Musiałam odwołać udział w weselu koleżanki. Czy zwrócić jej za wyżywienie i nocleg?

Aleksandra potwierdziła obecność, ale nie dotrze na ślub. Chce to jakoś wynagrodzić młodej parze.
Musiałam odwołać udział w weselu koleżanki. Czy zwrócić jej za wyżywienie i nocleg?
fot. Unsplash
29.09.2018

Wszystko było już zaplanowane. Zaproszenie na ślub koleżanki z liceum dostałam jeszcze przed wakacjami i w pierwszy weekend października miałam się bawić na jej weselu. Potwierdziłam obecność z mężem. Zapewniono nam nawet nocleg, wyżywienie i transport między kościołem, salą weselną oraz hotelem.

Zobacz również: LIST: „Dostałam żenujące zaproszenie na ślub. Młodzi proszą o garnki, odkurzacz i pościel”

Organizacja pierwsza klasa, więc cieszyłam się na ten wyjazd. Jednak ostatecznie nic z tego nie wyjdzie, bo okazało się, że teściowa właśnie w tym terminie będzie miała poważną operację. Mąż musi przy niej być, a ja sama się nie wybiorę. Czułabym się głupio i byłoby to nie fair wobec niego.

W ostatniej chwili odwołałam nasze przybycie, ale wiem, jak duży to jest problem.

Co z tego, że wykreślą nas z listy, jak na pewno już wszystko dawno zapłacone. Wyżywienie, nocleg, autobus, pewnie jakiś upominek. Czuję się z tym bardzo źle, bo niechcący naciągnęłam ich na taki wydatek, a się nie pojawię. Prezentu też ode mnie nie dostaną.

Zobacz również: LIST: „Dostałam zaproszenie na wesele składkowe. Mam sobie wykupić BILET WSTĘPU”

Chyba, że załatwić to inaczej i wysłać kopertę pocztą? Albo przekazem? To nie ich wina, że zmieniły mi się plany. Normalnie coś bym im dała i pewnie nie byłaby to mała kwota. Myślę o 500 zł od naszej dwójki. Z życzeniami na nową drogę życia i za fatygę też.

Tylko czy im nie będzie głupio tego przyjąć?

Biję się z myślami. Nie chciałabym być tą złą koleżanką, na którą wydali mnóstwo kasy na darmo. Przynajmniej tak mogłabym się odwdzięczyć. Myślicie, że to dobry pomysł?

Aleksandra

Zobacz również: LIST: „Muszę skreślić z listy gości 20 osób, bo budżet się nie domyka! Jak cofnąć zaproszenie na wesele?”

69 % tak
31 % nie

Polecane wideo

Blogerka plus size zaręczyła się i teraz szuka sukni ślubnej XXL. Która najlepsza?
Blogerka plus size zaręczyła się i teraz szuka sukni ślubnej XXL. Która najlepsza? - zdjęcie 1

Komentarze (9)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 30.09.2018 14:17
Możesz też zapytać koleżankę. Zadzwonić, wytłumaczyć jaka jest sytuacja i zaproponować że oddasz za koszty bo ją lubisz i nie chcesz by była stratna
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 30.09.2018 14:09
myślę, że to bardzo ładny gest i dowód dobrego wychowania
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.09.2018 13:22
Ja tak zrobiłam, miałam być na weselu u przyjaciół ale przez wypadek losowy związany ze zdrowiem musiałam to odwołać. Też mi było głupio z tego powodu i twierdziłam że przynajmniej tyle mogę zrobić skoro idąc na wesele i tak bym im tę kopertę dała.
odpowiedz
Anita (Ocena: 5) 30.09.2018 10:08
Ostatnio miałam dużo wesel u znajomych i zauważyłam, że ludzie traktują wesele jak transakcję handlową. Nie zawsze podpisywałam koperty, tylko jak dawałam kartkę. Po czym dowiedziałam się, że 5 KOPERT BYŁO NIE PODPISANYCH! Toż to najgorsze przestępstwo! Jeśli ktoś mówił, że przyjdzie w parze ale jednak przyszedł sam to już zostało to odnotowane bo przecież mniej pieniędzy. Nie ważne że coś musiało się stać, ktoś tu kogoś wystawił. Liczyło się to że koperta była mniejsza. Kolejna sytuacja, państwo młodzi wiedzieli, że sytacja w jednej rodzinie jest nieciekawa. Utrata pracy, kilkoro dzieci, ale na tej magicznej granicy kiedy mają 18-19 ale nie pracują, więc 500+ nie ma, ale był żal że w kopercie było mniej niż w innych. Jeśli nie poszło się na czyjeś wesele przed paroma laty (bo praca za granicą itd) to nie ma szans żeby tamci przyszli na ich wesele (prawo weselenego Hammurabiego, ty u nas nie byłeś to my też nie przyjdziemy). I mój hit- zapisywanie kto ile dał w kopercie... To jest tak polsko-januszowe myślenie, że mi się odechciewa robić własnego wesela. Także lepiej daj im te pieniądze,bo możesz trafić na czarną listę.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.09.2018 21:51
Głupia jesteś, ja bym nic nie dawała, a na twoje miejsce pewnie ktoś inny przyjdzie.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie