Czy pozwolić chłopakowi widywać się z moim byłym? Są kolegami! Monika, 25 l.

Czy pozwolić chłopakowi widywać się z moim byłym? Są kolegami! Monika, 25 l.
23.09.2014

Może moja historia da komuś do myślenia... Tak się właśnie kończą związki, które rozpoczynały się od zwykłej przyjaźni. U mnie to było tak, że od zawsze miałam obok siebie tę samą grupkę znajomych. Kilka koleżanek i kolegów. Niektórzy z nich byli w związkach, ale mimo to trzymaliśmy się razem. Wszystkie imprezy, wyjścia, wyjazdy itd. Nikomu nie przyszło do głowy, żeby startować do siebie nawzajem. Znaliśmy się od lat i nic większego nie zaiskrzyło, więc nie było nawet takiego ryzyka. Ja niestety złamałam te zasady.

Rok temu oficjalnie z kolegą stworzyliśmy parę. Przeżywałam trudne chwile, on zachował się bardzo w porządku i dostrzegłam w nim kogoś więcej. Nie będę się rozpisywała, ale przed wakacjami okazało się, że on już nie chce ze mną być. Rzucił mnie bez słowa i w sumie nasza paczka się przez to rozsypała. Wtedy wyjechałam nad morze z drugim kolegą i znowu wydarzyło się coś, co tylko utrudnia mi życie. Znałam go od lat, a wtedy normalnie się zakochałam.

 

Od tego czasu jesteśmy razem i chociaż utrzymujemy kontakt z niektórymi osobami, to wolałabym, żeby on się nie widywał z tym drugim. Przecież on mnie skrzywdził, poza tym jest moim byłym, więc nie powinni być dalej przyjaciółmi. To jest nie fair wobec mnie i oboje powinni o tym wiedzieć. Na razie nic sobie z tego nie robią. Nie mogę im tego zabronić, więc udaję, że nie ma problemu. Ale jest i to ogromny, bo za każdym razem, kiedy mój chłopak idzie do niego, to chce mi się płakać. Widzi moją minę, ale co z tego...

Zastanawiam się, co mam z tym zrobić. Tak naprawdę to chciałabym, żeby zerwali ze sobą kontakt. Ja mojego byłego po prostu nienawidzę. Nie chcę go widywać, ani nawet o nim słyszeć. A znajomość z obecnym sprawia, że ciągle jest gdzieś obecny. Nawet jeśli nie osobiście, to wystarczy mi sama świadomość, że właśnie siedzą razem. Może jeszcze plotkują na mój temat?!

Próbowałam o tym rozmawiać, ale nie potrafię być twarda. Powiedziałam, że mi się to nie podoba i to on powinien zdecydować. Tak zdecydował, że w weekend znowu się widzieli. Chyba dłużej już tego nie zniosę. Czy ja mam prawo od niego zażądać, żeby przestał się z nim kolegować? Chyba, że przesadzam i nie powinnam w to wnikać... Ale nic nie poradzę na to, że tak mnie to boli.

Nie mam zamiaru mu wybierać przyjaciół, tylko dlaczego to musi być akurat on?!

Proszę o poradę. Czy mam dalej udawać, że nic się nie dzieje? A jeśli tak, to jak zmienić swoje nastawienie do tego? Ciekawa jestem, czy tylko ja mam takiego pecha w życiu...

Monika

82 % tak
18 % nie

Komentarze (6)

Ocena: 5 / 5
miyu-chan (Ocena: 5) 23.09.2014 16:17
A prawda jest taka, że panownie siedzą przed kompem lub telewizorem i grają w durne gierki popijając piwo. Mają całą sytuację głęboko gdzieś i do głowy by im nie przyszło, by Cię obgadywać. Faceci, to nie kobiety, nie knują i nie manipulują, jeśli pomimo przeszłości nadal chcą się kumplować, to znaczy, że sobie wyjaśnili co i jak i temat jest zamknięty. Męskie przyjaźnie są inne od kobiecych, nawet dziewczyna nie jest w stanie zepsuć więzów łączącychnajlepszych kumpli.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 23.09.2014 16:12
nie przejmuj się, ja jestem z przyjacielem mojego bylego chłopaka z którym byłam 2 lata temu. Dalej się przyjaźńią
odpowiedz
D. (Ocena: 5) 23.09.2014 09:11
Strasznie mnie rozbawiłaś. Masz prawo wymagać? Uważaj żeby on nie zaczął wymagać i Cie nie zostawił. Nie możesz mu mówić co ma robić i z kim się kumplować. Załóżmy, że są bardzo dobrymi kumplami i świetnie się dogadują od wielu lat. Mają nagle zerwać znajomość, bo Ty go nie lubisz? Na prawdę nie widzisz jak to śmiesznie brzmi? Jeśli kazałaś mu wybierać to bój się żeby nie wybrał jego, bo to, że z Toba jest to jeszcze nie znaczy, że jesteś miłością jego życia i już wie, że chce z Tobą spędzić całe życie, a ta przyjaźń z Twoim byłym może być dla niego czym na całe życie i tylko na tym stracisz. Co Cię tak w tym boli? Nie Ciebie jedną facet skrzywdził, wystarczy, że wyjdziesz z tym z klasą. Ja tak zrobiłam. Długo wyłam po nocach, ale nkt o tym nie wiedział, teraz traktujemy się jak zwyczajni znajomi i tyle. Nigdy bym nie wpadła na cos takiego/
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 23.09.2014 01:07
Moim zdaniem fakt, że "nienawidzisz" swojego byłego pokazuje, że Wasza relacja nie jest jeszcze zakończona. Nawet jeśli Cię skrzywdził, to po czasie powinnaś mieć do niego neutralny stosunek, dopiero wtedy można wejść w kolejny, zdrowy związek. Moim zdaniem Ty masz niepoukładane sprawy z byłym i to jest największy problem. Z tym, że to nie jest problem Twojego obecnego partnera. Jeśli oni się przyjaźnią od lat, to Ty nie masz prawa wymagać, żeby dla Ciebie rezygnował z tej przyjaźni. To bez sensu po prostu. Na Twoim miejscu spróbowałabym ułożyć sobie z byłym relacje tak, żeby nie było między Wami żadnych negatywnych uczuć. To on skrzywdził, wiec rozumiem, że unosisz się honorem i nie chcesz pierwsza oczyszczać atmosfery, ale jeśli się na to zdecydujesz to pokażesz, że już go przebolałaś i jesteś ponad tym, co się między Wami wydarzyło. Zainicjuj rozmowę i zrezygnuj z nienawiści, ona nigdy do niczego nie prowadzi. No i na pewno nie próbuj odebrać ukochanemu starego przyjaciela, nawet jeśli Ci się to uda, to ostatecznie będziesz musiała żyć ze świadomością, że unieszczęśliwiłaś swojego faceta, a to strasznie słabe. Czytając te problemy mam czasami wrażenie, że dziewczynom przeszkadzają po prostu WSZYSCY w otoczeniu ich facetów. Koledzy, źle. Koleżanki, jeszcze gorzej. Najlepiej trzymajcie swoich panów w klatkach, wtedy tylko Wy będziecie mogły na nich patrzeć i z nimi rozmawiać :)
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo