Czy obrażę koleżankę z pracy, jeśli dam jej bon do drogerii? Alicja, 27 l.

Czy obrażę koleżankę z pracy, jeśli dam jej bon do drogerii? Alicja, 27 l.
22.12.2015

Mieliśmy losowanie osób, którym trzeba dać prezent w czasie Wigilii w pracy (odbywa się 23.12). Trafiłam chyba najgorzej w całej firmie, bo to dziewczyna, z którą nie trzymam się zbyt blisko. Jakoś nie potrafimy się dogadać, więc już nie próbuję. Ona pochodzi z biednej rodziny i nie nauczyła się o siebie dbać. Tylko żeby nie było, że to dla mnie jakiś problem – nie dlatego jej nie lubię. To działa w dwie strony, bo ona też kilka razy mnie zraniła.

Upominki mają być do 50 zł. Nie mam na nią żadnego pomysłu. Nie wiem co lubi i co by chciała, a wolę się wprost nie pytać. Niech zostanie tajemnicą, kto ją wylosował. Ja też jeszcze nie wiem od kogo dostanę prezent. Wymyśliłam sobie, że dam jej jakiś bon i niech sama sobie wybiera. Trudno mi trafić w jej gust, bo ona gustu chyba nie ma...

Nie maluje się, włosy zawsze byle jak związane, ciuchy widać, że znoszone. Współczuję jej nawet, więc może bon np. do drogerii? Wybrałabym jakąś sieciówkę, żeby nie musiała jeździć po mieście, a zawsze sobie coś kupi. Mówię to bez uszczypliwości – jej się kosmetyki na pewno przydadzą. Skoro sama na to nie wpadła. Według mnie to praktyczne, bo trudno żebym jej sama kupiła odżywkę do włosów albo coś do malowania.

Co o niej sądzę, to sądzę, ale nie chcę jej robić przykrości w takim dniu. Dlatego pytam Was, czy dobrze to sobie wymyśliłam. Wiem jak się mówi, że niby perfumy w prezencie to sugestia, że ktoś śmierdzi, a szampon dla tych, którzy chodzą z przetłuszczonymi włosami... Ale taki bon? W sumie, to w drogerii można kupić nie tylko kosmetyki.

Alicja

65 % tak
35 % nie

Komentarze (8)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 22.12.2015 15:38
Powiem tak, gdybym miała dać mojej BLISKIEJ koleżance jakiś bon z narracją, że "wiem, że akurat będzie kupować perfumy" i hm sobie dołoży - spoko. Ale gdybym dostała tego typu upominek od dalekiego znajomego to.. to poczułabym się dziwnie. Na zasadzie "no musiał mi coś kupić więc wszedł do pierwszej lepszej sieciówki i poszedł na łatwiznę". Myślę, że do 50pln naprawdę można wymyślić jakiś hm ultra uniwersalny prezent dla każdego. W liceum co prawda wylosowała mnie koleżanka, z którą naprawdę miałam żaden kontakt.. zrobiła mi zimowy zestaw herbat. Na zasadzie po parę dekagramów 5 czy tam 6 rodzajów herbaty plus jakieś dodatki w stylu kandyzowany imbir itd. Ładnie to opakowała i naprawdę wyglądało to dobrze.. niby pierdoła, a jednak miły upominek.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 22.12.2015 14:28
Ja bym się ucieszyła z bonu bo mogę sobie wybrać coś co potrzebuję i co mi się podoba.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 22.12.2015 13:17
Nie rozumiem takich Wigilii w pracy, że losuje się osoby i robi się im prezenty z ograniczonym budżetem. My ze znajomymi robimy też sobie takie Wigilie, ale zamiast robić jakieś bezsensowne prezenty składamy się po 50zł i przeznaczamy te pieniądze na upominki dla dzieci z domów dziecka czy na dzieci z fundacji. Lepiej spożytkowane pieniądze i tyle.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 22.12.2015 11:18
ja tam bym się cieszyła z bonu do drogerii :D laska pewnie znajdzie coś dla siebie
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 22.12.2015 08:43
Moze lepiej bon do sklepu z ubraniami?
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo