Wpadłam z przypadkowym chłopakiem. Czy wpisać go do aktu urodzenia dziecka? Marta, 18 l.

Wpadłam z przypadkowym chłopakiem. Czy wpisać go do aktu urodzenia dziecka? Marta, 18 l.
25.03.2017

Zrobiłam najgłupszą rzecz w życiu i jakoś muszę sobie z tym poradzić. Mam 18 lat, planowałam studia, karierę, nie wiadomo co, ale wyszło, jak wyszło. Chwila nieodpowiedzialności i stało się. Zaszłam w ciążę z chłopakiem, do którego zupełnie nic nie czuję. Nawet dobrze go nie znałam. Nie będę się z tego tłumaczyła, bo sama się za siebie wstydzę. Zachowałam się jak idiotka, ale nic z tym nie zrobię.

Nie powiedziałam mu o tym. Wolałam wcześniej wiedzieć, kim tak naprawdę jest. Okazało się, że to zupełnie nieodpowiedzialny gnojek. Na pewno nie przyzna się do ojcostwa, a jak mu to udowodnię, to i tak nic sobie z tego nie zrobi. Ciągle łazi z jakimiś dziwnymi laskami, nie pracuje, nie uczy się. To kompletny nieudacznik. Szkoda, że się na to nabrałam.

Może to dziwne, ale uważam, że lepiej, by moje dziecko nigdy nie poznało swojego ojca. To nie jest odpowiedni człowiek do tej roli. Zapłodnił, ale to by było chyba na tyle. Nie chcę się z nim szarpać, nie chcę dać mu żadnych praw. Rodzice mówią, że nie mogę tak tego zostawić. Powinnam mu o tym powiedzieć, a później wywalczyć alimenty. Nie tylko ja powinnam mieć ciężko w życiu.

Ale co to da? Wiadomo, że pieniądze są ważne, ale wolę sama o wszystko zawalczyć, niż wprowadzać go do naszego życia. Przecież nie uznam go za ojca dziecka, a później odbiorę mu prawa rodzicielskie. Nawet nie mam do tego podstaw. Wiem tylko, że to człowiek, który zawiedzie mnie i dziecko wiele razy, jeśli tylko mu na to pozwolę.

Mam zamiar urodzić mojego maluszka i na tym rola tego chłopaka się skończy. Nie dowie się o niczym i nie będzie obecny w naszym życiu. Nie chcę wpisywać go do aktu urodzenia. Naprawdę czuję, że bardzo bym tego żałowała. Za dużo się na jego temat nasłuchałam i za dużo widziałam, żeby naiwnie myśleć, że on temu podoła.

Boję się, co zrobię, kiedy dziecko zapyta o tatę, ale teraz nawet nie chcę o tym myśleć. Tak chyba będzie najlepiej.

Marta

59 % tak
41 % nie

Komentarze (9)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 27.03.2017 19:14
a wiecie, że alimenty działają też w drugą stronę? jak ojciec dziecka całe życie siedzi na bezrobociu i nie ma kasy to jak dziecko pojdzie do pracy może być pozwane o alimenty dla rodzica, który 'nie ma środków do życia'. tu też trzeba uważać. i najlepiej nie puszczać się z ludzmi o których g... wiemy.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.03.2017 10:26
Na litość boską.... Poczytaj trochę przepisy: Ty sama nie możesz NIKOGO wpisać do aktu urodzenia. Jeśli dziecko rodzi się w małżeństwie, to z automatu wpisuje się męża na ojca. Jeśli dziecko rodzi się poza małżeństwem, ojciec musi przyjść OSOBIŚCIE do USC i złożyć oświadczenie woli, że jest ojcem i wtedy go wpiszą. Tak więc masz problem z głowy - sama nie możesz podjąć takiej decyzji, bez zgody ojca dziecka.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.03.2017 13:48
Alimenty to jedno, ale wielu rzeczy nie zrobisz, nawet dziecku paszportu nie wyrobisz - bez zgody ojca. Nie wiesz jak się zachowa teraz czy później, może będziesz z kimś innym, lepszym, a za kilka lat przypomni się tatusiowi że ma dziecko i zawalczy, i narobi Ci problemów. Jeżeli nie łączy cię z nim nic, nie wiążesz z nim przyszłosci ani nie wydaje sie byc sensownym odpowiedzialnym czlowiekiem - zastanow sie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.03.2017 12:22
Nie wiesz tak na prawdę jak się zachowa. Często zdarza się że taki hulaj dusza po takiej wiadomości przytomnieje, poważnieje i ma bodziec żeby zmienić swoje życie. Dużo takich przypadków widziałam, z jednym nawet pracuję. Totalny babiarz i luzak, który nic nie traktował poważnie, z niczym i nikim się nie liczył. Aż dziewczyna której zawrócił "niezobowiązująco" oczywiście w głowie zaszła w ciąże. Nie kocha jej i nie chce z nią być to było oczywiste od samego początku. Na początku się bronił, walczył sam ze sobą że nie pozwoli się usidlić, że pewnie nie jest ojcem bla bla... Jak ochłonął, dotarła do niego sytuacja w której się znalazł chyba oprzytomniał. To było chyba ok 6 miesiąca. Stwierdził że jakby ze sobą nie walczył to będzie ojcem i jego wyparcie tego nie zmieni. Poszedł na USG i postanowił być ojcem dla tego dziecka. Wziął odpowiedzialność. Znalazł stałą pracę, dobrze płatną-okazało się że go na to stać. Jest fajnym chłopakiem i jak go poznałam to nigdy nie powiedziałabym że jego początki tak wyglądały. Jest poważny, inteligentny i odpowiedzialny. Zajmuje się swoim synem, nie szczędzi mu pieniędzy ani czasu. Ma narzeczoną ale inną dziewczynę, z tamtą jest na stopie koleżeńskiej. Dziecko przyzwyczajone jest do tego że rodzice są oddzielnie i widuje oboje więc nie ma z tego powodu problemu ani schiz. Także nie wiesz jak zareaguje, bo ta dziewczyna bała się tego samego co ty a okazało się że ta ciąża zmobilizowała tego chłopaka do dorośnięcia.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.03.2017 12:20
Wpisz faceta do aktu urodzenia dziecka, a pozniej walcz o alimenty. W przeciwnym razie on będzie czuł się bezkarnym "dzieciorobem" :P Jeżeli on nie będzie miał kasy na alimenty to płacić będą jego rodzice ;) Skoro dziecko będzie wychowywało się bez ojca, to postaraj się mu zapewnić przynajmniej godziwe warunki życia , a alimenty na pewno Ci w tym pomogą ;)
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo