Czy mój chłopak twierdzi, że jestem gruba? Dał mi wymowny prezent

Dla Justyny taki upominek to aluzja, że powinna schudnąć.
Czy mój chłopak twierdzi, że jestem gruba? Dał mi wymowny prezent
fot. Unsplash
29.11.2018

Wydawało mi się, że on nie jest typowym kolesiem, któremu zależy tylko na wyglądzie. Sam nie jest jakimś macho, więc tym bardziej. Ale może źle to odbierałam i faktycznie coś mu we mnie przeszkadza? Wcześniej nie zauważałam żadnych aluzji.

Zobacz również: Ta dziewczyna została WYRZUCONA z siłowni za „nieodpowiedni” strój. Co w nim złego?!

Dopiero prezent urodzinowy, jaki od niego dostałam, kazał mi się nad tym zastanowić. Różnie można to zinterpretować, ale pierwsze skojarzenie: siłownia - odchudzanie. Tak, wręczył mi karnet na siłkę opłacony na pół roku z góry, czyli nie mam wyjścia.

Powinnam się ucieszyć, bo chciałam zacząć ćwiczyć, a to droga impreza. Ale...

Po pierwsze - trochę to kłopotliwe, bo z góry założył, że przez kolejnych 6 miesięcy będę regularnie trenować. Nie wiem skąd takie optymistyczne założenie, bo żadną fit wariatką nigdy nie byłam. Po drugie i chyba najważniejsze - odczytałam to jako aluzję do mojej figury.

Zobacz również: Jak wygląda 200-kilogramowa biegaczka w obcisłych legginsach? Właśnie tak... (ZDJĘCIA)

Mam sprawne oczy i lustro w domu, więc wiem, że idealnej sylwetki nie posiadam. Przydałoby się trochę schudnąć. Czym innym jest jednak moja świadomość, a nawet jego troska, a czym innym taki jasny komunikat - weź się za siebie, bo źle wyglądasz.

Tak to niestety odebrałam. Pewności siebie na pewno mi to nie dodało.

A może jestem przewrażliwiona i wcale nie o to mu chodziło... Myślicie, że naprawdę ma mnie za grubą i dlatego wysyła na siłownię?

Justyna

Zobacz również: Nie wiesz, jak ubrać się na siłownię? Szczery wpis tej blogerki rozwiewa wszelkie wątpliwości!

60 % tak
40 % nie
Faceci wstydzą się pokazywać z tą ślicznotką. „Znajomi by się ze mnie śmiali”
Faceci wstydzą się pokazywać z tą ślicznotką. „Znajomi by się ze mnie śmiali” - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (8)

Ocena: 5 / 5
Stara baba (Ocena: 5) 29.11.2018 18:22
Przecież na siłownię nie tylko chodzi się po to, żeby schudnąć, ale też po to, by wyrzeźbić czy ujędrnić całość. Myślisz, że wszyscy, którzy tam bywają są lub byli grubi? Poza tym nic nie stracisz, korzystając z tego karnetu: na pewno będziesz miała lepszą sylwetkę i nastrój też Ci się poprawi.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.11.2018 11:42
i co z tego? Mój były też mi kupił karnet na siłownie, bo uważał, że mam "wyglądać jak modelki z instagrama". Wkurzyłam się, nie ukrywam, ale siłownia weszła mi w nawyk, faceta pogoniłam, bo widziałam, że j według innych facetów jestem atrakcyjna. Uwolniłam się od toksycznego związku, ale ZDROWY NAWYK został, do którego dodatkiem jest fajne, wysportowane, zgrabne ciałko :D
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.11.2018 11:09
Nudziłaś mu, że chcesz chodzić, ale że drogo, no to kupił i myślał, że się ucieszysz. Pół roku pewnie stąd, że na krótszy czas prezent mu się wydawał za tani. Ciesz się i korzystaj, możecie razem chodzić I tak spędzać wspólnie czas
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.11.2018 10:22
a dla mnie przerażające jest to, jak ludzie utożsamiają siłownię tylko z chęcią zgubienia kilogramów, a nie pracą nad zdrowiem. wygląd stał się tak ważny, że nikogo nie obchodzi kwestia zdrowia
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.11.2018 10:11
Tak, uważa, że jesteś gruba.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie