Czy zamykać dziecko w kojcu? Nie mogę go upilnować... Ewa

Czy zamykać dziecko w kojcu? Nie mogę go upilnować... Ewa
22.12.2016

Witam wszystkich, zwłaszcza mamy, które mogłyby mi coś poradzić. Wychowuję kilkumiesięcznego synka. Do niedawna spędzał całe dnie w łóżeczku albo na leżaczku, ale teraz ma ochotę się ciągle ruszać. Tak raczkuje, że zanim się obejrzę, to on już jest przy schodach albo w kuchni. Fajnie, że jest taki żywy, ale to na dłuższą metę jest męczące. Nie potrafię nad nim zapanować. Próbowałam ustawiać przeszkody, żeby się za daleko nie zagalopował, ale i tak znajdzie na to sposób.

Mam cały dom na swojej głowie. Mąż w pracy do późna, a ja muszę się wszystkim zająć. Nie narzekam, bo lubię gotować i sprzątać, ale przy takim ruchliwym dziecku to nie jest możliwe. Do tej pory, jak już musiałam, to wkładałam go do łóżeczka, ale strasznie się wtedy złości. Nie dziwię mu się, bo mama gdzieś sobie chodzi, a on zamknięty na 2 metrach kwadratowych. Pomyślałam, żeby kupić kojec.

Wiem jak to brzmi, ale chodzi mi o taką zagrodę, którą mogłabym przemieszczać. Zamknięte barierki, w środku sporo przestrzeni i syn mógłby sobie łazić. Dzięki temu miałabym go zawsze w zasięgu wzroku, a on nie czułby się ograniczany. Mogłabym np. spokojnie gotować i patrzeć jak się sam bawi. No, ale tu jest problem, bo powiedziałam o tym pomyśle teściowej i jest po prostu oburzona.

Usłyszałam od niej przykre słowa. Stwierdziła, że chcę się pozbyć dziecka i zamknąć je w klatce. Jak jakieś zwierze. A przecież maluszek to nie jest pies, którego można przywiązać do kraty. Nie wiem, jak w ogóle mogła sobie coś takiego pomyśleć, a co dopiero mówić o tym głośno... A jak mi się NIE CHCE nim zajmować, to mogę go podrzucić do niej. Ona mu takiej krzywdy nie zrobi i przynajmniej nie będzie miał traumy.

O czym ta kobieta mówi?! Ja nie chcę się go nigdzie pozbywać. Po prostu chcę mieć możliwość pogodzenia różnych obowiązków i żeby syn był w tym czasie bezpieczny. Ale za jej czasów tak się nie robiło i w ogóle... Nasłuchałam się takich dziwnych rzeczy i już zgłupiałam, czy przypadkiem nie robię czegoś źle.

Wiem, że to może wyglądać jak klatka, ale niczego lepszego jeszcze nie wymyślono. Przecież ja go tam nie włożę za karę, ale po to, żeby mógł sobie raczkować w każdym możliwym kierunku i nie zrobił sobie krzywdy.

Co o tym myślicie?

Ewa

88 % tak
12 % nie

Komentarze (8)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 22.12.2016 12:21
Ja jednak powiem glosno: Twoja tesciowa jest albo zwyczajnie glupia, albo szuka pretekstu, by troche porzadzic (ona chetnie wezmie dziecko, bo ty "nie umiesz", no i przy okazji wychowa po swojemu podwazajac Twoj autorytet). Kojec to tylko taki skladany pokoik w pokoju, mozna podsunac dziecku, ze to jego krolestwo i bedzie sie czulo wazne ;) a Twoj maz powinien kategorycznie wybic z glowy tesciowej takie teksty, bo wy jestescie rodzicami i wy decydujecie o bezpieczenstwie dziecka. Jestes odpowiedzialna osoba i nie daj sobie nic wmowic. Gdybys nie byla, to bys nie pomyslala o bezpieczenstwie malucha.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.12.2016 10:09
Teściowa przesadza. To jest bardzo dobre i fajne rozwiązanie jeśli nie spędza tam całych dni a np. czas kiedy Ty gotujesz. Za czasów teściowej to się dziecko w chodzik wsadzało, więc też niech nie przesadza. Traumy żadnej nie będzie o ile nigdy nie dasz go tam za karę.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.12.2016 08:51
zgadzam sie z tesciowa. z twojego listu wynika ze nie chce ci sie zajmowac dzieckiem
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 22.12.2016 08:07
Nie słuchaj się teściowej, pewnie jak ona miała małe dziecko to takich rzeczy jeszcze po prost nie było i nie potrafi tego zrozumieć. Kojec to bardzo dobry pomysł, jeśli masz miejsce to kup taki większy. Przecież to nie klatka dla zwierząt, dzieciak będzie miał tam pełno zabawek, miękkie podłoże i na pewno się czymś zajmie a Ty będziesz mogła go na chwile zostawić samego i zająć się obowiązkami domowymi. Przecież nie będzie tam siedział cały dzień a Ty nie jesteś w stanie pilnować go 24h na dobę do tego też masz prawo do chwili odpoczynku.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.12.2016 04:27
a tam, uwiąż gówniaka łańcuchem do kaloryfera muahahahhaha >=D
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo