Czy jestem darmozjadem? Mieszkam z rodzicami... S., 26 l.

22.02.2018

Dziewczyny, mam 26 lat i dalej mieszkam z rodzicami. Wiem, że czas się usamodzielnić, ale naprawdę nie mam jak. Poważnego faceta brak, pensja też bez szału. Na razie wygodniej jest mi z rodzicami. Chociaż czasami mam ochotę się spakować i przeprowadzić nawet pod most, byle nie wysłuchiwać tych pretensji. Oni twierdzą, że jestem darmozjadem. Wszystko za mnie robią i gdyby nie oni, to bym umarła z głodu i brudu w pokoju...

Chyba nie jest ze mną aż tak źle. Chętnie bym sprzątała cały dom i gotowała codziennie obiadki, ale po prostu nie mam na to aż tyle czasu. Zazwyczaj pracuję przez 10 godzin dziennie, w weekendy robię jeszcze dodatkowy kurs. Praktycznie w domu tylko sypiam. Ale i tak staram się im jakoś pomóc. Często robię duże zakupy, a także płacę część rachunków. Tego nie zauważają.

Co z tego, że wydaję na to wszystko ponad połowę pensji. Oni i tak twierdzą, że na nich żeruję. Tylko dlatego, że na nich spadła cała reszta obowiązków. Sprzątają, gotują, piorą itd. Wiem, że to nic fajnego, ale oni nawet nie próbują się postawić w mojej sytuacji. Gdybym mogła, to bym to robiła, bo nie jestem skończonym leniem. Oni mają czasu aż nadto, więc dziwi mnie ich oburzenie.

Oboje są od 2 lat na emeryturze i praktycznie cały czas siedzą w domu. Nie chcę wszystkiego zrzucać na nich, ale w takiej sytuacji z nudów bym coś porobiła, a nie tylko narzekała. Jak się wyprowadzę, to nagle nie będzie trzeba dbać o porządek i jedzenie? Raczej nie. A na dodatek wtedy odczują to finansowo, bo nikt już się nie dołoży do zakupów i rachunków.

Mam ochotę im to jakoś uświadomić. Wymyśliłam, że w najbliższym miesiącu ani razu nie zrobię zakupów, ani nie zapłacę żadnego rachunku. Ale za to postaram się sprzątać i gotować po pracy. Ciekawe, jak im się taka sytuacja spodoba. Może docenią to, że teraz dbam chociaż o dom pod względem finansowym?

Albo to nic nie da, bo oni narzekają tylko dla zasady, albo z nudów. A mnie to tak boli!

S.

33 % tak
67 % nie

Polecane wideo

Komentarze (35)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 22.02.2018 18:04
Może zamiast zwalić się w internacie porozmawiaj z rodzicami, skoro narzekają najwyraźniej przeszkadza im ta sytuacja, nie masz prawa stawiać swoich potrzeb wyżej niż ich skoro nadal mieszkasz u nich. Może boją się, że wychowali cię na niesamodzielną i będziesz z nimi mieszkać już zawsze, a marzą o emeryturze we dwoje.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 22.02.2018 14:28
a ja jestem ciekawa ile autorka doklada sie miesiecznie do mieszkania i rachunkow, czy jest to suma za ktora moglaby cos sobie wynajac? rozumiem ze nie skoro jeszcze tego nie zrobila..
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.02.2018 12:08
Własnie dla tego nigdy nie będę miała dzieci. Wysrasz takiego gówniaka ido końca życia roszczeniowy bachor będzie siedział ci na głowie. Rodzice sami sobie winni, najpierw nie wyskrobali póki była pora, a potem nie wychowali tylko odchowali pasożyta na całe życie.
zobacz odpowiedzi (5)
gość (Ocena: 5) 22.02.2018 11:10
Z listu ciężko ocenić czy to Ty przesadzasz, czy Twoi rodzice. Z jednej strony może mają rację, a z drugiej może to oni są z tych co to ciągle narzekaja, że nikt im nie pomaga, ale jak już coś zrobisz to awanturę robią? bo np. obiad niedobry, nie ta patelnia użyta, blat niedokładnie wytarty, ubrana nie tak złożone itd... Moja mama taka jest - cokolwiek ktoś w domu zrobi to i tak jest źle i ona "musi potem poprawiać".
odpowiedz
Hahahah (Ocena: 5) 22.02.2018 01:31
Nie rozumiem tego najazdu ludzi, na pewno matka wstawia 5 razy dziennie pranie, pastuje 300 m2 na kolanach, ojciec gotuje wieczerze z 5 dań na 12 osób itp. Moja córka mieszka z nami, jest o rok młodsza od autorki tego listu, uczy się pracuje i czasami wychodzi na miasto. Nigdy do głowy by mi nie przyszło nazwać jej darmozjadem lub pasożytem. Ma plany i powoli je realizuje. Ostatnio każdy w internecie to prezes.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie