Rodzice każą mi jeść mięso. Czy mają prawo mnie do tego zmuszać? Ola, 17 l.

Rodzice każą mi jeść mięso. Czy mają prawo mnie do tego zmuszać? Ola, 17 l.
11.10.2017

Mam 17 lat, jestem prawie dorosła, a rodzice traktują mnie jak małe dziecko. Przez całe życie decydowali o wszystkim, a kiedy chcę coś teraz zmienić, to mi na to nie pozwalają. Prawda jest taka, że przejrzałam na oczy. Obejrzałam film o tym, jak traktuje się zwierzęta w hodowlach i przeżyłam wstrząs. Kiedy widzę w lodówce jakieś mięso, to od razu sobie przypominam. Ale jeść muszę, bo jak mama zrobi kotleta, albo kanapki z szynką, to nie mam przecież wyjścia. Od tego mam odruchy wymiotne!

Dużo czytałam na ten temat i wiem, że mięso nie jest człowiekowi potrzebne. Wszystkie składniki można uzyskać z roślin. Naprawdę chciałabym przestać jeść te świństwa, ale oni mi na to nie pozwalają. Powiedzieli, że będę mogła o sobie decydować, jak zacznę się utrzymywać. Do tego czasu to oni ustalają jadłospis. Usłyszałam, że coś mi się poprzestawiało w głowie, bo na samej sałacie nie da się żyć. Nic nie rozumieją.

Gdyby mi pozwolili, to bym się zaczęła tym bardziej interesować. Dowiedziałabym się, co jeść, żeby być zdrową i niczego mi nie brakowało w diecie. Ale ja nie mogę nawet spróbować, bo u nas wszyscy są mięsożerni. Ojciec pochłania straszne ilości mięsa na każdy posiłek, więc mu się nie dziwię. Ale mama? Powinna zrozumieć, że to nie jest głupi wymysł. Dałam jej książkę o wegetarianizmie, ale oczywiście jej nie przeczytała. Słyszę tylko, że to jakieś bajki dla bogaczy.

Wiem, że niektóre produkty ekologiczne są droższe, ale ja nie chcę przestawić całej rodziny na to. Tylko ja bym się tak odżywiała. Sama mogę sobie gotować. Oni twierdzą, że nic nie potrafię i potem mama musiałaby robić jedzenie specjalnie dla mnie. Mają mnie za jakąś kretynkę i to mnie chyba najbardziej w tym wszystkim boli.

Jestem pewna, że chcę się zdrowo odżywiać. Teraz, a nie za ileś tam lat, kiedy się wyprowadzę i zacznę zarabiać. To będzie dla mnie straszna męczarnia. Dlaczego rodzice nie chcą tego zrozumieć? Nie każdy musi być zwolennikiem takiej diety, ale po co mi tego zabraniać?!

Nie mam swoich pieniędzy, żeby kupować sobie wszystko. A gdybym miała wybierać z tego, co jest w lodówce to żyłabym na pomidorach i ogórkach. U nas się nie je kasz, sałat i innych takich rzeczy.

Powiedzcie mi, jak mam załatwić tę sprawę!

Ola

49 % tak
51 % nie

Komentarze (5)

Ocena: 4.2 / 5
anonim (Ocena: 5) 14.10.2017 02:14
rodzice nigdy nic nie rozumieja, uwazaja ze sa madrzejsi, poczekaj do 18 i jedz co chcesz, moja kuzynka miala to samo, a mieso mozesz zastepowac innymi rzeczami nie kazdy musi jesc mieso, spokojnie
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.10.2017 12:32
jak zarobisz i ugotujesz swoje jedzenie to jedz co Ci sie poodba. Taka dorosła a takie dziecko
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.10.2017 07:06
Więc chcesz przejść na weganizm czy wegetarianizm czy chcesz jeść jedzenie oznaczone eko? Ja przestałam jeść mięso sama z siebie, nikt mi tego nie wepchnie przecież to buzi prawda? jak na obiad są ziemniaki, schabowy i surówka, to jem tylko ziemniaki i surówkę. Nie trzeba jeść od razu produktów eko. Poza tym, są na półkach produkty które są nawet zdrowsze i tańsze od nich - wystarczy poszukać ;) ogólnie ten list to trochę taki ból dupy jak dla mnie, sama nie wiesz dokładnie czego chcesz. Naprawdę Twoi rodzice Ci wmuszają mięso? Nie chce mi się wierzyć, że siedzą nad Tobą i patrzą co zjesz, a co nie.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 11.10.2017 07:04
Dziękujemy Papilocie, że co jakiś czas przypominasz nam stare listy!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.10.2017 01:14
Twoja rodzina nie je kaszy i sałaty oraz innych warzyw ?! To bardzo zdrowo się odżywiacie.... nie ma co. A jak jesteście w markecie to nie możesz wybrać nic co chciałabyś do jedzenia, tylko zawsze decydują o tym rodzice ? Przecież to jakiś obłęd. Ja zawsze decydowałam rodzicom co mi mają kupić do kanapek, miała być sałata,szczypiorek, szynka (tylko chuda, drobiowa), jajka z wolnego wybiegu itp. Jeśli kupili coś innego to po prostu tego nie jadłam. Ja też uważam co jem, i byle syfu nie włożę do ust, ale mięso jem. Rzadko, ale istnieje w mojej diecie. Poproś rodziców by kupowali zdrowe produkty do jedzenia, więcej warzyw, owoców zamiast chemii, przecież chyba zależy im na twoim zdrowiu.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo