Czy związek z biseksualistą zawsze kończy się zdradą? Gabrysia

Czy związek z biseksualistą zawsze kończy się zdradą? Gabrysia
03.06.2016

Jestem tolerancyjna i strasznie mnie wnerwiają ludzie, którzy nie potrafią się pogodzić, że niektórzy żyją inaczej od nich. Dlatego nigdy nie związałabym się z kimś, kto obraża osoby o innym kolorze skóry, orientacji seksualnej, wyznaniu. Trafiłam na chłopaka, który myśli jak ja. Mamy nawet w swoim towarzystwie lesbiję i geja. Kamil nigdy nie powiedział o nich złego słowa i bardzo mi się to podobało. Teraz chyba wiem dlatego jest taki otwarty. Sam ma coś na sumieniu.

Jakiś tydzień temu siedzieliśmy sobie wieczorem przy winie. Sporo wypiliśmy i naszło nas na zwierzenia. W pewnym momencie on powiedział, że jakbym go kiedyś rzuciła, to on chyba sobie znajdzie chłopaka, bo faceci przynajmniej się rozumieją. Myślałam, że to żart, ale potem przyznał, że chyba jest biseksualny. Kocha mnie i chce być z kobietą, ale niektórzy mężczyźni też mu się podobają. Zamarłam.

 

Co innego mieć kogoś takiego wśród znajomych, a co innego, kiedy twój własny chłopak mówi, że kręcą go inni faceci! Od tego czasu nam się nie układa i głównie przeze mnie. Na razie nie mam ochoty z nim rozmawiać, bo nie wiem jak się zachować. On twierdzi, że chciał być po prostu szczery i nic to pomiędzy nami nie zmienia. Nadal chce się ze mną ożenić, mieć ze mną dzieci i w ogóle. Nie zamieniłby mnie na nikogo i mam przestać się boczyć.

Ale jak ja mam to zrobić? Przejść do porządku dziennego nad tym, że kiedy jesteśmy gdzieś razem i on rozmawia z kolegą, to ja będę się zastanawiała, czy przypadkiem z nim nie flirtuje? Może go ten facet podnieca i gdyby mógł, to zaciągnąłby go do łóżka? Dla mnie to chora sytuacja. Rozumiem, że można mieć różne upodobania, ale to jakieś rozdwojenie jaźni. Jest z kobietą, ale mógłby z innym mężczyzną... Jeśli jeszcze nie próbował, to przecież w każdej chwili może spróbować to sprawdzić. Nie zniosę zdrady. Tym bardziej z facetem.

 

On twierdzi, że jest biseksualistą, a nie maniakiem, który rzuca się na każdego i nie potrafi być wierny. Mówi, że ze mną jest szczęśliwy i nie chce tego zmieniać. Chciałbym mu uwierzyć, ale to mnie zwyczajnie boli. Wolałabym, żeby to ukrywał, bo ta świadomość mnie dobija. Już nigdy nie będę mogła być pewna, czy na ulicy ogląda się za długimi damskimi nogami, czy patrzy na innych kolesi.

Wątpię, żeby ktoś był w takiej sytuacji, dlatego nie wiem, jak można mi pomóc. Może mogłybyście mi powiedzieć, czy byłybyście w stanie żyć z kimś takim. Mnie się to wydaje niemożliwe, ale może jak przejdzie mi szok, to zacznę inaczej na to patrzeć...

Gabrysia

72 % tak
28 % nie

Komentarze (9)

Ocena: 5 / 5
Pat (Ocena: 5) 01.06.2018 09:46
Nie chodzi o rzucenie się. Ale czy np nie będzie mu czegoś brakowało? Czegoś czego kobieta dac nie może? Skoro np ogląda takie filmy, to jednak do tego tęskni.
odpowiedz
Bom (Ocena: 5) 30.01.2018 17:21
Byłam w związku z bi. Po 3 latach oświadczył mi się, a pół roku później ZDRADZIŁ Z MĘŻCZYZNĄ I PROPONOWAŁ OTWARTY ZWIĄZEK Z JEGO PEDAŁEM
odpowiedz
Bom (Ocena: 5) 30.01.2018 17:19
Byłam w związku z bi. Po 3 latach oświadczył mi się, a pół roku później ZDRADZIŁ Z MĘŻCZYZNĄ I PROPONOWAŁ OTWARTY ZWIĄZEK Z JEGO PEDAŁEM
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 03.06.2016 23:07
na pewno zdradzi bo bedzie chcial spróbowac
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 03.06.2016 22:34
Idąc tym tokiem myślenia powinnam umierać za każdym razem, kiedy mój hetero facet rozmawia z jakąkolwiek dziewczyną bo a może mu się podoba i jeszcze zaczną flirtować. Albo jest się wiernym albo nie.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo