Czy zrobić sobie usta jak Natalia Siwiec? Gosia, 18 l.

Czy zrobić sobie usta jak Natalia Siwiec? Gosia, 18 l.
05.09.2013

Uważam, że jestem całkiem ładną dziewczyną. Chłopcy mają za co złapać, tyłeczek zgrabny, jestem szczupła. Rok temu mi odbiło i ścięłam włosy i teraz muszę je przedłużać. Ale nie o to chodzi. Mam problem z twarzą. Widać kości policzkowe, oczy mam duże, ale usta są niewidoczne. Nawet jeśli wymaluję się czerwoną szminką, to dalej są małe. W ogóle do mnie nie pasują i chciałabym to zmienić.

Podobają mi się usta Natalii Siwiec. Wiem, że różnie o niej mówią, ale ma naprawdę śliczną twarz. Taka wielkość warg bardzo pasuje do reszty. Możecie powiedzieć, że jest taka i taka, ale buzię ma ładną i proporcjonalną. Chciałabym mieć tak samo widoczne usta, żeby wreszcie móc spojrzeć spokojnie w lustro. Wiem, że dzisiaj to żadna operacja. Wystarczy wstrzyknąć kwas i przez kilka miesięcy się utrzymają. Tylko jak powiedzieć o tym mamie...

 

Ona jest przeciwna poprawianiu urody. Nawet się nie maluje. Ciągle mi zarzuca, że mam za dużo makijażu, zbyt jasne włosy, źle się ubrałam. Ale mnie się tak podoba i chłopcom też. Mam powodzenie, więc czego mam się wstydzić? Tego, że inni uważają mnie za ładną i seksowną? Do szczęścia brakuje mi tylko tych ust. Niby jestem pełnoletnia, ale dalej się uczę i mieszkam z mamą. Powinna o tym wiedzieć i mi pomóc.

Chodzi głównie o pieniądze, bo to trochę kosztuje. Z kieszonkowego sobie tego nie zrobię. A nawet jeśli dostałabym jakąś kasę, to ona potem będzie mi truła, że co ja sobie zrobiłam, że wyglądam jak idiotka. Szkoda, że ona nie rozumie, że to moje życie i moja twarz. Chcę wyglądać tak, jak mi się podoba. To nie jest tak, że sobie wymyśliłam i nagle mam kompleks. Małe usta przeszkadzają mi od zawsze. Kiedy zaczęłam o siebie naprawdę dbać, to już w ogóle do mnie nie pasują.

Ile jeszcze mam się tak przejmować tym, co mówi mama? Mam dowód, jestem dorosła, a ona traktuje mnie jak głupie dziecko. Mam swój rozum i wiem, co będzie dla mnie dobre. Trochę się boję, że po zabiegu usta będą za małe, albo za duże, ale kto nie ryzykuje... Wreszcie poczułabym się naprawdę seksowna i kobieca. Z takim małym dzióbkiem to nawet nie ma przyjemności z całowania.

Co mi radzicie? Zdecydować się na powiększenie i nie przejmować się tak matką?

Gosia

61 % tak
39 % nie

Komentarze (28)

Ocena: 5 / 5
Kat (Ocena: 5) 15.09.2013 14:45
Wystarczy jak kupisz sobie błyszczyk lip fusion xxl. Wtedy zdecydujesz czy zabieg jest ci potrzebny,czy odpowiedni błyszczyk wystarczy :)
odpowiedz
Madzia (Ocena: 5) 08.09.2013 23:38
Gorzej jak zabieg nie wyjdzie...i utracisz swoją subtelność. Ps. Male usta nie maluje się ciemnymi pomadkami, w tym czerwoną bo to optycznie je pomniejsza. Powinnaś używać jasnych pomadek i błyszczyków. Pozdrawiam:)
odpowiedz
Kita (Ocena: 5) 08.09.2013 14:47
Moim zdaniem Natalia Siwiec wygląda sztucznie z tymi ustami ;) Skoro faceci się za Tobą oglądają mimo małych ust, to w czym problem? Chyba szukasz ich na siłę. Jeśli dla Ciebie powiększenie ust to sprawa życia i śmierci to rób śmiało, tylko za czyje pieniądze? Najpierw zarób, a potem wydawaj na co tylko chcesz :)
odpowiedz
ANONIM. (Ocena: 5) 07.09.2013 10:28
DO AUTORKI! DZIEWCZYNO,PLASTIKIEM JESTEŚ PRAWDZIWYM. NARCYSTYCZNA,EGOISTYCZNA. NATURALNOŚĆ JEST PIĘKNA,A NIE JAKAŚ OPERACJA. O TAKICH DZIEWCZYNACH MÓWIĄ,ŻE PLASTIKI,ŻE ŁATWE. JEŻELI CHCESZ TAKA BYĆ,TO PROSZĘ BARDZO!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.09.2013 10:24
Naturalność i akceptacja jest piękna,a nie sztuczność. Za pewne pisała jakaś gimnazjalistka?
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo