Czy pożyczyć przyjaciółce 10 tysięcy złotych?

Kinga nie wie, czy powinna to zrobić.
Czy pożyczyć przyjaciółce 10 tysięcy złotych?
Fot. Unsplash
12.09.2019

Mam 32 lata i z natury jestem bardzo rozważną i oszczędną osobą. Rodzice nauczyli mnie wiele lat temu, że zawsze trzeba mieć pewną kwotę pieniędzy na koncie i zachęcili do założenia lokaty. Sukcesywnie ją powiększałam, mimo że zarabiam tylko 2700 złotych miesięcznie i mam na utrzymaniu ośmioletnią córeczkę i żadnego faceta do pomocy.

Od czasów liceum przyjaźnię się z Beatą. Ona jest zupełnie inna. Dynamiczna, śmiała, przebojowa. Gdy skończyłyśmy polonistykę, ja poszłam pracować w szkole, a ona, nie myśląc długo, założyła swój biznes – kwiaciarnię. Byłam pod wrażeniem jej determinacji i cieszyłam się razem z nią z każdego sukcesu

Zobacz także: W restauracji kelnerka poleciła mi golonkę. Ewidentnie chciała wytknąć nadwagę

Wszystko świetnie szło, ale pojawiła się konkurencja, zaczynało brakować większych zleceń, a z samych wiązanek imieninowych trudno biznes utrzymać. Problemy zaczęły się jakieś dwa lata temu. Beata próbowała różnych sposobów, inwestowała swoje oszczędności, ale wszystko na marne. Włożyła grube pieniądze w reklamę w lokalnych gazetach, zatrudniła ludzi do roznoszenia ulotek po domach, robiła promocje, ale klientów nadal brakowało.

Nadszedł czas na podjęcie ostatecznej decyzji. Kasa się skończyła, a nowa się nie pojawiała. Przed kilkoma dniami Beata poprosiła mnie o pożyczkę. Wiedziała, że mam lokatę, więc nie mogłam skłamać, że jestem bez grosza. Niestety wie także, ile mam na niej pieniędzy – 10 tysięcy złotych. Pewnie niektórym wydaje się, że to mała kwota, ale dla mnie to efekt wielu wyrzeczeń – rezygnacja z pójścia do kina, chodzenie w starych spodniach przez kilka lat, brak wakacji.

Beata to moja przyjaciółka, ma nóż na gardle i choć ja nie wierzę, żeby się jej udało, to może powinnam dać jej te pieniądze? Boję się, że jeśli jej odmówię, odwróci się ode mnie i uzna, że ją zawiodłam w krytycznym momencie. A nie ma do kogo się zwrócić – jej rodzice są biedni jak kościelne myszki, a banki odmawiają kolejnej pożyczki.

Mam do wyboru albo pieniądze, które stanowią jakieś tam zabezpieczenie moje i dziecka albo przyjaciółkę, jedyną jaką mam. I co mam zrobić?

Kinga

4 % tak
96 % nie

Polecane wideo

TE rzeczy sprawiają, że wyglądasz „tanio”. Milionerka radzi, jak się NIE ubierać
TE rzeczy sprawiają, że wyglądasz „tanio”. Milionerka radzi, jak się NIE ubierać - zdjęcie 1
Komentarze (34)
Ocena: 4.91 / 5
gość (Ocena: 5) 13.09.2019 20:59
Akurat w tej sytuacji bym nie pożyczyła. Jesteś samotną matką, nie zarabiasz wiele, uważam, że w takiej sytuacji zawsze powinno być coś "na zaś". Co jeśli znowu noga jej się powinie, przez lata nie będzie w stanie oddać Ci tych pieniędzy, a Ty akurat będziesz ich potrzebować? Gdybyś zarabiała więcej możnaby przemyśleć sprawę, ale tutaj - chęć pożyczki pieniędzy od Ciebie jest z jej strony trochę niepoważna.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.09.2019 18:06
Dobry zwyczaj nie pożyczaj. 10 tys to nie 100zl. Ja bym w życiu nie pożyczył, z czego ona ci odda?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.09.2019 22:58
Wiedząc ile kosztowało Cię uzbieranie takiej kwoty pieniędzy i że są Twoim zabezpieczeniem na przyszłość , nie powinna Cię nawet o nie prosić
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 12.09.2019 22:33
Prawdziwi przyjaciele nie odwracają się z takiego powodu. Po prostu te pieniądze mają swój cel jak mniemam. Przyjaciółka nie powinna wywierać presji i oczekiwać, obrażać się za odmowę - bez przesady. Takie jest życie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.09.2019 19:12
Nie pożyczaj. Sory, ale prawda jest taka, że pewnie nie będzie miała Ci z czego oddać i przyjaźń i tak się rozpadnie, a dwa - to jedyne zabezpieczenie dla Ciebie i dziecka, zwłaszcza że jesteś samotną mamą. Jeśli nie potrafi tego uszanować i jest gotowa wziąć od ciebie ostatni grosz to musi być straszną egoistką. Co zrobisz jak nagle będą Ci potrzebne a ona nie będzie Ci ich miała jak zwrócić?!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie