Czy malować się na siłownię? Nie chcę straszyć czerwoną i spoconą twarzą! Renia, 26 l.

Czy malować się na siłownię? Nie chcę straszyć czerwoną i spoconą twarzą! Renia, 26 l.
10.12.2014

Cześć,

nie czekałam na Nowy Rok i zaczęłam chodzić niedawno na siłownię. Jest z czego zrzucać, a w domu nie potrafię się zmobilizować do ćwiczeń. Mam potworne zakwasy i coraz mniej chęci, ale wierzę, że to minie. Atmosfera jest fajna, trener dużo mi pomaga i jestem dobrej myśli. Nie pasuje mi tylko jedna rzecz.

Lubię o siebie dbać i fatalnie czuję się w sportowym stroju. Zwłaszcza, jak po godzinie jestem już cała mokra, czerwona twarz, zlepione włosy i ogólnie obraz nędzy i rozpaczy. Wiem, że siłownia to nie jest rewia mody, ale niektóre dziewczyny nawet w takim stanie wyglądają bardzo atrakcyjnie. To widać po zachowaniu facetów.

Im chętnie pomagają, zagadują, jakieś flirty i w ogóle, a ode mnie uciekają na kilometr. W normalnych sytuacjach mam powodzenie, a tutaj nic! Chyba wiem z czego to może wynikać.

 

Jak się dobrze przyjrzeć, to te wszystkie laski są bardzo fajnie wystylizowane. Nie dość, że ładne i firmowe stroje, to na dodatek reszta też się zgadza. Nie przychodzą ćwiczyć z normalnie związanymi włosami, ale zawsze mają je jakoś fajnie ułożone. Warkocz, jakieś opaski i w ogóle.

Zauważyłam też, że chociaż nie są mocno wymalowane, to ewidentnie mają na sobie makijaż. Tusz do rzęs na bank, jakiś jasny cień na oczy i na pewno dobry podkład, który im się nie zmywa. Pewnie, gdybym sama nie chodziła na siłownię, to bym je wyśmiała, że bez sensu się stroją, ale widzę jak to działa...

Nawet po godzinie wyglądają naprawdę ładnie. Nie wiem jakich kosmetyków do makijażu używają, ale wszystko się trzyma, one czują się pewnie, faceci zerkają. Może wziąć z nich przykład?

Malowanie się na siłownię brzmi głupio i zdaję sobie z tego sprawę, ale skoro to działa? Nie widziałam, żeby któraś z nich się rozmazała albo coś. I żeby nie było, mi nawet nie zależy na uwadze facetów, ale zwyczajnie chciałabym się czuć normalnie, a nie jak jakiś czerwony brzydal.

Co o tym myślicie? Malujecie się albo widziałyście takie sportsmenki z makijażem? Jak Wam się to widzi?

W sumie, to nawet nie wiem, czego miałabym używać, żeby to się trzymało twarzy po takim wysiłku. 

Renia

59 % tak
41 % nie

Polecane wideo

Komentarze (27)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 15.12.2014 16:11
A ja uważam, że szkoda "zapychać" skóry na twarzy, która podczas ćwiczeń naturalnie musi wydzielać więcej potu itp. Takie uniemożliwianie i zapychanie fluidem porów może Ci tylko zaszkodzić. Jednocześnie rozumiem, że nie lubisz siebie widzieć czerwonej, ale to w końcu siłownia..:)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.12.2014 18:57
nie rozumiem w czym problem. jeśli chcesz to się delikatnie pomaluj na siłownię. ja chodzę na aerobik z samymi dziewczynami (nie, to nie jest tylko machanie ręką i nóżką, a po ponad godzinie jestem naprawdę zmęczona) i nakładam makijaż, żeby właśnie nie być czerwona jak burak. dla własnego komfortu. nie maluję się ciągle, bo czasem wychodzę bez makijażu do sklepu czy na wykład nawet, ale na aerobik, gdzie wiem, że czerwona będę wyglądać tragicznie, po prostu nakładam podkład. i tyle.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.12.2014 12:56
Chodzisz na siłownię żeby poćwiczyć czy żeby wyrywać facetów? Jeżeli to pierwsze to odpowiedź sama się nasuwa- po co Ci na siłowni makijaż? Twoja twarz Ci za to podziękuje. Jak się spocisz w makijażu to Twoja cera może się zbuntować bo nie będzie miała czym oddychać
zobacz odpowiedzi (4)
Anonim (Ocena: 5) 10.12.2014 12:00
a ja na siłce zawsze jestem czerwona i cieszę się z tego, a na wymalowane dziunie patrzę z pobłażaniem. Bo wiem, że mam lepsze efekty od nich :) Poza tym rozejrzyj się, większość ludzi nie ma tam makijażu i totalnie to zlewa. Makijaż zapcha Ci pory i będziesz mieć więcej kłopotu niż to warte. Jeśli na prawdę źle się czujesz, zrób sobie przedłużane rzęsy albo doklej kępki, tylko wtedy basen się nie sprawdzi :)
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 10.12.2014 11:38
Siłownia to nie wybieg, że trzeba ładnie wyglądać. Lepiej chyba mieć czerwoną spoconą twarz bez makijażu, niż rozmazany makijaż zmieszany z potem, co wygląda obleśnie. Ja chodzę za Zumbę zawsze nieumalowana, ale jak widzę spocone laski ze spływającym makijażem to aż śmiać mi się chce.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie