Nie idę na ślub, bo mnie na to nie stać. Przyznać się? Monika

29.06.2018

Dostałam zaproszenie na ślub i wesele w przyszłym miesiącu. Powinnam się cieszyć, bo bardzo lubię takie imprezy. Prawda jest jednak taka, że nie stać mnie, żeby się wybrać. Jestem zupełnie spłukana. Wręcz na minusie, bo mam jeszcze dług do spłacenia. Muszę oszczędzać na wszystkim, a wiadomo ile takie wyjście kosztuje. Staram się nie opowiadać o swoich problemach, bo nie lubię wzbudzać litości. Ale w tej sytuacji nie wiem czy nie byłoby to najlepsze rozwiązanie.

Jasne, mogłabym zacząć kręcić i wymyślić jakiś powód. Tylko jaki usprawiedliwiałby moją nieobecność? Nie mogę nikogo z rodziny uśmiercić, bo para młoda do niej należy. Choroby też wolę nie wymyślać, bo takie kłamstwa nigdy nie popłacają. Praca? Nikt mi nie uwierzy, że akurat w ten konkretny weekend muszę tam iść. To są na tyle bliscy ludzie, że mogłabym powiedzieć prawdę.

Zobacz również: Czarna lista gości weselnych. Kto nie jest mile widziany na ślubie?

Mam ochotę zadzwonić i powiedzieć wprost - kochani, życzę wam jak najlepiej, chciałabym przyjść, ale nie mam takiej możliwości. Jak zaczną dopytywać, to powiem o swojej trudnej sytuacji finansowej. Tylko jednego się boję… Zawsze mogą stwierdzić, że nie oczekują żadnego prezentu, a jakąś kreację zawsze znajdę w szafie. Prawda jest taka, że wolę nie iść, niż robić z siebie biedaka tam na miejscu. Fakt, mam sukienkę, ale wszyscy już mnie w niej widzieli.

Wręczenie pustej koperty też mi się nie uśmiecha. Uważam, że gość ma obowiązek coś dać, skoro organizatorzy tak się wykosztowali. Naprawdę wolę zostać w domu, niż robić z siebie takie pośmiewisko. Nie chcę być postrzegana jako ofiara losu. Jak mnie nie stać, to się nie pcham i tak to widzę na chwilę obecną. Myślicie, że mogę to tak załatwić?

Monika

Zobacz również: Tyle wypada włożyć do koperty na ślub. Znamy obowiązujące stawki

75 % tak
25 % nie

Polecane wideo

Komentarze (9)
Ocena: 4.78 / 5
gość (Ocena: 5) 25.07.2022 12:27
Szczerze, gdybym ja był Panią młodą lub Panem młodym, namawiałbym Cię do przyjścia właśnie w tej jednej sukience. I bez prezentu i pieniędzy. To NIE jest najważniejsze. Jak nie dostanie się kilku stówek od jednej osoby, tragedia się nie stanie. Ze względu na duchowe przeżycie, zachęcałbym Cię do przyjścia :) Zapomnisz na chwilę o problemach.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.06.2018 16:23
Ja bym się nie przyznawała Od kiedy to sprawa rodziny jaki jest stan twoich finansów. Wystarczy że powiesz że nie przyjdziesz nie tłumacząc się przy tym dlaczego. Jak dostałam zaproszenie na ślub kuzyna z którym nigdy nawet nie rozmawiałam nawet nie kontaktowałam się że nie będzie mnie na ich ślubie i weselu. Ich problem.
odpowiedz
kkkk (Ocena: 5) 29.06.2018 09:29
My mieliśmy w ten weekend iść na ślub,ale z racji remontu domu nie mamy na to kasy i tak również powiedzieliśmy Parze Młodej, że niestety nie jesteśmy w stanie przyjść na ślub, bo jesteśmy w trakcie remontu. Idziemy na mszę do Kościoła z upominkiem i tyle
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 29.06.2018 08:34
Zaproszenie na ślub i wesele miesiąc przed? Ja zwykle dostawałam pół roku przed...
odpowiedz
Aaa (Ocena: 3) 29.06.2018 08:10
Myślę, że jeśli to bliska rodzina, to wiedzą o twojej sytuacji, a mimo to Cię zaprosili. Sukienkę weź te która masz, albo pożycz coś od jakiejś koleżanki, sama się umaluj i uczesz, kup kartkę i wino i baw się dobrze
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie