Czy powiedzieć narzeczonemu, że nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy? Dorota, 27 l.

Czy powiedzieć narzeczonemu, że nie podoba mi się pierścionek zaręczynowy? Dorota, 27 l.
08.07.2017

Jestem od kilku tygodni zaręczona. Bardzo się z tego powodu cieszę, ale jedna rzecz nie daje mi spokoju. Pierścionek, który dostałam od narzeczonego, delikatnie mówiąc mi się nie podoba. Jako gest to coś wspaniałego, ale wizualnie bez szału. Złoty, za bardzo zdobiony, ciężki i zupełnie nie w moim stylu. Oficjalnie się nim zachwycam, ale w głębi duszy codziennie marzę o tym, żeby wrócić do domu, położyć się do łóżka i go ściągnąć. Nie przyznałam się do tego nikomu. Nawet jemu.

Z tym, że on na samym wstępie zaznaczył, że jak coś, to możemy go wymienić. Ten potraktujmy jako zamiennik. Przyznał, że on się na tym nie znał, sam nie jest przekonany, a u jubilera jest opcja zwrotu. Nie wiem dlaczego, ale powiedziałam mu, że jest najpiękniejszy na świecie i za nic go nie oddam. W emocjach różne głupoty się wygaduje. Teraz już się oswoiłam i żałuję.

Myślicie, że jest na to za późno? Naprawdę źle się czuję z tą błyskotką na palcu. Nie jest jakoś strasznie tandetna, ale bliżej temu pierścionkowi do kiczu, niż klasy. Alergicznie reaguję na złoto. Nie dosłownie, ale na sam widok dostaje dreszczy. Kompletnie nie mój kolor. Białe złoto albo nawet srebro byłoby lepszym wyborem. Tylko jak się z tego teraz wyplątać?

Przecież wmawiałam mu prosto w twarz, że to cudeńko i w ogóle. I nagle mi się odwidziało? Nie powiem chyba, że od początku miałam wątpliwości. Nawet nie wiem czy po takim czasie jubiler zgodzi się go wymienić.

Czy jestem skazana na noszenie tego koszmaru do końca życia?

Próbowałam szukać tego modelu w Internecie i skontaktować się z odpowiednią firmą jubilerską. Nic nie znalazłam. Nie było żadnej metki, ani firmowego opakowania. Tak bym się przynajmniej dowiedziała, czy jest opcja zwrotu, zanim wyskoczę z tym tematem. Ale i tak się boję, że on poczuje się urażony. Na pewno sporo pieniędzy wydał, a ja wyjdę na niewdzięczną.

Nie chcę psuć atmosfery przed ślubem w przyszłym roku. Pomóżcie!

Dorota

65 % tak
35 % nie

Komentarze (6)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 10.07.2017 18:41
Ja bym nie zwracała, nowy pierścionek to już nie będzie TEN z zaręczyn. Po ślubie możesz go już nie nosić i zastąpić obrączką. Tylko ten pierścionek zawsze będzie symbolem zaręczyn. Dla mnie to jest to samo co obrączka i duplikat obrączki po zagubieniu. To nie będzie już to
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.07.2017 01:25
Skoro powiedziałaś mu że ci pasuje i za nic w świecie go nie oddasz, to nie rób z siebie teraz id...iotki i nie mów mu że ci się jednak nie podoba, bo facet nie będzie cie traktował poważnie. Trzeba było od razu mu powiedzieć że nie w twoim stylu jest i chciałabyś go wymienić na mniej ,,krzykliwy,,a nie teraz zawracać chłopakowi du..pę bo jednak ci się nie podoba.....Ciesz się że w ogóle dostałaś pierścionek bo ja jestem w długoletnim związku i pierścionka jak nie miałam, tak nie mam i nic się nie zapowiada.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.07.2017 16:43
Dowiedziałabym się najpierw, ile jest czasu u jubilera na wymianę. Jeśli już za późno, to już bym odpuściła komentarze, ale jakby była jeszcze opcja, to powiedziałabym szczerze, że najpierw emocje wzięły górę, ale przemyślałam jego słowa i też nie jestem przekonana, więc może warto zobaczyć inne opcje. Żaden dramat, pierścionek to dodatek do zaręczyn, nie powinno się go tak poważnie traktować.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.07.2017 11:26
myślę, że jeśli mu powiesz to co napisałaś tutaj to on to zrozumie :) (jeśli jest normalnym facetem, ale zazwyczaj tylko za takich się wychodzi zamąż)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.07.2017 07:43
Zawsze możesz skłamać że zrobiła ci się reakcja alergiczna na żółte złoto i dłoń cię zwędzi. To nie musiało się pokazać pierwszego dnia po założeniu pierścionka. Wtedy nie urazisz go i możesz wymienić.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo