Czy mam świętować rocznicę ślubu rodziców, którzy się nienawidzą?! Laura, 19 l.

Czy mam świętować rocznicę ślubu rodziców, którzy się nienawidzą?! Laura, 19 l.
11.03.2014

Może mój problem nie wydaje się jakiś straszny, ale jest dość męczący, więc naprawdę liczę, że ktoś mi pomoże. Od początku: moja mama ma swoje zasady, które i nam, dzieciom zawsze wpajała. Między innymi, że na okazje typu imieniny, urodziny, Dzień Matki, Ojca, należy świętującą osobę czymś obdarować. Choćby kwiatek i życzenia, choć to, w mniemaniu mojej mamy, jest pójściem na łatwiznę. W każdym razie, na wszystkie okazje się staram. Ja najbardziej, moje siostry podchodzą do tego luźniej, ale młodsza jest mała, a starsza mieszka osobno, więc to inna sytuacja. 

Jest tylko jedna okazja, której nie celebrujemy - rocznicy ślubu moich rodziców, 19 kwietnia. Sytuacja jest tu co najmniej dziwna, a mama kilkakrotnie już mi wyrzucała, że nie pamiętamy o tym dniu. Pamiętamy, przynajmniej ja, ale co tu świętować? W roli rodziców oboje się dobrze sprawdzają, kocham ich oboje, ale z małżeństwem im nie wyszło i od 7 lat są w separacji. 

Nie takiej oficjalnej, po prostu mieszkają osobno i w świetle prawa cały czas są małżeństwem. Widują się na Wielkanoc, wakacje (przez jakiś tydzień), Boże Narodzenie i już po dwóch dniach nie mogą ze sobą wytrzymać. Wciąż się kłócą, albo obgadują się nawzajem za plecami lub robią sobie takie głupie docinki. Uważam, że to żałosne, że dorośli ludzie nie potrafią chociaż UDAWAĆ przez te trzy tygodnie w roku, że mogą na siebie patrzeć. 

Ta sytuacja straszliwie mnie przytłacza, bo to ja zawsze jestem w te kłótnie wciągana, ja zawsze ryczę jak się kłócą, ja próbuję te spory łagodzić. I w rocznicę ślubu mam im złożyć życzenia? Powiedzieć „gratuluję, że kolejny rok się ze sobą przemęczyliście”? I może jeszcze dać im jakiś album z ich wspólnymi zdjęciami? Ci ludzie się nienawidzą, a ja naprawdę nie rozumiem czemu mama ma do mnie pretensje, że „głupich życzeń im nie mogę złożyć”. 

Oczywiście nie powiem im tego wszystkiego, bo potrafię z nimi rozmawiać tylko na neutralne tematy, w innym razie natychmiast się denerwuję i mam łzy w oczach, a tego nienawidzę. Proszę, abyście nie oceniały mojej postawy, ani moich rodziców, napiszcie mi tylko proszę, co myślicie, co Wy byście zrobiły w tej sytuacji? Jest sens świętować rocznicę ślubu moich rodziców?

Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam,

Laura

63 % tak
37 % nie

Komentarze (7)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 11.03.2014 12:02
Powinnyście z siostrą w rocznicę ślubu dać im do wypełnienia pozwy rozwodowe i rzucić jakąś kaską, żeby na rozprawę było. A kłótniami się nie przejmuj, zostaw ich, niech sami drą koty, ja już się nauczyłam żeby nie płakać, nie godzić rodziców, bo to się tylko na tobie odbija a oni to w dupie mają bo się wolą kłócić i wyzywać i interesuje ich tylko własny stan, nawet najmłodsze dziecko potrafią wciągnąć w swoje kłótnie. Moi rodzice nie są dla mnie autorytetem, szanuję ich tylko na tyle, na ile oni sami i moja "moralność kulturowa" mi pozwala. Musisz się odciąć psychicznie od nich, niech sami się bawią w awantury.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.03.2014 09:03
o jak moja przyszła teściowa, już drugi raz się rozwodzi, z obecnym mężem mieszkają razem w wielkim domu, ale żadne z nich sie nie chce z niego wyprowadzić, i ciągle kłótnie kłotnie, wydzanianie do mojego faceta, i tak trwa to 2 lata bo pozwu to jeszcze nie zdazyla złozyc
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.03.2014 08:49
KOmpletnie nie rozumiem twojej mamy przecież ich nmałżeństwo przy takim stanie rzeczy to fikcja ;/ o żadnych życzeniach nie powinno być mowy.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 11.03.2014 08:07
niech sie rozwioda, to bedziecie mieli co swietowac :)
odpowiedz
ew (Ocena: 5) 11.03.2014 07:47
to jak wyprawiać imprezę urodzinową zmarłemu.. bezsensu.. pzdr
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo