Czy nastolatki biorące pigułki są łatwiejsze? Mam wrażenie, że sypiają z byle kim

Martyna sama się nie zabezpiecza.
Czy nastolatki biorące pigułki są łatwiejsze? Mam wrażenie, że sypiają z byle kim
fot. Pixabay
23.03.2019

Nie mam jeszcze żadnych doświadczeń z chłopakami, a prawie 20 lat na karku. Głośno się do tego nie przyznaję, bo od razu zostałabym wyśmiana. Wcześniej w szkole, a teraz na studiach chyba każdy robi to z każdym. Wszyscy tacy doświadczeni.

Zobacz również: Mama 13-latki dała jej tabletki antykoncepcyjne. Teraz dziewczynka ma opinię „puszczalskiej”

Zastanawiam się, z czego to wynika. Doszłam do wniosku, że w przypadku dziewczyn chodzi o wspólny mianownik: pigułki. Te najłatwiejsze od dawna faszerują się hormonami i chyba stąd taka rozwiązłość. Wierzą, że nie wpadną, więc sypiają z kim popadnie.

Jeśli to matki zaprowadziły je do ginekologa - widocznie odczytały to jako przyzwolenie ze strony rodziców.

Ja pigułek żadnych nie łykam i nadal jestem dziewicą. Czy to dlatego, że się nie zabezpieczam i inaczej poszłabym w tango? Raczej chodzi o to, że nie korzystam z antykoncepcji i dlatego tak się szanuję. Tabletki zmieniają coś w głowie. Na gorsze.

Zobacz również: Chłopak czuje się wykorzystywany przez dziewczynę, bo... to on musi płacić za prezerwatywy

Tylko niech mi nikt nie zarzuca, że jestem świętsza od papieża, bo ja do kościoła nawet nie chodzę. Nie trzeba słuchać księdza, żeby dojść do takich wniosków. Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie. Każda najbardziej "przechodzona" dziewczyna jest cały czas na pigułkach.

Nie chcę być taka jak one, więc na razie się wstrzymuję. Pomyślę o zabezpieczeniu jak poznam wartościowego chłopaka. Nie mam zamiaru sypiać z kimkolwiek. 

Czy Wy też zauważyłyście, że im łatwiejszy dostęp do antykoncepcji, tym mniejsza moralność tych dziewczyn?

Martyna

Zobacz również: LIST: „Mam chłopaka i ochotę na igraszki, ale jestem katoliczką. Jak to pogodzić?!”

21 % tak
79 % nie
Dzieci w ciąży. Uczennice podstawówki chwalą się rosnącymi brzuchami
Dzieci w ciąży. Uczennice podstawówki chwalą się rosnącymi brzuchami - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (13)

Ocena: 3.54 / 5
gość (Ocena: 5) 05.04.2019 14:17
Przyjmowanie tabletek to bardzo duże ułatwienie i jeśli młoda dziewczyna ma wartości to z pewnością nie wpłynie to na jej współżycie z byle kim. Jednak długie ich przyjmowanie też nie jest dobrym rozwiązaniem bo negatywnie wpływa na płodność później takiej młodej kobiety. Ja swojej córce pokazałam, że jest jeszcze coś innego jak tabletki- kupiłam jej tester owulacji ze śliny afrodyta, dałam wybór i pozwoliłam zadecydować. Polecam to każdemu rodzicowi. A tester kupiłam na stronie naturalnaplodnosc.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.03.2019 10:46
trzeba być chorym człowiekiem, żeby wyciągnąć takie wnioski. pigułki to spoko opcja jak masz właśnie stalego partnera i nie potrzebujecie prezerwtyw, ktore tez zabezpieczają przed chorobami. nie wiem jak mozna nie uzywac gumek jeśli juz sie ma pomysly robienia to co chwila z kim innym.
odpowiedz
gość (Ocena: 2) 25.03.2019 10:05
Zaczęłam brać tabletki antykoncepcyjne w wieku 19 lat i dopiero po 3 latach straciłam dziewictwo. Miałam duże problemy z miesiączką i to głównie dlatego ginekolog mi je przepisał. Nie wiem dlaczego wrzucasz wszystkich do jednego wora. Wiele kobiet lub dziewcząt, które stosują antykoncepcję w postaci tabletek lub inną o dziwo nie rozkłada nóg przed kim popadnie. Nie wiem skąd ludzie biorą takie "spostrzeżenia".
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.03.2019 14:24
Hahaha, Ty myślisz, że ludzi przed spółkowaniem z byle kim (tak jakby uprawianie seksu z kimkolwiek było przyjemnością, LOL) powstrzymuje TYLKO możliwość zajścia w ciążę? To mało w życiu widziałaś.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 23.03.2019 16:57
Mnie mama zabrała do ginekologa gdy miałam 18 lat i okres raz na pół roku. Przepisał mi specjalne tabletki antykoncepcyjne (z badań wyszło pcos). Mam 26 lat i cały czas jednego partnera :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie