Spałam z 10 chłopakami. Czy jest się czego wstydzić? E., 20 l.

Spałam z 10 chłopakami. Czy jest się czego wstydzić? E., 20 l.
10.12.2016

Sprawa wygląda tak, że trochę udawałam przed nowym chłopakiem. Powiedziałam mu tylko, że byłam w jednym związku i nikogo więcej nie miałam. To jest prawie prawda, bo związek był jeden, ale kilka razy zdarzyło mi się coś innego. Jestem spontaniczna, lubię seks i jak tak przeliczyć, to wyjdzie z 10 chłopaków w sumie do tej pory. To nie było nic znaczącego. Z jednym kilka razy, zresztą na spontanie po imprezie i tyle ich widziałam.

Ostatnio rozmawialiśmy i on chce wiedzieć więcej na mój temat. O czym marzę, jakie mam potrzeby, KIM TAK NAPRAWDĘ JESTEM. Pojawił się temat moich doświadczeń itd. Przepraszam bardzo, ale co go to obchodzi? Dokładnie to mu powiedziałam, a on się zdziwił, dlaczego tak się zdenerwowałam. On uczciwie mówi, że miał dwie partnerki i czeka na moją odpowiedź. Na razie trzymam się wersji, że był jeden, ale sama już nie wiem.

Boję się, że tu wcale nie chodzi o sprawdzenie szczerości. On twierdzi, że mogło być ich nawet 100 (fajnie mnie ocenia, nie ma co), albo ten jeden. To nie jest ważne, bo liczy się to, czy powiem mu całą prawdę. Podobno tylko w ten sposób można stworzyć stabilny związek

Nie bardzo rozumiem, jakie znaczenie ma liczba facetów, z którymi do tej pory spałam. Jak za mało, to pewnie stwierdzi, że coś ze mną nie tak. Jak za dużo, to wyjdzie na to, że jestem łatwa, puszczalska i pewnie za chwilę go zdradzę. Wolałabym przemilczeć ten temat, ale on tak gada, że sama zaczęłam mieć wyrzuty sumienia.

Ciągle siedzi mi w głowie, że go w jakiś sposób „okłamuję”. Ja po prostu nie mówię całej prawdy, bo po co...

Ciekawe, czy da mi się coś poradzić w tej sytuacji. Ja z własnej woli wolałabym się nie chwalić swoimi podbojami, on sugeruje, że nie jestem z nim szczera, jak wyznam najprawdziwszą prawdę, to okaże się, że się „nie szanowałam”. Każde wyjście jest beznadziejne.

Powiedzieć mu, jak było naprawdę? Trzymać się pierwszej wersji? Czy zmyślić coś, żeby wreszcie uwierzył – np. trzech facetów?

Poradźcie, jeśli kiedyś miałyście taką rozmowę, bo mnie to przerasta.

E.

56 % tak
44 % nie

Komentarze (13)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 12.12.2016 22:56
to nie jego sprawa co robiłaś zanim go poznałaś. ja nie kupuję tego, że faceci pytają o takie rzeczy tylko po to zeby wiedzieć, a liczba nie ma dla nich znaczenia. gdyby nie miało to dla nich znaczenia, to by nie pytali. nie mów mu, zwłaszcza, że wiekszość facetów to zwykli hipokryci, którzy uważają, że im wszystko wolno i moga spać z tyloma osobami iloma chcą, ale od kobiet wymagają nie wiadomo czego
odpowiedz
Eme (Ocena: 5) 12.12.2016 13:22
20letnia latawica. Ja mam 22 lata i miałam dwóch bo nie daje na prawo i lewo jak ty. Ogarnij się dziewczyno bo w końcu złapiesz jakąś chorobę.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.12.2016 20:00
Nie chce wiedzieć z iloma był w lozku i ja tez bym nie chciała żeby on mnie o to pytal .Jestesmy razem i tylko to, się teraz liczy .Po co wracac do tak intymnych spraw i trochę mam obawy, ze mogloby ich być dużo .Nie zebym była zazdrosna, ale, no wlasnie zostaloby, to ale .Tak jest dobrze i niech tak zostanie i nawet mnie, to nie interesuje .Wiecej bym myslala, jakbym wiedziała.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.12.2016 17:51
Ja bym się przyznała. Ok, może to dużo, ale to było w przeszłości. Wtedy go nie znałaś i nie musisz czuć się winna. Jednak ja bym też wolała wiedzieć, z iloma dziewczynami do tej pory sypiał mój chłopak.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.12.2016 08:21
Nie mów. W ogóle nie powinno się rozmawiać na te tematy. Ja żałuję, że wiem trochę o życiu seksualnym mojego partnera, bo zastanawiam się jak mu było z innymi, czy dotykał je tak samo jak mnie...i jest mi bardzo przykro bo chciałabym być jedyną.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo