Bratanica ciągle prosi mnie o pieniądze. Dawać jej?

Ewelina zastanawia się, czy 9-latka nie jest zbyt zachłanna.
Bratanica ciągle prosi mnie o pieniądze. Dawać jej?
fot. Pixabay
12.03.2019

Kiedy przyjęłam propozycję brata i zostałam matką chrzestną jego córki - nie myślałam o obowiązkach. Liczyło się dla mnie to, że będę kimś szczególnym w jej życiu. A pokochałam ją od pierwszego wejrzenia na porodówce.

Zobacz również: LIST: „Czy można zmienić matkę chrzestną? Ona w ogóle nie interesuje się dzieckiem i skąpi na prezenty!”

Z dumą obserwowałam, jak dorasta i z niemowlaka staje się samodzielnym dzieckiem. Niedawno skończyła 9 lat, chodzi do szkoły, ma własnych przyjaciół. Jest też bardzo inteligentna jak na swój wiek. Można z nią pogadać o wszystkim.

Ma w sobie sporo pewności siebie. Nie wiem nawet, czy nie za dużo...

Ona zawsze mówi to, co myśli. Nie ukrywa też, kiedy ma jakiś problem albo czegoś potrzebuje. Z jednej strony to dobrze, ale powoli staje się też kłopotliwe. Zwłaszcza, gdy żali się, że nie ma na coś pieniędzy.

Zobacz również: Nie zostałam matką chrzestną, bo jestem za biedna. Usłyszałam to wprost

Robi to często, bo wie jaka będzie reakcja. Zapytam ją, o co chodzi i ile to kosztuje. A później wyciągnę portfel i załatwię sprawę. Skoro mam, to daję. Ale wiem, że to też nie do końca wychowawcze. Zwłaszcza, że ona traci umiar.

Kiedyś takie prośby pojawiały się maksymalnie raz w miesiącu. Teraz praktycznie co tydzień, jak tylko się widzimy. Marzy o jakiejś płycie, chciałaby pójść z koleżankami na łyżwy, skończyła jej się karta na telefon. Od tego są rodzice, ale chrzestna chyba też.

Dla mnie to nie problem, żeby dać jej kilkadziesiąt złotych. A czy Waszym zdaniem powinnam się tak zawsze zgadzać?

Ewelina

Zobacz również: LIST: „Szukam chrzestnej dla córki. Z wyższym wykształceniem, ładnej i bogatej...”

2 % tak
98 % nie
Pokazała, w jakich warunkach mieszkają jej wnuki. Chce odebrać córce dzieci
Pokazała, w jakich warunkach mieszkają jej wnuki. Chce odebrać córce dzieci - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (7)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 12.03.2019 15:53
takie tam na szybko z internetów. sama się też z tym zgadzam; Obowiązki chrzestnego nie skupiają się jedynie na obdarowywaniu prezentami, to miły dodatek, ale niekonieczny. Najważniejsze, aby ojciec chrzestny przez całe życie służył dziecku dobrą radą i pomagał rodzicom w wychowaniu dziecka w wierze kościoła katolickiego. Chrzestny powinien stanowić dla malucha wzór do naśladowania. Powinien także wspierać rodziców w długim procesie wychowania. Niektórzy twierdzą, iż to chrzestni przejmują opiekę nad dzieckiem po śmierci obojga rodziców.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.03.2019 13:11
bezczelna gowniara, a ty jestes po prostu glupia
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 12.03.2019 09:27
na pewno nie! sama piszesz, ze dziewczynka jest inteligentna. zauwazyla juz, ze da rade z ciebie wyciagnac kase kiedy chce. potrzeby beda rosly, zaraz zacznie sie sponsoorowanie telefonow itd..
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.03.2019 07:28
Wyhodujesz sobie w ten sposób pijawkę. Też jedną miałem. W podobnym wieku to były drobiazgi, ale jak miała 13-14 lat to naciągnęła na tablet, na telefon, po dwa doładowania w tygodniu, na wycieczki, na ciuchy, na pizzę z koleżankami i zawsze jej na coś brakowało paru dych i trzeba było dopłacać. Gdy poprosiłem żeby mi pomogła w jakiejś robocie, to albo zmęczona, albo nie miała czasu, albo coś jeszcze, byle tylko tego nie zrobić, a jak już zrobiła, to widać było że robi to jak za karę, byle jak, aby odwalić. Jak nie chciałem jej czegoś kupić, to zaczęły się szantaże emocjonalne typu "bo się na ciebie obrażę" i faktycznie się obrażała. W końcu dostała porządny, wojskowy OPR i się obraziła na dobre i jeszcze bezczelnie twierdziła że ja jej przecież nic nie kupowałem, a tylko chciałem żeby cały dzień robiła za czekoladę i colę. Na szczęście dla siebie wyczuła moment, w którym się trzeba było ewakuować, bo by jeszcze dostała parę razy z laczka na pożegnanie. Też mnie stać na telefon, tablet i inne takie, ale bez przesady. Ty oczywiście możesz młodej coś kupić, czy dać kasę, ale nie na żądanie, tylko przy jakiejś okazji typu dzień dziecka, czy urodziny.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 12.03.2019 05:28
Absolutnie nie powinnaś. W jej oczach stajesz się chodzącym bankomatem.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie