Czy zamieszkać z chłopakiem w ciasnej kawalerce? Będziemy na siebie skazani

Natalia obawia się, że mała powierzchnia negatywnie wpłynie na jej związek.
Czy zamieszkać z chłopakiem w ciasnej kawalerce? Będziemy na siebie skazani
fot. Pixabay
11.07.2019

Bardzo zazdroszczę wszystkim, którzy odziedziczyli wielkie mieszkania albo stać ich na wynajem. Nasz budżet jest mocno ograniczony, ale mimo wszystko chcemy zacząć żyć razem. Po kilku miesiącach szukania miejsca i okazji zapragnęliśmy wspólnego gniazdka.

Zobacz również: Chłopak wszędzie zostawia brudne ubrania. Czy powinnam je zbierać i prać?

Trochę się tego boję. Nie tylko dlatego, że pierwszy raz zamieszkam bez rodziców. Nawet nie chodzi o to, że dość krótko się znamy i coś może nie wypalić. Przeraża mnie przebywanie ze sobą na tak małej przestrzeni.

Ceny w naszym mieście są naprawdę szalone, więc możemy sobie pozwolić tylko na kawalerkę.

Wczoraj oglądaliśmy jedną i musimy się szybko zdecydować. Mieszkanie jest ładne i w dobrej lokalizacji, ale to jednak 27 metrów kwadratowych. Bez balkonu. Bylibyśmy na siebie dosłownie skazani i siedzielibyśmy sobie na głowach.

Zobacz również: Bez tych 4 rzeczy nie możecie ze sobą zamieszkać. To się nie uda

Ktoś powie, że to nic strasznego, bo w końcu się kochamy. Niby tak, ale każdy człowiek potrzebuje czasem chwili oddechu. Najlepiej w osobnym pokoju. A nam pozostanie tylko maleńka łazienka, bo nawet kuchni tam nie ma, tylko aneks w salonie.

Nie wiem, czy to jest dobry pomysł. W takich warunkach łatwiej o kłótnie. Ledwo się tam pomieścimy, zaczną nam przeszkadzać jakieś drobne dziwactwa, całe nasze życie ma się rozgrywać w dosłownie czterech ścianach.

Podobno jeśli to przetrwamy, to nic nas już nie ruszy. Ale czy Waszym zdaniem kawalerka w naszym przypadku to dobry pomysł?

Natalia

Zobacz również: Czy zamieszkać z chłopakiem? Uprzedził mnie, że nie zamierza sprzątać i gotować

57 % tak
43 % nie
Idealne mieszkanie Kasi Tusk: Białe ściany, fortepian, kominek, gustowne fotografie…
Idealne mieszkanie Kasi Tusk: Białe ściany, fortepian, kominek, gustowne fotografie… - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (22)

Ocena: 4.27 / 5
gość (Ocena: 5) 11.07.2019 20:12
Zależy chyba, jak długo jesteście razem i jak poważna jest Wasza relacja... chociaż skoro w ogóle zaczęliście szukać wspólnego mieszkania, to wnioskuję, że macie wobec siebie poważne plany. Ja bym spróbowała. Zrobiłam tak kilka lat temu (kawalerka 32 metry, czytaj zero prywatności) i nie żałujemy :).
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.07.2019 19:56
a skad inni to mają wiedzieć? ja jestem introwertykiem i nie wyobrażam sobie siedziec z kims non stop, nie miec swojego pokoju. są ludzie którym to nie przeszkadza oraz ludzie, którzy nie wiedza że właśnie to im przeszkadza... bo myślą, że tak musi być i nagle wielki szok, jak odkrywają wynajem mieszkania z dwoma pokojami bo się okazało, że całe życie tego potrzebowali i nawet o tym nie wiedzieli.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 11.07.2019 18:29
My z facetem to sie cieszyliśmy jak głupi, kiedy sami wynajęliśmy pierwszą kawalerkę. Żadne z nas nie myślało o tym jak o wyroku skazującym. Wręcz przeciwnie. Przemyśl, czy ten związek ma sens... czasem życie bywa przewrotne i można się znaleźć w takiej sytuacji. Pewnie byście tego nie przetrwali.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.07.2019 16:08
Kolejny rok mieszkam z chlopakiem u jego rodzicow w malutkim pokoiku, to dopiero wyzwanie... ale da sie przezyc :) staramy sie nie klocic za duzo :) żałujemy pieniedzy na wynajem, bo oszczedzamy na swoj kąt
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 11.07.2019 15:45
ja mieszkam z moim chłopakiem w takiej kawalerce. przedpokoik i malutka łazienka - salon/sypialnia i kuchnia. myslę że to wszystko zależy od was, ja powiedziałam chłopakowi, że palić w pokoju nie będzie więc jak pracuje na kompie to siedzi w kuchni gdzie może zapalić. mamy inne godziny dnia i coprawda budzi mnie czasem ale nie jest to jakiś wielki problem dla mnie. potrafimy dać sobie przestrzeń, nie musimy siedzieć sobie na głowie cały dzień jak niektóre pary. myślę że najgorsze w tym wszystkim jest brak przestrzeni na ubrania itd. dałoby się to wygosporadować ale nie mamy w tym momencie budżetu na nowe meble więc jest trochę bałaganu przez ten natłok rzeczy (od jest DJem więc mnóstwo miejsca zajmuje jego consola i głośniki). ogólnie nie jest idealnie ale da się żyć, plus wynajem jest tak niski że aż głupio by było z tego rezygnować
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie