Czy wypowiedzieć lokatorce umowę? Podobno codziennie nocuje u niej inny facet

Adrianna nie chce wynajmować mieszkania rozwiązłej kobiecie.
Czy wypowiedzieć lokatorce umowę? Podobno codziennie nocuje u niej inny facet
fot. Unsplash
19.04.2019

Tak, wiem. Teoretycznie nie powinnam się mieszać w cudze życie. Dopóki wynajmująca regularnie płaci, nie niszczy mieszkania, a sąsiedzi na nią nie narzekają, to nie mam prawa jej wyrzucać. Ale szczerze? Mam jakieś swoje zasady i nie chciałabym, żeby ona mnie kompromitowała.

Zobacz również: Faceci nie mają wątpliwości: Kobiety w tym wieku są najłatwiejsze

Na razie mieszka tam ona, ale kiedyś przestanę wynajmować i sama się wprowadzę. Do tego czasu narobi mi takich kłopotów, że wstyd się będzie pokazywać. No, ale po kolei. Wynajęłam mieszkanie po babci 27-latce. Pracuje, wydaje się sympatyczna, płaci na czas.

Problem w tym, że... Jak to ująć... Zachowuje się nie do końca moralnie i trochę mnie to gorszy.

Sąsiadka to dobra znajoma mojej babci, więc jak czasami przyjdzie jakaś poczta i odbieram ją od lokatorki, to odwiedzam też panią z lokalu obok. Ona mi ostatnio zaczęło mówić, że na korytarzu aż się kotłuje od mężczyzn.

Zobacz również: Malwina przez 10 lat miała 200 partnerów. Prowadzi „dziennik aktywności intymnej”

Podobno moja grzeczna i niesprawiająca żadnych problemów lokatorka prawie co wieczór wraca z innym. Panowie rano wychodzą i tak się zmieniają. Nie dość, że pachnie mi to totalną rozwiązłością, to mam jeszcze inne obawy. Może ona przyjmuje ich jako klientów?

Nie mam na to co prawda żadnych innych dowodów, ale czasami słyszy się takie historie. Wolałabym nie mieć w należącym do mnie mieszkaniu burdelu. Nawet jeśli to jednoosobowa działalność. A jeśli przychodzą za darmo i tak często zmienia facetów - też mi to nie daje spokoju.

Myślicie, że dla świętego spokoju powinnam jej wypowiedzieć umowę?

Adrianna

Zobacz również: Od początku roku miałam już ośmiu facetów. Czy to znaczy, że jestem łatwa?

14 % tak
86 % nie
Trudno gorzej urządzić mieszkanie. Wybrano najbardziej szpetne wnętrza
Trudno gorzej urządzić mieszkanie. Wybrano najbardziej szpetne wnętrza - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (7)

Ocena: 4.57 / 5
gość (Ocena: 5) 20.04.2019 02:03
A co cie obchodzi kto się z kim bzyka? Jak mieszkanie jest w należytym stanie i kobieta płaci na czas rachunki to reszta cie powinna gówno obchodzić. Zajmij się swoim życiem lepiej.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.04.2019 17:06
Ja bym nie wypowiadała. Jej życie erotyczne to nie Twoja sprawa. Sama jestem dosyć staroświecka, jeden mężczyzna w życiu mi wystarcza, ale to nie powód, żeby komuś innemu do łóżka zaglądać. Nie znasz sytuacji. Poza tym, lokator, który płaci i nie robi problemów to skarb. Wynajmowalam mieszkanie katolickiej parze kucharzy, z małym synkiem. Wydawali się idealni. Okazało się, że w domu jest przemoc, natrzaskali rachunki na ogromne kwoty i... rozwiedli się. Ściągnięcie należności za rachunki na drodze sądowej to wieczne przepychanki, a z racji tego, że najemca jest dłużnikiem alimentacyjnych, to potrzeby dziecka będą pierwsze, kiedy w końcu zdecyduje się komuś płacić. Czasem można naprawdę źle trafić, więc warto trzymać się pewnej osoby. Nie wspominając, że starsi ludzie lubią wyolbrzymiać.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.04.2019 16:05
a ja się nie zgodzę - ty Twoje mieszkanie i masz prawo wynająć komu chcesz
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.04.2019 15:41
Co cię obchodzi seks lokatorki?
odpowiedz
gość (Ocena: 2) 19.04.2019 08:03
"Kotłują się na korytarzu" - tak na pewno XD Stare baby zobaczyły jednego albo dwóch facetów i postanowiły umoralniać sąsiadkę. Wynajmujesz mieszkanie i nic Ci do tego kogo ten lokator zaprasza na kwadrat. Dopóki nie ma meliny, płaci i nie ma zadym nie masz podstaw aby się wtrącać
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie