Czy mój chłopak za szybko kończy? Nasz seks trwa... Anonim, 22 l.

Czy mój chłopak za szybko kończy? Nasz seks trwa... Anonim, 22 l.
25.07.2017

Przyznam się szczerze, że jestem w pierwszym poważnym związku. Nigdy wcześniej nie miałam innego chłopaka. Z tym aktualnym straciłam dziewictwo i tylko z nim uprawiam seks. Z tego powodu nie mam żadnego porównania. Wiadomo, że coś tak czytałam, ale dane na ten temat są tak różne, że już nie wiem co jest prawdą. A bardzo ciekawi mnie, ile powinien trwać normalny stosunek. Nie za krótki, nie długi jak w filmach, ale zwyczajny. Mam wrażenie, że u nas nie jest z tym najlepiej. Prawda jest taka, że według mnie kończy za szybko i dlatego jeszcze nigdy nie miałam orgazmu.

To znaczy, szczytuję, ale kiedy on już sobie ulży. Albo on robi mi dobrze ręką, albo sama muszę dokończyć. Chwilę trwa, zanim zacznę odczuwać przyjemność ze zbliżenia, a jest już po wszystkim. Myślałam sobie, że to ze mną jest coś nie tak. Ostatnio zaczęłam patrzeć na zegarek, kiedy zaczynaliśmy i już po. Wyniki są raczej tragiczne, ale może się nie znam i niepotrzebnie narzekam…

 

Dwa razy to było około 5 minut, tylko raz 10, ale wtedy nie skończył, bo był zmęczony. Najkrócej - coś ok. 3 minut. Czy któraś kobieta jest w stanie osiągnąć orgazm tak szybko? Mam wrażenie, że on się tym nie przejmuje. Byle zrobić swoje, a mnie ma gdzieś. Ale może to już choroba i po prostu nad tym nie panuje? Tyle się słyszy o przedwczesnym wytrysku. Z drugiej strony, ja to odczuwam czasami jako komplement. Muszę go naprawdę podniecać, skoro tak błyskawicznie dochodzi.

On jest w moim wieku, ale wiem, że miał jakieś doświadczenia wcześniej. Nie widzę, żeby martwił się tą swoją szybkością, więc może to normalne? Różne badania podają, że seks ma trwać kilkanaście minut, a nie np. 3… Więc jak to jest? Coraz bardziej mi się wydaje, że to on ma problem. Ja przy okazji też, bo skoro chcę z nim być na zawsze, to chyba nigdy mi do końca nie dogodzi

Anonim

75 % tak
25 % nie

Komentarze (9)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 27.07.2017 18:07
5 min to zdecydowanie za krótko. Tylko jakiś niewielki odsetek kobiet dojdzie w tym czasie, większość potrzebuje dłuższego seksu.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 26.07.2017 17:56
Dla jednych za krótko, dla innych ok. Mój facet potrzebuje ok. 15-20 min (w tym gra wstępna). Ale zdarzało się, że z - 'zegarkiem w ręku' - kochaliśmy się ponad godzinę. Ja lubię eksperymentować, zmieniać pozycje. Seks oralny, czy analny, zabawki, odgrywanie ról - no problem. Myślę, że nie satysfakcjonowałby mnie seks trwający 3-5 min...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.07.2017 16:21
To raczej z tobą jest coś nie tak, a nie z nim. Ja jestem taka jak twój facet, też szybko zaczynam i szybko dostaję a mój facet zaraz po mnie a nawet chwilę dłużej.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 11.04.2017 16:23
W 5 minut, to on może sobie sam zalatwic ten interes, chyba bym nawet nie zauwazyla, ze to był seks.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.04.2017 09:31
ale 5min kiedy juz jest w tobie czy razem z grą wstępną? bo to zasadnicza różnica. jeśli po grze wstępnej to wydaje mi się że to nie jest jakoś drastycznie krótki czas. jak dla mnie to nawet satysfakcjonujący. tu problem jest w tym że nie masz doświadczenia. kobieta uczy się osiągać orgazm z czasem. ja też na początku musiałam się tego uczyć i próbować różnych rzeczy aby sprawdzić co dla mnie jest najlepsze. a dodam że miałam tylko jednego chłopaka który teraz jest moim mężem. uczyliśmy się tego razem i teraz doszliśmy do perfekcji. na początku często się zdarzało ze nie miałam orgazmu, albo nie były one zadowalające. teraz jest świetnie i przynajmniej w moim przypadku nie chodzi tu o czas. a wręcz przeciwnie. mąż woli o wiele dłużej niż ja. ale dopasowaliśmy się. teraz naprawdę nie zdarza się sytuacja że nie mam orgazmu. jeśli u ciebie się to zdarza to spróbujcie dłuższej gry wstępnej wcześniej. z własnego doświadczenia też wiem że jak mamy np tydzień przerwy to sex jest o wiele intensywniejszy. codzienny sex nie daje takiej satysfakcji ponieważ nie zdążycie się za sobą stęsknić. zawsze można wprowadzić też jakieś urozmaicenia w łóżku. nie mówię tu o jakiś skrajnościach. czasem wystarczy fajna koszulka i mały striptiz. jeśli kręci cię dominacja to namów chłopaka żeby trochę ostrzej cię potraktował. są różne możliwości ale jak mówiłam na początku to jest kwestia dogadania i próbowania. wszystko zależy od tego jak się dogadujecie i czy nie krępujecie się o takich sprawach rozmawiać
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo