Czy wrócić do byłego? Nie przepadam za nim, ale lepszy taki, niż żaden! Monika, 25 l.

Czy wrócić do byłego? Nie przepadam za nim, ale lepszy taki, niż żaden! Monika, 25 l.
18.06.2015

2 tygodnie temu zerwałam ze swoim chłopakiem. Nie byliśmy razem zbyt długo, bo jakieś 3-4 miesiące, ale i tak się do niego przywiązałam. Nawet nie wiem o co dokładnie poszło. Zaczął mnie trochę wkurzać, bo nie wykazywał żadnej inicjatywy. Ciągle tylko siedzenie w domu, albo kolacja w tej samej knajpie, ewentualnie spotkanie z tymi samymi znajomymi. Nuda. Ogólnie to dobry facet, ale myślałam, że znajdę sobie kogoś ciekawszego. Na razie się chyba na to nie zanosi, więc zostałam sama.

Wakacje blisko i mnóstwo okazji do różnych spotkań. A ja sama. Mam jechać na wczasy sama, sama chodzić na basen, imprezować... Wszyscy znajomi są w związkach. Lepszych czy gorszych, ale są. Trochę mnie to wszystko martwi, bo chyba wolałabym mieć w tym czasie kogoś bliskiego. Może on się jeszcze rozkręci i coś by z tego było. Zastanawiam się, czy nie wrócić.

Tylko, że on może i bywa nudny, ale jest też bardzo uparty. Zupełnie nie wiem, jak by na to zareagował. Najpierw go rzucam praktycznie bez powodu, a teraz chcę wracać... Chyba musiałabym paść na kolana i błagać go o przebaczenie. To trochę żenujące, ale w tym momencie chyba nawet mogłabym to zrobić. Nie wiem czy potrzebuję akurat jego, ale chcę mieć przy sobie kogokolwiek. On jest najbliżej.

Wiem, jak to może wyglądać, bo znam swoje uczucia. Najbardziej boli mnie samotność, zwłaszcza teraz, kiedy będzie tyle różnych okazji, a nie to, że akurat jego nie ma przy mnie. Ale jakby był, to byłoby jakoś bardziej znośnie. Pojechalibyśmy razem na wakacje i w ogóle jakoś lepiej by to wyglądało.

Myślicie, że powinnam to zrobić? Męczę się z własnymi myślami. Nie sądziłam, że tak szybko zmienię zdanie. Dalej mam do niego wiele zastrzeżeń, ale chyba lepszy taki, niż żaden. Już wiem, co by mi poradziły przyjaciółki. Zaraz by było, że nie mam godności i się poniżam. Nie wiem, może nawet tak, ale to dla mnie mniejszy problem, niż samotność i tłumaczenie się innym, dlaczego jestem sama.

Będzie jeszcze gorzej, jak on popuka się w głowę i mnie zbędzie, ale coraz częściej myślę o tym, żeby spróbować. Zdecydowanie nie czuję się teraz dobrze, a wydaje mi się, że mam jakąś małą szansę...

Monika

83 % tak
17 % nie

Komentarze (33)

Ocena: 4.88 / 5
Anonim (Ocena: 5) 19.06.2015 22:41
o masakra co za debilizm
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 19.06.2015 22:38
o ja pierdziele ale ludzie to maja problemy ....dziewczyno czy ty siebie slyszysz ? po ci wracac do bylego ? bo nie masz nikogo co ty masz cos z glowa ? myslisz ze ludzie to zabawki sa zeby nimi manipulowac ? wez ty sie ogarnij bo jak to przeczytalam to nie wiedzialam czy smiec sie czy plakac naprawde masakra wez se na sile nie szukaj problemow
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 18.06.2015 21:54
kup se wibrator prostaczko.Mozesz ze soba wszedzie go brac,do kina,restauracji, do kolezanki, na spacer. Wejdzie do prawie kazdej torebki :) I ty bedziesz zadowolona, a i chlopakowi krzywdy nie zrobisz.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 18.06.2015 20:02
Strzelam, że autorka ma max 20 lat i stąd te debilne pytanie. Dziewczyno, weź nie truj mu tyłka, bo sama nie wiesz, czego chcesz. Potrzebujesz tylko kogoś na okazje? To wynajmij sobie męską damę do towarzystwa.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 18.06.2015 18:10
prowokacja
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo