Czy brać pieniądze od chłopaka? Ja jeszcze nie zarabiam... K.

Czy brać pieniądze od chłopaka? Ja jeszcze nie zarabiam... K.
20.10.2017

Nie wiem jak zacząć... Może krótko opiszę, o co mi chodzi. Nie mam bogatych rodziców, sama jeszcze nie zarabiam, więc tak naprawdę nie mam żadnych pieniędzy dla siebie. Jak chcę gdzieś wyjść, to pojawia się problem. Z chłopakiem ok, bo on zapłaci, ale wyjścia z koleżankami już odpadają. Nawet drobne zakupy też.

Jemu powodzi się dobrze, bo jest o kilka lat starszy i już pracuje. Starcza na wszystkie wspólne przyjemności, czasami mnie też coś odpali, żebym miała cokolwiek w portfelu. To miłe, ale nie wiem czy do końca normalne... Teraz jeszcze zaproponował coś innego.

Chce mi wypłacać „kieszonkowe” co tydzień, albo co miesiąc. Umówimy się na jakąś kwotę i on mi będzie ją dawał. Nie jestem pewna, czy powinnam się na to zgodzić.

On tłumaczy, że jest mu głupio z tego powodu, że czasami coś bym chciała, ale mnie nie stać. Dla niego to żaden problem, więc da mi część swojej pensji i dzięki temu poczuję się pewniej. Brzmi fajnie, bo dobrze mieć własną kasę, ale... No właśnie, czy to naprawdę będą moje pieniądze? W końcu to „tylko” chłopak. Nie mąż, nawet nie narzeczony.

Znamy się dosyć krótko, a on chce mi w pewien sposób płacić. Tylko za co? Czy naprawdę chodzi mu tylko o moje samopoczucie i potrzeby? A może chce sobie kupić mnie? Jak się przyzwyczaję do tego jego kieszonkowego, to trudniej będzie mi go zostawić, jeśli coś się popsuje.

Sama już nie wiem, co mu odpowiedzieć. Poradźcie coś! Boję się, że poczuję się jak utrzymanka.

Nie wiem za bardzo, co bym powiedziała rodzicom, gdyby wykryli, że nagle mam pieniądze. Przecież im nie powiem, że dorabiam, bo zaraz sobie nie wiadomo co pomyślą. Wiedzą zresztą, że przez szkołę nie mam na to czasu. Wiedzą też, że mam starszego chłopaka i wyjdzie na to, że jestem z nim dla pieniędzy.

Albo jeszcze gorzej, że to jakiś sponsoring, bo spotykamy się, a on mi za to płaci. Wiem, że nie to ma na myśli, ale inni mogą tak na to spojrzeć. Nie widzę dobrego rozwiązania. Kiepsko nie mieć pieniędzy, chyba jeszcze gorzej dostawać je nie wiadomo za co.

Czy miałabym się czego wstydzić, gdybym się na to zgodziła?

K.

30 % tak
70 % nie

Komentarze (4)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 20.10.2017 11:48
Ci innego gdy kupi Ci ciuch który Ci się podoba, zapłaci za kino, czy nawet wyjazd, a co innego kieszonkowe. To pierwsze to prezenty, a drugie może Ci wygarnąć przy kłótni. Kieszonkowe dają rodzice, a nie facet. Lepiej znajdź pracę.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 20.10.2017 08:59
nie. przy klotni Ci wygarnie albo komus opowie !
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.10.2017 07:51
Nie, nie i jeszcze raz nie. Musisz być niezależna bo potem będziesz wysłuchiwała żali jak to on Ci daje nawet na podpaski
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo