Czy rzucić chłopaka, który jest nieziemsko przystojny, ale głupi jak but? Liza, 23 l.

Czy rzucić chłopaka, który jest nieziemsko przystojny, ale głupi jak but? Liza, 23 l.
28.11.2014

Ostatnio przeczytałam tutaj list dziewczyny, której chłopak nie kojarzy podstawowych faktów. Ogólnie to jest całkiem zaradny i miły, ale ma braki w edukacji. Autorka nie dopuszczała do siebie myśli, że mogłaby go rzucić, a bardziej zależy jej na tym, żeby poszerzyć jego horyzonty. Ja jestem w podobnej sytuacji, ale wygląda to jeszcze inaczej. Mój chłopak nie tylko niewiele wie, ale do tego jest zwyczajnie głupi. Pal licho daty i nazwiska, skoro ma problemy z wysławianiem się, wyciąganiem wniosków itp. Nie lubi czytać, nie ogląda programów informacyjnych, nie potrafi się zachować. Ma za to co innego – niesamowitą urodę. Jak to mówią nastolatki – ciacho!!!

No dobra, trochę to infantylne, bo nie jestem jakąś idiotką, której wystarczy towarzystwo pięknego faceta, z którym nie ma o czym pogadać. Do tej pory zwyczajnie nie zwracałam na to uwagi. Zaślepił mnie jego wygląd, mistrzostwo w łóżku, idealne ciało, bielutkie zęby, piękne włosy, silne ramiona... Prezentuje się jak model i możecie się zarzekać, że nie chciałybyście kogoś takiego, ale jestem pewna, że każda dziewczyna chciałaby się prowadzić z takim cudem. To wspaniałe uczucie. Do momentu, aż się odezwie...

Natura jest strasznie niesprawiedliwa. Jeśli da urodę, to zapomina o całej reszcie. Dotyczy to także kobiet, bo większość ładnych nie grzeszy raczej inteligencją. Skłamałbym, gdybym powiedziała, że sama jestem piękna i mądra. Coś tam w głowie mam, ale na modelkę Victorias Secret chyba się nie nadaję. Jakimś cudem trafiłam na mojego pięknego amanta, ale okazuje się, że to tylko fajne opakowanie, bo w środku hula wiatr. Coraz mocniej zastanawiam się, czy ta relacja ma jakiś sens, ale trudno zrezygnować z kogoś takiego.

Może dzięki mnie nabierze trochę ogłady, nauczy się poprawnie mówić, pozna nowe słówka i fakty? Życie z takim głuptasem może być kuszące. Byłabym dla niego matką i nauczycielką, a on spełniałby moje życzenia. I wyglądał. Gdyby jeszcze zaczął świetnie zarabiać, to byłoby jeszcze fajniej...

Zabrzmiałam jak jakaś blachara i utrzymanka, ale tylko głośno myślę. Trochę mi wstyd, że w ogóle dopuszczam do siebie takie wnioski, ale w głębi duszy zastanawiam się nad czym, czy nie zakończyć tego już teraz. On już jest raczej stracony, a ja nie powinnam marnować czasu na takie relacje. Nie mam już 17 lat, tylko trochę więcej... Moje koleżanki mają stałych chłopaków, niektóre już zaplanowały ślub. A ja spaceruję z moim modelem i nic z tego nie wynika.

Próbować jeszcze i liczyć na jakiś cud? Grzecznie podziękować za towarzystwo? A może wygarnąć mu jego głupotę?

Liza

24 % tak
76 % nie

Komentarze (17)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 03.12.2014 16:05
Jeśli jedyną cechą, którą u niego kochasz, jest wygląd - to to raczej miłość nie jest... Dlatego zerwanie byłoby chyba dobrym wyjściem. Ty znalazłabyś kogoś w swoim typie, z kim lubiłabyś rozmawiać itd. On mógłby być z dziewczyną podobną do siebie, która naprawdę by go kochała. I obydwoje bylibyście szczęśliwi. ;) Teraz do anonima (z 28.11, godz 21:19): Wyobraź sobie, że jakiś facet jest z Tobą "z braku laku". Nie ma kobiety, więc chwilowo wystarczy zabawka - a gdy miłość się pojawi, laleczkę można wyrzucić... Zresztą, później autorkę pytania pewnie by dręczyły wyrzuty sumienia, więc Twoja porada jest niekorzystna dla obydwu stron.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.11.2014 21:19
Podłe to co powiem ale dopóki nie znajdziesz inteligentnego to bądź z nim. Większość ludzi jest głupia, jeśli z nim zerwiesz to następny może być też głupi a już nie taki ładny. Jeśli natomiast masz na horyzoncie inteligentnego faceta to bierz się za niego i olej obecnego.
odpowiedz
małpka (Ocena: 5) 28.11.2014 18:36
Nie tak dawno "wyrwał" mnie podobny Adonis. Po miesiącu spotkać, kiedy on zaproponował coś poważniejszego, ja doszłam do wniosku, że to bez sensu. Do znajomych go nie wezmę, bo się nie dogadają, rodzicom nie przedstawię, bo wstyd, że ja taka oczytana, prymuska "prowadzam" się z takim głuptasem. I podziękowałam mu za współpracę ;) Nie potrafił zrozumieć, bo przecież "jestem taki męski, ćwiczę, dziewczyny się za mną oglądają, każda Ci zazdrościła, kiedy szliśmy razem!". Na dłuższą metę to nie ma sensu, uroda przeminie, a nie będziesz miała z kim porozmawiać ;)
odpowiedz
Cold-Hearted (Ocena: 5) 28.11.2014 13:21
"Nie jestem jakąś idiotką, której wystarczy towarzystwo pięknego faceta, z którym nie ma o czym pogadać." Czyny słowom przeczą.
zobacz odpowiedzi (1)
Sandrinee (Ocena: 5) 28.11.2014 12:38
Niestety, Ty mądrzejsza nie jesteś.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo