Jeszcze nigdy nie miałam chłopaka. Powinnam zacząć się już martwić? Aga, 24 l.

Jeszcze nigdy nie miałam chłopaka. Powinnam zacząć się już martwić? Aga, 24 l.
05.08.2016

Mam dopiero 24 lata. A może aż 24 lata? Czasami czuję się strasznie staro. Nie, nic mi nie dolega, ale wszyscy twierdzą, że w tym wieku powinnam być już w zupełnie innym miejscu. Być w szczęśliwym związku od kilku lat, planować ślub, myśleć o dziecku. U moich koleżanek tak to mniej więcej wygląda. A ja... Nie mam takich planów, ani marzeń. Nigdy nie miałam nawet chłopaka, więc co dopiero mówić o takich poważnych decyzjach. Nie wiem z czego to wynika, ale byłam, jestem i pewnie jeszcze będę sama.

Ciągle słyszę, że jestem ładna i sympatyczna. To dziwne, że nikogo nie mam. Może i dziwne, ale co mam na to poradzić? Jeszcze się taki nie trafił, więc co miałabym zrobić? Nie szukam nikogo na siłę, byle móc powiedzieć „mam kogoś”. Mnie to jakoś strasznie nie boli, bo wierzę, że kiedyś spotka mnie szczęście. Inni najwyraźniej nie mogą tego znieść

Każda rozmowa kończy lub zaczyna się od tego samego. Pytają mnie, czy WRESZCIE sobie kogoś znalazłam. Czy WRESZCIE przedstawię swojego chłopaka. Takie teksty słyszę od koleżanek, rodziców, a nawet własnej babci. Martwią się, że marnuję swoje życie, bo może jestem za bardzo wybredna. Usłyszałam nawet, że czas ucieka i jeśli czegoś z tym nie zrobię, to umrę jako stara panna. „I kto mi na starość poda szklankę wody?”. Litości!

Nie czuję się gorsza tylko z tego powodu, że nie znalazłam „szczęścia w miłości”. Mam to szczęście w swoich studiach, pracy, rodzinie, znajomych, podróżach. Nie siedzę w domu, nie płaczę do poduszki i nie poluję na byle kogo, byle kogoś mieć. Nie wiem dlaczego cały świat oczekuje ode mnie, że muszę mieć parę, bo inaczej będę nieszczęśliwa. Mam ochotę powiedzieć, żeby dali mi święty spokój i zajęli się swoim życiem.

Oczywiście, zastanawiałam się, dlaczego nigdy nie byłam blisko z żadnym chłopakiem. Na pewno jestem trochę nieśmiała. A jak się przełamię, to może wychodzę na zarozumiałą? Nie wiem, ale podobno każda potwora znajdzie swego amatora, więc kiedyś i na mnie przyjdzie czas. Nie zadręczam się „samotnością”, ale tym jak postrzegają mnie inni. Nic ich nie interesuje poza tym, że jestem SAMA.

Nie doprowadza mnie to do płaczu, ale na pewno odbiera pewność siebie. Niektórych ludzi zaczęłam unikać, bo z góry wiem, jaki temat poruszą. Mam się wszystkim tłumaczyć ze swoich wyborów? A może oni nie mogą znieść tego, że ktoś jest wolny i szczęśliwy równocześnie? Chyba, że powinnam się wstydzić i płakać...

Aga

25 % tak
75 % nie

Polecane wideo

Komentarze (22)

Ocena: 4.64 / 5
gość (Ocena: 5) 06.08.2016 14:53
Nie ma co sie martwić. Moja siostra nie miała chłopaka do 26 roku zycia, uważała, że nie ma po co wiązać sie na sile jesli nie czuje tego czegos. Teraz ma 30 lat, jest ze swoim pierwszym chłopakiem dwa tygodnie po ślubie :)
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 06.08.2016 08:47
No tak, bo najważniejsza rzecz w życiu kobiety to znaleźć sobie chłopa. Jak nie masz lub nie chcesz nikogo mieć to znaczy, że coś z tobą nie tak. Ludzie są jednak durni.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.08.2016 13:02
Bo ty jesteś dziewczyną z pasją, masz coś w głowie, a to teraz odstrasza facetów. Oni wolą tępe dzidy bez zainteresowań i wykształcenia, co im się poddadzą i szybko zaciagną do łóżka. Wierz mi, bo sama zostałam zamieniona na laskę bez pasji i zainteresowań, która dała d... przy pierwszej lepszej okazji. Nie masz czym się przejmować :) W końcu znajdziesz kogoś normalnego :)
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 1) 05.08.2016 09:48
Nie wierzę, że są ludzie, którzy na pytanie "czy mam już zacząć się martwić: kliknęli TAK. Ludzie, serio? Martwić się tylko dlatego, że się chłopa nie ma? Przeraża mnie ta chora mentalność co niektórych.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 05.08.2016 08:45
No nie, normalnie jakbym czytała o sobie sprzed kilku lat. Wtedy też byłam absolutnie pewna, że chcę być sama do końca życia. Ale dziś mam wątpliwości i doprowadziłam się tym już do kompletnego rozstroju nerwowego . Muszę chodzić na trapię indywidualną z psychologiem, bo nie radzę sobie sama ze sobą.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie