zapasami jak na wojnę. Kapusta, fasolka, zupy, śledzie.

Zobacz również: Szuka współlokatorki. Z jej absurdalnej listy wymagań śmieje się cały Internet

Moja mama przygotowywała to wszystko przez wiele dni, żebym w mieście mogła wrócić do domowych smaków. Chciała mi w ten sposób ułatwić życie i tak właśnie jest. Ja jestem jej bardzo wdzięczna.

Współlokatorka to wyśmiała, bo ona jest miastowa i nikt jej słoików nie przygotowuje. Ją stać na wszystko, nawet stołowanie się w restauracji. Ale o tym, że utrzymują ją rodzice, to już nie tak chętnie wspomina.

Chyba, że to ja żyję w innym świecie... Czy Was też śmieszy takie zwożenie zapasów?

Anna

Zobacz również: 20 rzeczy, które musisz zrobić, żeby współlokatorzy Cię nie znienawidzili

8 % tak
92 % nie

Polecane wideo

Kasia Tusk ma idealny apartament. Każdy chciałby tak mieszkać
Kasia Tusk ma idealny apartament. Każdy chciałby tak mieszkać - zdjęcie 1
Komentarze (54)
Ocena: 4.93 / 5
gość (Ocena: 5) 04.01.2020 15:39
Za każdym razem jak odwiedzam babcię to ona dosłownie mnie przymusza do tego żebym zjadła co nagotowała i jeszcze mi pakuje w słoik , i co mam jej chamsko odmówić ? Wiadomo , że jestem dorosła i stać mnie na jedzenie , ale babcia udaje że nie słyszy i pakuje te pierogi 😊
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.01.2020 14:55
Wolę jeść zdrowy domowy obiad niż po raz kolejny zjadać byle co na szybko. Jasne, ugotuję sobie nieraz coś sama, ale dla jednej osoby to serio czasem aż się nie chce, zwłaszcza gdy masz godzinę okienka
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.01.2020 14:12
Koleżanka powinna się zająć sobą, to ze rodzice obdarowali Cię jedzeniem nie powinno być tematem dyskusji, rodzice często wciskając dzieciom jedzenie, moi np mimo że mam męża i dzieci i 29 lat, dawno po studiach to moja mama cały czas mi coś daje do jedzenie, nie chce jej sprawiać przykrości więc biorę i staram się to zjeść albo zamrozić
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 04.01.2020 02:40
Przeczytałam poniższe komentarze i się uśmiechnęłam :) bo śmieszy mnie argument 'koleżanka śmieje się ze słoików bo zazdrości'. Nie. Koleżanka pewnie śmieje się z tych nieszczęśnych słoików bo jest bezmyślna i trzyma się żartów 'o słoikach; czyli ludziach, którzy pochodzą z małych miast, wsi i przywożą sobie słoiki tam gdzie pracują. Słoik to też taki symbol, który ma niby określać mentalność przyjezdnego. Innymi słowy, 'słoiki' to dla niektórych osób obciach - może wiele osób tego nie wie. Ja tam uważam, że jedzenie domowe jest faktycznie zdrowsze niż gotowce i tutaj macie rację; ale tu nie chodzi o to co zdrowe a co nie, tylko o to z czym to zwożenie słoików kojarzy się zwyczajnie.
zobacz odpowiedzi (5)
gość (Ocena: 5) 04.01.2020 02:28
Większość mojej rodziny mieszka w Warszawie i zwykle po większych spędach każdy wraca obdarowany jakimiś pozostałościami ze stołu :D ale z nas wieśniaki :DDD
odpowiedz

Polecane dla Ciebie