Czy zgodzić się na wyjazd córki z kolegą? Ufam jej, ale... Sylwia

Czy zgodzić się na wyjazd córki z kolegą? Ufam jej, ale... Sylwia
02.07.2014

Sama wychowuję swoją 15-letnią córkę i do tej pory radziłam sobie nieźle. Nie było łatwo, bo często brakowało męskiego autorytetu, ale dałyśmy radę. Wydaje mi się, że jest wyjątkowo odpowiedzialna, jak na swój wiek i nie powinna mi zrobić żadnej przykrej niespodzianki. Tylko, że nigdy nie można mieć pewności. Staram się nie być nadopiekuńcza, ale wiadomo, że bardzo się o nią boję. Niedawno poprosiła mnie o zgodę na wyjazd z kolegą pod namiot. Nie jakoś na dziko, ale na pole namiotowe, które jest własnością jego wujka.

Moje pierwsze skojarzenia były oczywiste – to chyba ktoś więcej, niż kolega i wiadomo, jak to się może skończyć. Nie mogę przyłożyć do tego ręki. W tym wieku ma się różne dziwne pomysły i często kończy się to tragicznie. Może jestem przewrażliwiona, ale oczami wyobraźni zobaczyłam moją córkę z ciążowym brzuchem. Nie powiedziałam jej o tym, ale stwierdziłam, że muszę się zastanowić.

 

Zastanawiam się tak od tygodnia i nie potrafię jej odpowiedzieć. Bardzo nie chciałabym jej ograniczać, bo nigdy nie wywinęła żadnego numeru i mogę jej ufać. Tylko, że to nieco inna sytuacja. Gdyby jechała z koleżanką, to puściłabym ją bez problemu. Chłopak to zawsze chłopak. Nawet jeśli ona go nazywa tylko „kolegą”.

Jakoś nie uspokaja mnie fakt, że to pole namiotowe wujka i on pewnie będzie ich w jakiś sposób pilnował. Ani nawet odpowiedzialność mojej córki, której jej nigdy nie odmawiałam.

Chyba za dużo się nasłuchałam o podobnych niewinnych wyjazdach, żeby z czystym sumieniem się na to zgodzić. Wstyd mi porównywać moją córkę do innych, ale to jest silniejsze ode mnie. Przecież ona też może zbłądzić.

Zdaję sobie sprawę, że to przewidywanie najczarniejszych scenariuszy. Wcale nie musi się to tak skończyć. On może być rzeczywiście tylko jej dobrym przyjacielem. Ona może mieć silniejszy kręgosłup moralny, niż mi się wydaje. Wszystko to prawda, ale to mnie nie uspokaja i nadal nie wiem, co z tym fantem zrobić.

Pozwolić i liczyć na to, że nic się nie wydarzy? Czy dmuchać na zimne i narazić się na to, że ona się obrazi i przestanie mi cokolwiek mówić? Jednak wychowywanie małego dziecka to nic w porównaniu z nastolatkiem.

Możecie mi szczerze powiedzieć, jak zareagować na taką prośbę?

Sylwia

54 % tak
46 % nie

Komentarze (31)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 03.07.2014 12:01
idź z nią do ginekologa i niech przepisze jej tabletki anty. Zacznie brać i będziesz spokojna, ona z resztą też. Ja bym nie puściła takiej gówniary samej z chłopakiem pod namiot. Nie oszukujmy się, ale 15 lat to jeszcze dziecko, które próbuje być dorosłym, ale w głowie to ma niewiele. Sorry, ale jak widzę dzisiejsze nastolatki i ich zachowanie to aż nóż człowiekowi się w kieszeni otwiera :D
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 02.07.2014 22:58
15 lat ? Uważam, że za mało. W tym wieku samodzielny wyjazd we dwoje ? To nawet nie chodzi o to, że mogą coś zmajstrować, bo do tego nie trzeba nigdzie wyjeżdżać :) Jednak wydaje mi się, że jest to zbyt młody wiek. Jeśli jechałaby paczka osób, które dodatkowo dobrze zna matka i zna też poszczególnych rodziców tejże paczki ( z którymi może podyskutować na temat tego wyjazdu, czy wszyscy są za i tak dalej ), to można się zastanowić - ktoś odwiezie, ktoś przywiezie, ktoś zaglądnie sprawdzić, co robią dzieciaki. Ja nawet jak miałam 17 czy 18 lat i wyjeżdżałam ze znajomymi na wakacje, to wszyscy rodzice zawsze nas odwozili, sprawdzali, czy to miejsce nadaje się do spędzania czasu, mieli też kontakt z innymi rodzicami. Rodzicom nawet nie chodziło o to, że przywieziemy w gratisie coś ze sobą, bo nigdy nie robili mi pogadanek, tylko po prostu chcieli wiedzieć, gdzie i z kim jedzie ich dziecko. Dzieci to jednak dzieci i tak trzeba je traktować :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 02.07.2014 21:19
ona ma 15 lat, teraz puścisz ją na wyjazd, to później będzie gadała że chce u niego nocować, chce z nim jechać za granicę, i tak będzie Ci przesuwać granicę aż do pierwszej wpadki, skąd wiesz czy się nie upije, a on powie jej że lepiej jest bez gumki? niestety, choćby nie wiadomo jaka była to namiot z kolegą nie skonczy się na śpiewaniu przy ognisku. Dajesz im ciche przyzwolenie na seks. A pomyślałaś co zrobisz jak np, będą mieli wypadek, coś jej się stanie? ona nie man awet 18 lat
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 02.07.2014 19:43
nie zodziłabym sie, ale ze względu na jej wiek. 15 lat to dziecko. jak coś sie stanie to media momentalnie zadadzą pytanie: kto puścił dziecko samo, gdzie byli rodzice? jak chce w tym wieku sama jechać, to co najwyżej na OBÓZ.
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 02.07.2014 14:53
15 latka sama z chłopakiem na wyjeździe?? Mi się to w głowie nie mieści. Fajnie, że jest odpowiedzialna i mądra, jak mówisz, ale to przecież wciąż dziecko. W dodatku dziecko w okresie dojrzewania, które zaczyna interesować bliskość dwóch osób. Jak nie chcesz zostać jeszcze babcią to dobrowolnie nie stwarzaj córce sytuacji swobodnego uprawiania seksu. Ona, wiedząc że zgodziłaś się na wyjazd może to również uznać jako zgodę na rozpoczęcie współżycia
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo