Czy zamieszkałabyś z muzułmanką? Ewelina, 19 l.

Czy zamieszkałabyś z muzułmanką? Ewelina, 19 l.
30.08.2017

W październiku rozpoczynam studia. Jestem tym wszystkim przerażona, bo nie dość, że mnóstwo nauki mnie czeka, to jeszcze z dala od domu. Zaczęłam już szukać mieszkania, ale nie jest łatwo. Do akademika się nie wybieram, bo widziałam, jakie tam panują warunki. Rodzice sami mi odradzają i chcą mi opłacić jakieś normalne mieszkanie. Oczywiście ze współlokatorem, bo w pojedynkę wyszłoby za dużo. Nikt z moich znajomych się tam nie wybiera, więc muszę szukać wśród obcych.

Zaczęłam od napisania postu na grupie uczelni, ale nikt się nie zgłosił. Trochę mnie to dziwi, bo gdzie ci wszyscy ludzie będą mieszkać? Wreszcie wymyśliłam sobie, że znajdę ogłoszenie osoby, która aktualnie mieszka sama i szuka kogoś, kto się do niej wprowadzi. Trafiłam na fajną ofertę, ale wpadłam jak śliwka w kompot… Z głosu normalna dziewczyna, ale pojechałam do niej i bardzo mnie zaskoczyła.

Otworzyła mi jakaś zasłonięta postać. Dopiero potem dostrzegłam jej twarz. Ładna studentka, ale z wielką chustą na głowie. Myślałam, że to jakiś dowcip, ale kiedy na półce zobaczyłam książkę z tytułem napisanym arabskim pismem, to już nie miałam wątpliwości. Zobaczyła moją minę i rzuciła prosto z mostu, że jest muzułmanką. Ok, nie ma sprawy, ale… nigdy w życiu nie spotkałam nikogo takiego, a nasłuchałam się różnych dziwnych rzeczy.

Wiem, że nie jest terrorystką, zachowuje się całkiem normalnie i mogłam z nią rozmawiać tak, jak z innymi moimi koleżankami. Mogę nawet powiedzieć, że jest bardziej kontaktowa od wielu z nich. Ale podświadomie czegoś się boję. Tylko zaczęłam oglądać mieszkanie i od razu wymyślałam jakieś powody, dlaczego mi się nie podoba. Łóżko za małe, lodówka zbyt duża, dywan w nie taki wzór… Wstyd mi.

Wiem, że nie powinno się mieć takich uprzedzeń, ale nie potrafię się tego pozbyć. Tylko czego ja się boję? Raczej nie tego, że będzie mnie chciała zainteresować Koranem. Chętnie się czegoś dowiem. I nie tego, że pewnie nie pije alkoholu, unika chłopaków i w ogóle jest strasznie konserwatywna. Chyba nie jest, przynajmniej nie zauważyłam. Wydaje mi się, że bardziej przejmuję się opinią innych. To ta, co mieszka z muzułmanką.

Wyjechałam od niej bez żadnej decyzji. Powiedziałam, że się odezwę. Nie mam zbyt wiele czasu. Lokalizacja bardzo dobra, cena przystępna, warunki świetne, a ja się waham. Powiem szczerze - problemem jest ona. I chociaż wiem, że to nie ma kompletnie sensu, coś mnie powstrzymuje.

Co zrobiłybyście na moim miejscu? 

Ewelina

55 % tak
45 % nie

Komentarze (6)

Ocena: 4.67 / 5
Odradzam (Ocena: 3) 30.08.2017 23:32
Odradzam. Różnice kulturowe nie do przebicia. Zresztą to co oni jedzą tak wali, że po pierwszym obiedzie uciekniesz.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 30.08.2017 16:59
Z Muzułmanką tak ale nie z Muzułmaninem.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.08.2017 08:51
Mieszkałam, nie polecam. Syfiara taka, że co chwilę od właścicieli mieszkania nam się obrywalo, mimo że ja swoją część sprzatalam.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 30.08.2017 00:39
Pewnie, byłoby bombowo :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo