Zatrudnili mnie w fast foodzie. Czy to normalne, że wstydzę się tam pracować? Magda

Zatrudnili mnie w fast foodzie. Czy to normalne, że wstydzę się tam pracować? Magda
16.06.2018

Od kilku miesięcy szukam pracy i zaraz dosłownie oszaleję. Specjalnie poszłam na zaoczne studia, żeby coś robić, ale teraz siedzę i nic nie robię. Zaraz mi zabraknie na czesne, ale nie chcę prosić rodziców. Jakiś czas pracowałam jako recepcjonistka w salonie kosmetycznym, ale to się skończyło. Nie mam więc ani doświadczenia, ani jeszcze wykształcenia, a żyć trzeba. Dla jaj zgłosiłam się do fast foodu i zaproponowali mi pracę.

Naprawdę nie o tym marzyłam, ale pomyślałam, że w ostateczności może być i to. Tak mi się wydawało, a teraz żadnej innej opcji i trzeba podjąć decyzję. Boję się tego, bo wiadomo, jak ludzie patrzą na takie osoby. Sama z pogardą patrzyłam na ludzi podających frytki. Wydawało mi się, że to jakieś głupki, których nie stać na nic lepszego. Teraz sama jestem w takiej sytuacji.

Zobacz również: Co trzecia kobieta pracująca w tej branży ZDRADZA. Lista najbardziej niewiernych zawodów

Dopiero teraz zrozumiałam, że niektórzy nie mieli po prostu innego wyjścia. Wstydzić powinni się ci, którzy nic nie robią, a nie ci, którzy ciężko pracują. Ale to tylko takie gadanie, bo w głębi serca bardzo nie chcę tak skończyć. Fast food dalej źle mi się kojarzy. Musisz być na każde skinienie klienta, a zarabiasz grosze. To trochę upokarzające, że miałabym podawać bułki.

Chyba spaliłabym się ze wstydu, gdyby do lokalu przyszli moi znajomi i miałabym im nakładać frytki i pytać, co do picia... Wszyscy wokół coś tam robią – pracują w biurach, agencjach reklamowych, mediach, a ja miałabym harować przy oleju i wysłuchiwać rozwrzeszczanych dzieciaków i klientów, którym się wydaje, że są nie wiadomo kim.

Zobacz również: W tych zawodach aż roi się od PSYCHOPATÓW. Sprawdź, czy jesteś na liście

Naprawdę nie wiem co robić. Powinnam wziąć tę robotę i szukać w międzyczasie czegoś innego, ale duma mi na to nie pozwala. Wiem, że to może dziwnie brzmieć, ale chyba każdy miałby opory. Chciałabym robić coś poważnego, a smażenie hamburgerów to nie jest zajęcie najwyższych lotów. 

Czy ktoś z Was robił kiedyś coś, co nie do końca mu się podobało? Czy wstydziliście się swojej pracy? Chciałabym zmienić swoje myślenie, ale nie potrafię...

Magda

Zobacz również: Kobiety pracujące w tej branży najszybciej znajdą męża

35 % tak
65 % nie

Polecane wideo

Komentarze (13)

Ocena: 4.69 / 5
gość (Ocena: 5) 18.06.2018 17:07
Na studiach pracowałam na kasie w supermarkecie i wcale się tego nie wstydzę, lepoej tak niż być dorosłą utrzymnką rodziców, to takie osoby powinny się wstydzić.
odpowiedz
ff (Ocena: 5) 16.06.2018 16:41
sama miałam szczęście i znalazłam dobrą pracę, ale nie widzę powodu by gardzić jakąkolwiek osobą, która pracuje uczciwie. z resztą lepiej siedzieć w takim Maku niż u jakiegoś janusza biznesu, któremu się wydaje, że jest panem i władcą, a pracodawca to jego poddany, którego może źle traktować
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 16.06.2018 15:59
Cyt. ,, Sama z pogardą patrzyłam na ludzi podających frytki....,, A ty za kogo się uważasz, kim ty k*rwa jesteś, żeby szydzić z ludzi pracujących w fast foodzie ?! Żadna praca nie hańbi pustaku, a praca sprzątaczki czy kasjerki w Biedrze to już dla ciebie jest okey ??! Widzisz, sama wylądowałaś w Maku smażąc frytki po studiach, które ch*ja ci dały. Studia są dla osób inteligentnych, ale ty taka nie jesteś, skoro nie możesz znaleźć po nich pracy. Trzeba było wybrać konkretny kierunek, a nie jakiś o kant dupy rozbić. Irytuje mnie takie pierd...lenie pustaków i zawsze mnie zastanawiało, co tacy ludzie mają we łbie, żeby oceniać kogoś po pracy jaką wykonuje. Dopóki się komuś w życiu układa i dostanie fajną posadkę jak na tacy, bo tatuś mający firmę zatrudni, i są bogaci, nie zrozumie co to znaczy łapać jakąkolwiek pracę, bo się ma np. dzieci na utrzymaniu, i wyśmiewa ludzi pracujących w ,,prostych,, pracach. Wcale nie jest taka prosta, jak wam się wydaje, uwierzcie mi. Ja pracuję w Macu w Anglii, i tutaj ludzie nie mają takiego zaściankowego podejścia do innych wykonujących taką pracę. Pracuję w nocy i całkiem dobrze zarabiam, przypuszczam, że więcej niż połowa z was. Dlatego zamknijcie pyski i zastanówcie się, czy osoba pracująca na kasie w Macu, na pewno ma gorzej niż wy.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 16.06.2018 14:11
obecnie jest tyle pracy w Polsce ze naprawde mozna przebierac i wybierac, to nie sa te czasy gdy ja konczylam studia i absolutnie wszedzie wymagali doswiadczenia. Nie mieszkam w Polsce juz od kilku ladnych lat, ale czasami tak z ciekawosci zerkam na oferty w kraju i jest naprawde w czym wybierac, niewazne czy restauracje, produkcje, sklepy, jest tez w cholere prac biurowych i to bez zadnego doswiadczenia. Ja kilka lat sprzatalam mimo ze bylam po studiach, ale za to bardzo dobrze zarobilam , cel byl taki ze za gruba zaoszczedzona kase po zrezygnowaniu ze sprzatan moglam sobie wybierac i przebierac w ofertach, odrzucialam moze z 10 ofert ktore mi nie spasowaly ale ja moglam sobie na to pozwolic mimo bezrobicia otrzymywanego za granica, to i tak bym sie z 2 lata nawet bez tej kasy utrzymala. Pozniej przyjelam prace na produkcji , tam sie nauczylam duzo rzeczy technicznych a teraz mam super prace w laboratorium , firma daje coraz to nowe szkolenia. Jak nie masz kasy i rzeczywiscie nie mozesz innej roboty znalesc to chyba bedziesz musiala te prace przyjac ale nie szastaj kasy tylko odkladaj na czarna godzine, zeby po jakims czasie zrezygnowac i miec za co zyc, kazda praca czegos uczy jak nie umiejetnosci to szacunku do innych.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.06.2018 08:36
Było
odpowiedz

Polecane dla Ciebie