Czy koleżanka coś przede mną ukrywa? Nigdy nie byłam u niej w domu... Ola

Czy koleżanka coś przede mną ukrywa? Nigdy nie byłam u niej w domu... Ola
05.10.2017

Mam taką sprawę, która mi nie daje spać. Zaprzyjaźniłam się z pewną dziewczyną, która niedawno przyszła do naszej szkoły. Dopiero się poznajemy i chociaż dobrze się dogadujemy, to ona coś chyba ukrywa. Mam wrażenie, że ma jakiś straszny problem, ale wstydzi się o nim powiedzieć. Spotykamy się tylko w szkole, na podwórku, albo u mnie w domu. Nigdy u niej. Może tam się coś złego dzieje?

W głowie mam gonitwę myśli... Co to może być, skoro ona tak broni swoje mieszkanie przede mną? Mam tak dziwne pomysły, że chciałabym to wreszcie sprawdzić. Może ktoś z jej rodziny jest ciężko chory i nie można mu przeszkadzać? Albo ma upośledzone rodzeństwo? Bieda w domu? Ojciec alkoholik? Jeśli tak, to tym bardziej powinnam o tym wiedzieć. Jak się mamy przyjaźnić, to nie powinna bać mi się powiedzieć.

Na razie ona w ogóle unika tego tematu. Nie mam jak się dowiedzieć, bo nikt jej nie zna. Przeniosła się tu niedawno i ja jestem dla niej najbliższa. Zastanawiam się, co z tym zrobić. Próbuję rozmawiać, ale bez skutku. To może ją kiedyś zaskoczyć i przyjść bez zapowiedzi? Nie wiem dokładnie w którym mieszkaniu mieszka, ale blok kojarzę. Mogłabym kiedyś za nią pójść.

Wtedy nie miałaby wyjścia. Chyba by mnie nie wyrzuciła? Nawet jeśli, to wypadałoby się wtedy wytłumaczyć, o co chodzi. Ja jej naprawdę chętnie pomogę, jeśli jest jakiś wielki problem. Nie powinna być z tym sama. Co o tym myślicie?

Ola

47 % tak
53 % nie

Komentarze (8)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 05.10.2017 19:01
Może kiedyś ich znajomi okradli i teraz boją się zapraszać innych. I co, ma ci o tym powiedzieć? Że boją się, że ich okradniesz? Będzie ci wtedy miło?
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 05.10.2017 16:49
Możliwe że ukrywa, ale to nie twoja sprawa, chyba, że sama z własnej woli ci się zwierzy. Może być też tak, że ona, lub jej rodzice nie lubią jak ktoś obcy pałęta się im po domu.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.10.2017 12:37
ja np nie mialam miejsca gdzie posadzic gosci , takze nie swiruj
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.10.2017 11:48
niektórzuy ludzie nie zapraszają do siebie bo 'nie chodzi sie po chałupach' tylko spotyka np. w miejscu publicznym. takie podejście.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 05.10.2017 11:38
Ja też nie zapraszam znajomych do siebie bo mam bardzo ciasno w domu. Nie nachodź jej bo poczuje się skrępowana
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo