Będę świadkową na ślubie i znalazłam idealną sukienkę. Czy jest za tania? Aldona

Będę świadkową na ślubie i znalazłam idealną sukienkę. Czy jest za tania? Aldona
19.07.2017

Czytałam u Was kilka razy o sukienkach dla gości weselnych, ale nie piszę, żeby zapytać o idealny kolor, fason, długość. Mam upatrzoną kreację, ale... Jakby to powiedzieć – wydaje mi się, że jest z niższej półki, niż powinna. Chodziłam po wielu ekskluzywnych sklepach i nic nie znalazłam, aż wreszcie trafiłam do małego sklepu w jeszcze mniejszej miejscowości i wypatrzyłam coś pięknego. Przynajmniej według mnie, bo odpowiada mi fason i kolor, a wszystko do tej pory wydawało mi się kiczowate.

Kiedy zobaczyłam cenę na metce, to aż zapytałam, czy nie brakuje tam jednego zera. Sprzedawczyni stwierdziła, że nie. Kiecka marzeń za 40 zł! Podobno była w sklepie od zeszłego roku, ale nikt jej nie chciał, więc przeceniali. Ze 190 zł coraz niżej. Oczywiście ją wzięłam, ale nie wiem czy wypada mi w czymś takim pójść. Zwłaszcza, że jestem świadkową.

To sukienka delikatnie za kolano, okrągły dekolt, nie za głęboki, odkryte ręce i plecy odkryte do tej samej wysokości, co dekolt. Kolor... Określiłabym to mianem jasnego beżu i z fiołkowymi wykończeniami. Wygląda to naprawdę ślicznie i elegancko. Pochwaliłam się koleżance, to powiedziała, że to jednak za tanie, żeby się w tym pojawić na takiej imprezie. Nie wiem, nie miałam zamiaru paradować z metką...

Jak pytałam inne dziewczyny, które były już świadkowymi, to wszystkie twierdziły, że to się wiąże z ogromnymi wydatkami. Zwłaszcza na kreację, bo w byle jakiej szmacie nie wypada się pojawić. Ja to rozumiem, bo sama myślałam, że wydam przynajmniej 500 zł, a tu taka niespodzianka. Tylko, że moim zdaniem ona nie wygląda na aż tak tanią!

Gdybym ją znalazła w firmowym sklepie, to spokojnie dałabym za nią kilkaset złotych. No, ale wygadałam się niektórym, ile faktycznie zapłaciłam i teraz słyszę, że tak nie wypada. Sama nie wiem co teraz zrobić. Mogę kupić coś innego za kilka stówek, ale czy dzięki temu będę ładniej wyglądała? Naprawdę w to wątpię.

Ale może przynajmniej poczuję się pewniej, bo zawsze to lepiej założyć coś drogiego? Poradźcie coś, bo czasu coraz mniej.

Aldona

25 % tak
75 % nie

Komentarze (6)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 19.07.2017 14:50
Ja w najblizszą sobotę jestem świadkową na ślubie siostry i za długą suknię dałam 300 zl. jednak gdyby kosztowała 50, 100 czy 500 tak samo by mi sie podobała. nie ważna jest cena, ważne jak wygladasz i jak się w niej czujesz :) pamietaj jednak że jesteś drugą osobą na którą będą patrzeć zaraz po pannie młodej wiec powinnaś sie troszkę odróżniać od pozostałych gosci weselnych :)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.07.2017 11:17
ja byłam świadkową w sukience ze szmateksu za 28 zł a wyglądała jak nowiuteńka i dużo droższa, czym się przejmujesz kobieto- toż to problemy pierwszego świata ;)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.07.2017 09:58
Co się przejmujesz ceną? Ja jak szukałam sukienki na ślub cywilny to przez miesiąc zjeździłam całe swoje miasta i dwa większe okoliczne i nie znalazłam nic co by mi pasowało, bo albo nie ten fason, albo materiał nie ten, albo kolor. W końcu już podłamana w małym sklepie znalazłam ładną, białą koronkową sukienkę która super na mnie leżała i nie wyglądała na taką tanią, a kosztowała... 50 zł. Też zakładałam, że wydam z co najmniej 300-400 zł a tu takie coś.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.07.2017 06:32
jeżeli dobrze się w niej czujesz, podoba Ci się, jest elegancka to w czym problem? nikt nie musi znać ceny. Ja błam ostatnio na ślubie przyjaciółki, zarówno pierwszego, jak i drugiego dnia miałam sukienki z second-handów ...
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 19.07.2017 06:31
Jak już zauważyłaś, z metka paradować nie będziesz. Oczywiście, ze wypada. Ważne ze Ci się podoba j wyglada elegancko.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo