Czy takie włosy łonowe spodobają się chłopakowi? Ala, 18 l.

Czy takie włosy łonowe spodobają się chłopakowi? Ala, 18 l.
16.09.2017

Mam delikatny problem, który kiedyś w ogóle mnie nie ruszał, ale teraz nie mogę przestać o tym myśleć. Jestem z chłopakiem, chyba już na poważnie. Trochę to trwa, mamy 18 lat i pewnie dojdzie do wiadomo czego. Nie boję się swojego dziewictwa, bólu i tym podobnych rzeczy, bo to przecież normalne. Bardziej przejmuję się tym, czy on będzie chciał w ogóle ze mną być, kiedy zobaczy mnie zupełnie nago.

Niby wszystko jest ze mną w porządku. Jestem w miarę zgrabna, mam odpowiednie kształty tu i tam. Nie w tym rzecz. Wstydzę się tego, co dzieje się pod moją bielizną. Wiadomo, że przycinam włosy łonowe i nie zostawiam ich tam dużo, ale i tak wszystko widać. Chodzi o ich dziwny kolor. Jestem blondynką, a tam mam... rude! Nie wygląda to zbyt fajnie.

Nie mam nic do rudych osób, chociaż mnie się ten kolor w ogóle nie podoba. Gdybym się taka urodziła, to nie byłoby wyjścia, a to inna sytuacja. Na głowie blond, na ciele jasne włoski, a tam ewidentnie rude i po prostu brzydkie. Ciekawe skąd to się w ogóle wzięło. Sama nie potrafię na to spokojnie patrzeć, a co dopiero, kiedy zobaczy je chłopak.

Dla mnie pierwszy raz będzie wystarczającym stresem. Nagość, bliskość i tak dalej. A tutaj jeszcze taki problem, z którym kompletnie nie wiem co zrobić. Nie mogę ich ogolić zupełnie, bo raz zrobiłam i bardzo tego żałowałam. Włosy odrastają w taki sposób, że wrastają się w skórę i chodzę z czerwoną wysypką. Jak je skrócę, to i tak widać ten paskudny kolor. Nie mówcie, że to nic takiego i przesadzam, skoro to dla mnie taki wstyd.

Może to głupie, ale czy włosy w takim miejscu można jakoś zafarbować? Rozjaśnić, przyciemnić, cokolwiek, byle ich rudość tak nie rzucała się w oczy. Można mówić, że powinnam zaakceptować siebie, ale tego nie akceptuję. Wątpię, żeby chłopak też był zachwycony czymś takim.

Już miałam kilka „bliskich” sytuacji, ale robiłam wszystko, żeby do tego nie doszło. Kocham go, chcę tego, ale ten problem mnie paraliżuje. Poradźcie!

Ala

57 % tak
43 % nie

Komentarze (7)

Ocena: 3.86 / 5
gość (Ocena: 5) 17.09.2017 08:54
Wmów mu, że tak na prawdę masz na imię Ygritte i jesteś łuczniczka należąca do Wolnych Ludzi, którą Mance Ryder wysłał jako szpiega. Musisz się ukrywać, więc farbujesz na blond.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.09.2017 16:00
A po co ci tam włosy?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.09.2017 15:04
ja kiedys farbowałam włosy szamponetkami, takie nasze kaprysy z chłopakiem, mialam bordowe, różowe i blond. nic mi sie nie stało, żadnych podraznień itd a naturalnie mam ciemne. mozesz spróbowac ale to szybko odrasta
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.09.2017 14:35
Jak nie chcesz się golić na zero to idż na woskowanie do kosmetyczki
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 16.09.2017 10:49
No to sobie przefarbuj, na zielono najlepiej. Ha,ha!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo