Czy przyjąć oświadczyny BEZ pierścionka? To jakaś kpina! A., 26 l.

Czy przyjąć oświadczyny BEZ pierścionka? To jakaś kpina! A., 26 l.
20.11.2014

Chce mi się ryczeć... Nie wiem czy inni to sobie wyobrażają, ale ja zawsze wiedziałam, jak powinny wyglądać oświadczyny. Jakieś romantyczne miejsce, ukochany klęka, wręcza pierścionek i zadaje to najważniejsze pytanie. U mnie było prawie tak samo, ale prawie robi ogromną różnicę. Przepraszam, jeśli wyjdzie mi to nieskładnie, ale piszę o tym zajściu zaledwie dzień po...

Wiedziałam, że coś się święci, bo chodził niespokojny od tygodnia. Musiał się długo zbierać w sobie. Nie wiem skąd te wątpliwości, ale nieważne. Podejrzewałam oświadczyny już rok temu, ale w tym to już na pewno. No i wczoraj się zapowiedział u mnie, bo nie mieszkamy jeszcze razem. Pytał czy będą moi rodzice itd.

Przyszedł, usiadł przed telewizorem i myślałam, że już po wszystkim, ale nie. Zaskoczył mnie tak, że nie mogę dojść do siebie.

 

Poszłam zrobić mu herbatę, wnoszę ją do pokoju, a on już klęczy. Myślałam, że go połamało w krzyżu albo coś takiego, ale nie. Klęczy i patrzy na mnie. Prawie mi ta szklanka zleciała na podłogę. Wreszcie na kolanach podszedł do mnie, chwycił za rękę i zapytał całkiem normalnie, czy za niego wyjdę. Tak zwyczajnie, jakby pytał w sklepie, czy jest cukier. Wiedziałam, że będą kłopoty. Nic nie mówię, łzy już mi lecą po policzkach i czekam, co dalej.

On wstaje, przytula mnie i pyta „no to tak czy nie?”. Zapytałam czy to wszystko, co przygotował. Stwierdził, że zapomniał kupić kwiaty... Pierścionka też nie ma, bo nie wiedział jaki rozmiar (!!!), a w ogóle, to kupi mi jakiś super, jak się poprawi sytuacja finansowa. Teraz to szkoda zachodu na jakieś byle co. A mnie właśnie na tym byle czym zależało najbardziej! Chciałam mieć symbol, który by mi przypominał o tym dniu. Nie mam do dzisiaj.

Zaczęłam z nim rozmawiać, jak to sobie wyobraża, kiedy chciałby wziąć ślub itd. Żadnego tak czy nie z moich ust nie usłyszał, bo zupełnie mnie rozwalił swoim brakiem wyobraźni. Jak można się oświadczać bez pierścionka?Może być najtańszy, nawet z byle metalu, ale żeby był!

On teraz chodzi i się chwali, że się oświadczył, ale ja wcale oficjalnie nie przyjęłam zaręczyn. Pewnie, że go kocham, ale jestem wkurzona tą całą sytuacją. Nie tak miało być. Zaczynam się zastanawiać, czy on tak przez całe życie będzie miał wszystko w nosie. Ja nie chcę mieć takiego byle kogo obok siebie, kto nie potrafi się zachować.

W sumie, to teraz chcę się nie zgodzić albo odwołać te oświadczyny, jeśli on myśli, że się zgodziłam. Chyba nie tak powinnam być potraktowana...

A.

82 % tak
18 % nie

Komentarze (78)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 21.11.2014 15:55
Oj ci faceci... zwykły srebrny nawet za 50 zł by mi odpowiadał a nie jeszcze tłumaczenia że sytuacja finansowa kiepsko
odpowiedz
Kosa (Ocena: 5) 20.11.2014 23:58
Boże po co trzy miesięczne wypłaty ? to ja powinnam dostać pierścionek za ogromną sumę. Szczerze? głupoty tu wypisujesz, następna księżniczka która oczekuje Bóg wie czego. Mam swoją rodzinę, facet mi się oświadczył z tą cała otoczką, ale czy to ważne, nie wydaje mi się. Przyjęłabym go nawet bez pierścionka. Czy dla Ciebie aż tak ważny jest ten kawałek metalu?. Okazujesz jaka jesteś niedojrzała emocjonalnie, czysta materialistka i nic więcej. Jak czytam te głupoty co niektóre tutaj piszą to aż brak słów mam. Tracę wiarę w ludzi , same kobiety które nie cenią faceta za jego serce, miłość . Powinnaś się cieszyć, że jesteś dla niego na tyle ważna, że w ogóle Ci się oświadczył, bo ja na jego miejscu nie zrobiłabym tego. Mam nadzieje, że ten list trafi do niego, przejrzy na oczy, jak potraktowała go ta "niby" kochająca osoba. To chyba nie jest prawdziwa miłość z Twojej strony skoro ważniejszy jest pierścionek.
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 20.11.2014 22:01
Juz Leszek w "Daleko od szosy" mowil "mezczyzna musi miec pieniadze". Ten Twoj nie dosc, ze nie ma pieniedzy to jeszcze klasy i oglady towarzyskiej mu brak. Nawet bym sie na Twoim miejscu nie zastanawiala, szkoda czasu na takiego dziada.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 20.11.2014 20:36
Miałam "podobnie". Też mi się oświadczył bez pierścionka, co prawda kwiaty były, ale nie odpowiedziałam ani "tak" ani "nie", bo dla mnie to nie były oświadczyny. Powiedział, że po pierścionek pójdziemy do jubilera razem, to wybiorę sobie taki jaki mi się podoba... Tyle, że ja nie chcę wybierać. Wolałabym dostać pierścionek który nie do końca mi się podoba, ale go dostać, a nie sama sobie wybierać - wiem, że niektórzy tak robią, ale mi się takie coś nigdy nie podobało. Póki co dalej jest dla mnie chłopakiem, narzeczonym zostanie jak się bardziej postara. Na co dzień jest strasznie kochany i strasznie o mnie dba, ale nie powiem... zdenerwowała mnie tamta sytuacja. Wolałabym już dłużej poczekać, ale żeby to były normalne zaręczyny i jakaś miła atmosfera, bo jednak pierścionek to jest taki symbol.
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 20.11.2014 19:34
zgadzam się z większością osób tutaj. Tragedia. Oczywiście, nikt z takiej okazji nie wymaga wycieczki na Karaiby, ale to, co on odwalił to jest szczyt! Szkoda, że przy wyjściu z mieszkania, jak wiązał buty nie zadał Ci tego pytania. Katastrofa. Tu chodzi o odpowiedni nastrój...może być nawet w parku, na chodniku, ale ważny jest odpowiedni nastrój. Jak tego nie ma to jest g*wno a nie zaręczyny
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo