Już go nie kocham, ale daje mi finansowe bezpieczeństwo. Zostać z nim?

Izabella po rozstaniu zostałaby z niczym.
Już go nie kocham, ale daje mi finansowe bezpieczeństwo. Zostać z nim?
fot. Unsplash
16.10.2019

Pieniądze nigdy nie były dla mnie największą wartością. Fajnie jak są, ale to nie wszystko. Zawsze kochałam drugą osobę, a nie to, co może mi dać. Tak też było z moim mężem. Praktycznie od razu wiedziałam, że to ten jedyny, a wcale nam się nie przelewało.

Zobacz również: Chłopak nie daje mi żadnych pieniędzy. Dobrze wie, że ciągle jestem pod kreską

Byliśmy ze sobą 3 lata zanim wzięliśmy ślub. Niedawno obchodziliśmy drugą rocznicę. W tym czasie nasza sytuacja bardzo się zmieniła. On zaryzykował i otworzył własny biznes, który rozkręcił się do tego stopnia, że dziś możemy pozwolić sobie na wszystko.

Sielanka? No właśnie nie do końca, bo po drodze coś się między nami wypaliło.

On wciąż mówi, że mnie kocha, ale mnie coraz trudniej przechodzi to przez usta. Na pewno jest dla mnie kimś ważnym. Mam jednak wątpliwości, czy to nadal miłość. Bardziej chyba przyzwyczajenie. Jestem z nim, bo z małżeństwa nie tak łatwo się wypisać.

Zobacz również: Mąż zarabia 4 tysiące, a daje mi tylko 800 zł. Czy to sprawiedliwe?

Nie, nie zdradzam go. Nie mam nikogo na boku i na razie się nie rozglądam. Wolałabym najpierw zastanowić się nad tym, co zyskam, a co stracę decydując się na rozwód. Chciałabym być znowu szczęśliwa, ale bez niego nie będę mogła żyć na takim samym poziomie.

Wychodzi ze mnie trochę materialistka, ale taka jest smutna rzeczywistość. Firma jest formalnie jego, tak samo jak mieszkanie, samochód, nasze niby wspólne oszczędności. Odchodząc zostałabym z niczym i nie wiem, czy warto podjąć takie ryzyko.

Nie zdecydujecie za mnie, ale może dzięki Wam spojrzę na swoją sytuację z innej strony. Dlatego pytam - czy warto trwać w związku, który nie daje innej satysfakcji, niż finansowa?

Izabella

Zobacz również: Jestem bezdzietną rozwódką. Domagam się 20 tys. zł alimentów od byłego męża

42 % tak
58 % nie
Jaką eks jesteś i jak radzisz sobie z rozstaniem? Zdradza to twój znak zodiaku
Jaką eks jesteś i jak radzisz sobie z rozstaniem? Zdradza to twój znak zodiaku - zdjęcie 1
Komentarze (10)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 16.10.2019 21:46
Sprzęty rtv i agd robią teraz tak, żeby po okresie gwarancji się psuły. Już nie opłaca nam się tego naprawiać, bo czasami mogłoby to wynieść więcej niż nowy sprzęt. Lepiej kupić nowy. Niestety tak samo są traktowane związki. Jednakże miłość to nie tylko okres gwarancji. Często jest mylona z zauroczeniem, które nie trwa wiecznie. Jeżeli traktuje Ciebie dobrze, to może warto odbudować własne szczęście i naprawić coś co tak naprawdę jest bardzo wartościowe.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.10.2019 18:03
a to sama nie pracujesz? Hahaha dylematy utrzymanek :D
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.10.2019 12:24
47 procent na TAK ?! Ludzie, co z wami nie tak ?! Chcielibyście żeby ktoś był z wami tylko dla pieniędzy ?? No chyba nie, więc ? Trochę empatii....
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 16.10.2019 10:30
Jeśli nie macie tozdzielności majątkowej to wszystko czego on się dorobił w trakcie trwania małżeństwa będzie do podziału przy rozwodzie.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 16.10.2019 09:18
Zachowujesz się jak rozwydrzona nastolatka. Niestety ale czas robi swoje i motylki z brzuszka uleciały. Szanuje Cię? Dba o Ciebie? Daje Ci poczucie bezpieczeństwa? Wspiera na co dzień? Okazuje uczucia realnie, a nie pustosłownie? Odpowiedz sobie szczerze na te pytania. Zastanów się. Decyzja należy do Ciebie. Jeżeli nadal będziesz uważała, że to nie to... to daj Mu szansę. Zapewne będzie cierpiał, ale może znajdzie kogoś, kto go doceni. A jeśli jednak okaże się, że nie jest taki zły- to zaproponuj terapię małżeńską, bo to wygląda na jakieś niewypowiedziane żale i pretensje.
odpowiedz
Paweł (Ocena: 5) 16.10.2019 00:12
"Po drodze coś się między nami wypalio" - kobieto to nie WAM się wypaliło tylko Tobie. Przecież twój facet mówi, że Cię kocha. I jesteś na tyle niedojrzała, że nawet nie potrafisz tego nazwać tylko piszesz "coś". To źle świadczy o Tobie i szkoda mi tylko twojego męża... 1. Określ czym jest to twoje "coś" 2a. Odnajdź to znowu w związku lub pracuj aby znowu się pojawiło 2b. Jeżeli wymaga to zaangażowania męża to powiedz mu tym. 3. Jeżeli czujesz się jak dziewczyna, która nie potrafi się ogarnąć a nie jak dojrzała kobieta, która potrafi sprostać przeciwnością to maszeruj to psychoterapeuty z mężem.
zobacz odpowiedzi (1)
Polecane dla Ciebie