Czy przyznać się chłopakowi, że popieram PiS? On jest lewakiem... Liwia, 26 l.

Czy przyznać się chłopakowi, że popieram PiS? On jest lewakiem... Liwia, 26 l.
07.03.2017

Mam nadzieję, że moim listem nie wywołam awantury, bo nie taki jest mój cel. Mniejsza z tym, kto jakie ma poglądy. W końcu każdy ma prawo mieć własne przemyślenia i sympatie. Bardziej chodzi mi o to, czy różnice z tego wynikające bardzo wpływają na relacje między ludźmi. Ja mam pierwsze spostrzeżenia, ale zastanawiam się czy da się to jakoś pogodzić...

Okazuje się, że w kwestii polityki, a także spraw światopoglądowych, bardzo, ale to bardzo się różnimy. On się nie kryje i doskonale wiem, jakie ma zdanie na różne tematy. Nie popieram, ale akceptuję. Ciekawa jestem, jak on zareaguje, kiedy dowie się prawdy o mnie. A chodzi o to, że jestem zwolenniczką prawicy, konkretnie PiS-u. On sympatyzuje z lewicą.

Ktoś powie, że gorzej nie można było się dobrać i nie wiem czy nie będzie miał racji...

Wiadomo, jak bardzo Polacy są rozpolitykowani. Wystarczy rzucić nazwisko Kaczyńskiego albo Palikota i od razu skaczemy sobie do oczu. Ja tak nie robię, on też zachowuje się spokojnie, więc może mamy szansę na szczęście? Kilka razy słyszałam jakieś głupie uwagi pod adresem partii, którą popieram, ale to nie było nic strasznego. W kwestii poglądów też można się jakoś dogadać.

On może być zwolennikiem aborcji, legalizacji prostytucji, narkotyków, przeciwnikiem wpływu Kościoła na państwo itd., ale co z tego? Mnie do skrobanki, palenia jointów i obrzucania kościołów jajkami nie zmusi. Po pierwsze – nie dam się, a po drugie – on nie ma takich zapędów. Ale niesmak może pozostać, bo wiem, co on myśli o zwolennikach prawicy.

Oszołomstwo, sekta, zaścianek i w ogóle. A może, gdybym teraz się przyznała, to zmieniłby zdanie?

W końcu zdążył mnie dobrze poznać i wie, że moje poglądy polityczne nie mają większego wpływu na moją osobowość. Lubię imprezować, jestem kontaktowa, radosna. To, że mam określone stanowisko w kilku kwestiach, nie oznacza, że nie da się ze mną normalnie żyć. Wciąż wierzę, że nie będziemy sobie wchodzić w drogę i uda się uniknąć podobnych tematów.

A może jestem naiwna? O takich sprawach w końcu się rozmawia i kiedyś może się to skończyć wielką awanturą. Dlatego sama nie wiem, czy już teraz wykazać się taką szczerością, czy zaczekać, aż ten związek trochę potrwa i stanie się poważniejszy...

Albo w ogóle dać sobie spokój, bo zwolenniczka Kaczyńskiego nie ma czego szukać u boku lewaka?

Liwia

74 % tak
26 % nie

Komentarze (10)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 07.03.2017 22:14
jak słysze slowo 'lewak' to mnie bierze na wymioty. po tym poznaje przygłupa.
zobacz odpowiedzi (3)
beka (Ocena: 5) 07.03.2017 19:40
PiS to prawica? hahaaaaaaaaaaa a od kiedy?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.03.2017 12:19
No patrzcie Państwo... Niby portal dla słabszej, niższej i głupszej części społeczeństwa, a komentarze na poziomie. Szacun.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.03.2017 07:01
typowa, niezorientowana, niedouczona wyborczyni PISu pewnie zaraz sie bedziesz chciała okocić żeby 500plus ciągnąć..
odpowiedz
Stara baba (Ocena: 5) 07.03.2017 02:44
"Mnie do skrobanki, palenia jointów i obrzucania kościołów jajkami nie zmusi. " - nie mierz wszystkich swoja "prawicowa" miara!!! Lewicowe poglady cechuje to, ze masz wybor, a nie zmuszanie do czegokolwiek. Zmuszanie to domena prawactwa! (Pewnie ty chcialabys "zmusic" go do calowania po zadzie sukienowych. :P) Doucz sie. PS. Szkoda tego chlopaka dla takiej glupiej baby.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo