Po odchudzaniu wyglądam jak... buldog! Czy naciągnąć sobie twarz u chirurga? Lidia

Po odchudzaniu wyglądam jak... buldog! Czy naciągnąć sobie twarz u chirurga? Lidia
09.06.2017

Na początku powiem szczerze – nie oczekuję oceny, czy dobrze robię, czy może zgłupiałam. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jak wyglądam. Każdego kolejnego dnia muszę się przemóc, żeby spojrzeć w lustro i nie jest to zbyt miłe doświadczenie. Zdaję sobie sprawę, że wyglądam fatalnie, jak na mój wiek i chyba tylko chirurg będzie mi w stanie pomóc. Skóra twarzy jest obwisła, pomarszczona... Wyglądam jak buldog, a nie 20-kilkuletnia dziewczyna.

Przez lata zmagałam się z otyłością. Nie było to proste, bo rodzice nie widzieli problemu. Tuczyli mnie jak świnkę i to głównie ich wina. Ok, wybaczyłam, wzięłam się za siebie i udało mi się wreszcie schudnąć. Zmarnowałam wiele lat, kiedy wszyscy mnie wytykali, ale jakoś daję sobie radę. Niestety, wraz z kilogramami, straciłam też swoją urodę. Moje całe ciało sflaczało, a na twarzy jest to najbardziej widoczne.

Jestem cała pomarszczona. Nad sylwetką mogę jeszcze jakoś popracować, poddaje się zabiegom u kosmetyczki i powoli odzyskuję jędrność. Te same metody nie działają na moją twarz. Policzki zwisają, zmarszczki wokół ust i oczu są coraz bardziej widoczne. Już nie muszę się zastanawiać, jakbym wyglądała za 20-30 lat. Widzę to w lustrze już dzisiaj. Faceci też to dostrzegają, bo nikt nawet na mnie nie spojrzy...

Wreszcie nie czuję się jak grubaska, pozbyłam się starych nawyków i kompleksów, ale to nie daje mi normalnie żyć. Poważnie zastanawiam się nad liftingiem twarzy, ale nie jestem do końca przekonana, czy przyniesie to dobry efekt. Blizny będą zawsze w jakimś stopniu widoczne... A co, jeśli wszystkie te bruzdy i zmarszczki i tak nie znikną?

Jestem pewna, że jak zobaczy mnie chirurg plastyczny, to nie odmówi mi zabiegu. Nie wymyśliłam sobie tego problemu. Boję się jednak powikłań, że efekt nie będzie zadowalający i co powiedzą inni... Trudno będzie utrzymać to w tajemnicy, bo po takiej operacji nie dochodzi się do siebie następnego dnia. To trwa.

Czy któraś z Czytelniczek była w podobnej sytuacji? Co robić?

Lidia

63 % tak
37 % nie

Komentarze

Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo