Czy pójść do ginekologa mężczyzny? Wstydzę się, on jest taki młody... Joanna, 28 l.

Czy pójść do ginekologa mężczyzny? Wstydzę się, on jest taki młody... Joanna, 28 l.
07.06.2016

Przeprowadziłam się niedawno i musiałam zmienić przychodnię. Na prywatne leczenie mnie nie stać, więc trzeba się jakoś ratować. Tylko mam jeden problem - muszę niedługo pójść do ginekologa, a tutaj dostępny jest tylko jeden. I to facet. Wcześniej przyjmowała też jakaś kobieta, ale poszła na macierzyński i jeszcze nie wróciła. Nie wiem co mam zrobić, bo ja naprawdę nie chciałabym rozkładać nóg przed lekarzem mężczyzną. Jakoś się wstydzę, chociaż wiem, że to dla mojego dobra.

Nigdy wcześniej nie byłam u faceta. Zawsze wybierałam ginekologa ze względu na płeć, a dopiero potem opinie o nim. I tak przez kilka lat męczyłam się u babki, która była wyjątkowo niesympatyczna, ale była kobietą. O tym gościu czytam, że jest dobrym fachowcem, ale jakoś nie potrafię się przemóc. Nie wiem skąd u mnie taka fobia. Do internisty mogę iść bez względu na to, kto mnie przyjmie.

 

 

Słyszałam od koleżanek, że sobie chwalą ginekologów facetów, ale jakoś trudno mi w to uwierzyć. Kobieta kobietę zawsze zrozumie, a tak? Nie wiem, jakoś mi się to nie widzi. Mężczyzna nie powinien mnie oglądać w takiej sytuacji, a do tego jeszcze wkładać mi jakieś przyrządy w wiadome miejsce. Krępuję się tak bardzo, że odkładam wizytę już od 2 tygodni, a naprawdę muszę iść. Coś mnie niepokoi i jeszcze pigułki potrzebuje.

Jeszcze żeby on był jakiś starszy, to mniejszy wstyd. Ale to facet niewiele starszy ode mnie i jakoś tak podwójnie się wstydzę. Z kimś takim to mogłabym pójść na randkę, a nie żeby on mi zaglądał do środka. Może jestem głupia, ale wstyd mi potwornie i nie wiem co robić.

Joanna

34 % tak
66 % nie

Komentarze (13)

Ocena: 4.77 / 5
Anonim (Ocena: 5) 07.06.2016 17:40
ja bylam u dwoch ginekologow-kobiet i sie bardzo zrazilam.......strasznie niemile baby, jedna mnie wysmiala jak mowilam, jak bardzo boli mnie podczas okresu i chcialabym tabletki, ktore mi pomoga, a druga tez bardzo nie fajnie sie zachowala, powiedziala, ze po porodzie mi przejdzie.......zero zrozumienia!!! a niby kobiety...powiedziala, ze macice ulozona w tylozgieciu ma bardzo duzo kobiet i to nie dramat, jakos zyja...no super, ze zyja, ale dlaczego mam sie meczyc w bolu co miesiac? nudnosci, slabniecie, dreszcze, zadne dostepne tabletki nie pomagaja.... w trakcie studiow na medycznym, mialam zajecia z ginekologii i poloznictwa z mezczyznami i byli super lekarzami, super podejscie do pacjentek i opowiadali na zajeciach o wszystkim z pasja :D nawet myslalam,ze po skonczeniu studiow sie do jednego zapisze, bo na pewno mnie nie zapamieta przy takiej ilosci studentow...takze polecam lekarzy mezczyzn, przynajmniej z moich i moich kolezanek doswiadczen :)
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 07.06.2016 10:30
Mój ginekolog też jest dość młody (ma może ze 38 lat) i lepszego lekarza nigdy nie widziałam. :D Profesjonalista, bardzo miły człowiek. :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.06.2016 10:26
Nie wstydź się. To po prostu lekarz. Jeśli jest młody, to lepiej - z doświadczenia kobiet, które znam (i mojego) wynika, że młody ginekolog jest bardzo delikatny i ma świetne podejście. Ponadto młodzi lekarze na 99% nie pozwalają sobie na głupie uwagi. Bardzo zależy im na komforcie pacjentki (zwłaszcza lekarzowi-mężczyźnie, bo wie, że kobieta może się wstydzić).
zobacz odpowiedzi (3)
Anonim (Ocena: 5) 07.06.2016 09:04
To jest lekarz, on dziennie ogląda mnóstwo kobiecych narządów rodnych i na nim to już wrażenia nie robi. Przed facetem się nie wstydzisz to i przed lekarzem nie ma czego. Gdybyś była dziewicą to jeszcze bym to mogła pojąć. Będziesz rodzic dziecko to będzie Cię kilku lekarzy oglądało i co wtedy ? Jak jest mus to jest mus i nie ma co się bawić w sentymenty.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 2) 07.06.2016 08:28
ja właśnie wolałam do faceta, bo wydawało mi się, że kobieta ma tak samo i może czegoś nie rozumieć, np. bolesnych miesiączek, no bo ona akurat tak nie ma. a facet nie wie :D chodzę do faceta od lat i sobie chwalę, chociaż przyznam, że ten "mój" jest starszy, tak koło 50.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo