Ciągle mu odmawiałam, więc znalazł inny sposób na rozładowanie napięcia. Czy to zdrada? Kasia

Ciągle mu odmawiałam, więc znalazł inny sposób na rozładowanie napięcia. Czy to zdrada? Kasia
15.12.2017

Jestem w sześcioletnim związku. Kocham mojego mężczyznę, on mnie też. Układało nam się dobrze zawsze... Przynajmniej ja tak myślałam. Niedawno zamieszkaliśmy razem, to już ponad pół roku temu. Nie mamy jeszcze ślubu. Tak jak wspomniałam, wydawało mi się, że jest dobrze. Starałam się mu uprzyjemniać wieczory - jakiś strój czy miłe słowa. W ciągu dnia jestem zabiegana, może przez to rozdrażniona. Pracę mam w domu, do tego nakładają się obowiązki - pranie, sprzątanie, gotowanie, normalne czynności, ale w połączeniu z pracą czasem jestem rozdrażniona. 

Ostatnio miewam humorki – marudzę, ciągle mi coś nie pasuje, sporo myślę, widzę siebie negatywnie. Ale nie o tym chciałam wspomnieć. Kilka miesięcy temu przyłapałam mojego faceta na oglądaniu filmów porno - ok, zdarza się. Niby nic, ale mnie to strasznie zabolało, obiecał że więcej tego nie zrobi. Gdy tylko siedział na komputerze, moja wyobraźnia działała na swój sposób. Dziś, gdy pracowałam,  usłyszałam jak chrapie w sypialni, poszłam zerknąć i miał laptopa na kolanach...

Chciałam go odłożyć i patrzę... Otwarte okna: GG , kamerka online i jakiś czat wideo. Wtedy nie wierzyłam w to co widzę, cała się trzęsąc przeczytałam w pośpiechu to. Na czacie się pytał jakiejś laski czy ma kamerkę, na GG niby zwyczajna rozmowa. Obudziłam go, pokazałam, z płaczem uciekłam z pokoju. Był zły, może nawet na siebie. Później przeprosił, mówił że pierwszy raz tam wszedł, przysięgał mi, że mnie nigdy nie zdradził i że tego nie zrobi. Że potrzebował z kimś pogadać...

Wiem że wina leży też po mojej stronie. Jestem marudna, wredna - czasem sama ze sobą wytrzymać nie mogę. Nie wiem co robić. Kocham go nad życie i nie chcę go stracić... Proszę, poradźcie mi, jak to wszystko sobie mam poukładać. Czy to normalne że ogląda filmy porno i że gada z obcymi dziewczynami w Internecie? Chcę ratować ten związek. Ręce opadają, jestem załamana. Co Wy byście zrobiły na moim miejscu? Jakbyście się czuły, co byście zrobiły, żeby się zmienić i radzić sobie same ze sobą? Z góry dziękuję za odpowiedź. 

Kasia

50 % tak
50 % nie

Komentarze (9)

Ocena: 5 / 5
majka (Ocena: 5) 15.12.2017 16:07
serio? caly czas jeswtes rozdrazniona marudna i wogole mu nie dawaj a pozniej sie dziw ze ci zdradza,,
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 15.12.2017 13:39
to nie jest normalne, dla mnie to juz peirwszy znak ze interesuja go inne kobiety i predzej czy pozniej posunie sie dalej. siadzcie i ustalcie co robicie z obowiazkami domowymi, ja pracuje i zajmuje sie domem i jakos daje rade, nie czuje potrzeby sprzatanai dzien w dzien, jak chce to gotujw obiad jak nie to indziemy zjesc na miescie czy zamawiamy cos na szybko..naprawde nei wiem dlaczego niektore baby caly czas w domu poswiecaja na sprzatanai i gotowanie..
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.12.2017 01:27
Serio? Sprzątanie, pranie, gotowanie, a on? Ręce mu ucięło? Przestań być niewolnicą.
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 15.12.2017 00:54
Nie, to nie jest normalne że "gada" przez kamerkę z obcymi laskami. Jak mu się nudzi powinien dzielić z Tobą obowiązki, a nie narzekać że jesteś sfrustrowana i szukać rozrywki na boku. Ja bym uciekała.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo