Czy moja córeczka jest otyła? Ma 3 lata i waży... B., 31 l.

Czy moja córeczka jest otyła? Ma 3 lata i waży... B., 31 l.
14.10.2017

Jestem mamą 3-letniej córeczki. W mojej rodzinie nigdy nie było problemu otyłości, chociaż mała urodziła się dość duża. Prawie 4 kilogramy. I tak dostała 10/10 punktów, więc lekarze nie widzieli niczego groźnego. Od początku ma apetyt, najpierw pierś, potem butelki, słoiczki, powoli wchodziły kolejne dania. Trudno nazwać ją niejadkiem, bo aż sama się prosi o jedzenie. Widzę, że jest dużą, ale mam wrażenie, że niektórzy przesadzają.

Brat mi powiedział ostatnio prosto w twarz, że moje dziecko jest otyłe i to ja jestem tego winna. Podobno robię z niej kalekę. Ale różnica jest taka, że jego dzieci jedzą różne tłuste śmieci i nie tyją, a moja córka odżywia się całkiem zdrowo i rośnie... Nie wiem, w czasie wizyt u lekarza nikt mi nigdy na to uwagi nie zwrócił. Mówiło się, że to dorodny dzieciak i trzeba ją obserwować, ale bez przesady. Waży więcej, niż rówieśnicy, ale czy to źle?

O ile wiem, to dziecko w jej wieku powinno ważyć mniej więcej 12-15 kg. Córka waży już prawie 22. Sporo, ale nikt mi nie wmówi, że wygląda tragicznie. Ma zaokrągloną buzię i tłuste nóżki, ale ja nie widzę tutaj nic groźnego. Przecież to dziecko i na pewno z tego kiedyś wyrośnie. Przyjdzie taki czas, że wyciągnie ją do góry i problemu nie będzie. Na razie niech sobie będzie pulchna. Najważniejsze, że jest zdrowa i szczęśliwa.

Zdaję sobie sprawę, że matka zawsze inaczej patrzy na dziecko, ale jest mi trochę przykro, że ktoś nam takie rzeczy zarzuca. Naprawdę się nad tym uczciwie zastanawiam i uważam, że nie popełniłam żadnego błędu. Moje dziecko nie jest wielkim potworem. Jeśli ktoś zbłądził, to chyba mój brat, bo takich rzeczy się nie mówi!

Rozumiem, że w rodzinie można powiedzieć więcej i szczerze, ale są jakieś granice. Uważam, że on nie ma prawa zwracać mi uwagi w takich sprawach. Nie widzę w tym żadnej troski, ale tylko złośliwość. Czy tylko ja tak myślę? Jeśli przyznam mu rację, to zaraz usłyszę, że mam leniwego męża, a sama jestem brzydka. Skoro w rodzinie można wszystko komentować...

Nie zrywam z nim kontaktu, ale tak szczerze mówiąc, to się trochę na niego obraziłam. Byłoby źle, gdyby moje dziecko ważyło 30 kg, a nie kilka kilogramów więcej, niż norma. Tymczasem on ma je za tłuściocha, a mnie za złą matkę.

Prawda, że przesadził?

B.

79 % tak
21 % nie

Komentarze (20)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 16.10.2017 17:26
obrzydliwy ppotwor, pewnie jak mamusia...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.10.2017 15:18
Nienawidzę takich matek...robią dziecku problem na całe życie. I jeszcze teksty że dziecko je zdrowo i normalnie....to co jest normalne dla dorosłego człowieka nie jest normalne dla dziecka zrozumcie to w końcu głupie matki!!!!!! Też mam taką agentkę w rodzinie...dzieciak gruby jak mały piankowy ludzik, dwa podbródki w wieku 5 lat, a jak siada do stołu to je talerz zupy, kotleta schabowego z górą ziemniaków i mizerią i najlepiej chwilę później deser. ostatnio w święta ja miałam mniej na talerzu jedzenia niż ona! Ale jak zwróciłam na to uwagę to zostałam zgromiona że dzieciak jest głodny. Ten dzieciak jest wiecznie głodny tak ma rozepchany już żołądek......
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.10.2017 13:44
Moje dziecko waży połowę tego, a jest tylko o rok młodsze. Wstyd kobieto tak dziecko paść.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.10.2017 09:00
to strasznie duzo. ja dopiero w 1 kl podst nawet tyle nie wazylam
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.10.2017 21:58
Skąd wiesz, że jest zdrowa? Badałaś ją pod kątem tarczycy? Czy po prostu tak jest, bo ty tak mówisz. Zresztą skoro nie chcesz słuchać opinii innych, że masz zatuczonego dzieciaka, to do lekarza pewnie też jej nie zabierzesz. Ciekawe ile ty ważysz i twój mąż.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo