Decyzja dnia

Mój chłopak ma 30 lat i mieszka z rodzicami. Czy to normalne? Sylwia, 26 l.

Poznałam chłopaka, który od razu mi się spodobał. Wygląda tak, jak lubię, jest wesoły, fajnie z nim pogadać. Najpierw spotykaliśmy się na uczelni (on już jest po studiach, jest asystentem), potem wspólne wyjścia na kawę albo imprezę. Kilka razy odwiedził mnie, aż wreszcie ja poszłam do niego. Zdziwiłam się bardzo. W sumie to nigdy ten temat się nie pojawił, on nic nie mówił, ja nie dopytywałam i założyłam, że mieszka sam albo z kolegami.

Okazało się, że fajny domek w spokojnej dzielnicy, ale w drzwiach przywitała mnie kobieta w wieku mojej matki. Przed telewizorem siedział jeszcze jakiś pan... Jego rodzice. Chłopak ma 30 lat i cały czas z nimi mieszka z rodzicami! Dla mnie to jest dziwne, bo sama wyprowadziłam się z domu na studia.

Trochę stracił w moich oczach...

Zobacz również: LIST: „Wychowałam życiową ofermę! Jak mam się pozbyć 30-letniej córki z domu?”

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (6)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-15 15:35:49

asystenci na uczelniach nie zarabiaja na tyle dużo, żeby żyć samodzielnie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paula
(Ocena: 5)
2018-06-15 08:31:32

Problem z pupy. Jakbym nie miała z kim mieszkać to też bym mieszkala u rodziców. Nie kazdy lubi wracac do pustego domu, nie kazdy ma zdolnosc kredytowa przy jednej wypłacie A płacenie za wynajem pokoju, bo za 2100 to człowieka nie stać na samodzielne mieszkanie, się nie opłaca. Lepiej zbierać na wkład własny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-15 08:25:54

patrząc na zarobki asystentów na wyższych uczelniach (pensja podstawowa to do ręki max. 2100 zł) to się nie dziwie, że mieszka nadal z rodzicami. Nie musi wydawać połowy wypłaty na pokój, bo o wynajęcie mieszkania z takiej pensji trudno, do tego skoro rodzice mieszkają w mieście, w którym pracuje to co w tym złego? wyprowadzi się jak pozna odpowiednią dziewczynę, albo będzie zarabiał więcej. PROSTE.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paula
(Ocena: 5)
2018-06-15 08:34:05

To jest smutne. Dekada studiowania i 2100 na rękę:/ A bycie wykladowcą to nie jest praca od do. Trzeba robić grantologię i punktologię oraz być przygotowanym na zajęcia. Więc do pracy na uczelni dochodzi kilka godzin pracy w domu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-15 06:00:27

Faktem jest, że mieszka ze starymi a obiadki i pranie gaci to sama sobie wymyśliłaś chyba czy to jego wyznania?. Wiele osób mieszka z rodzicami; nikt im nie podaje obiadków ani nie robi im prania. To są jakby już dwa 'gospodarstwa domowe' w jednym domu/mieszkaniu. Nie każdy lubi mieszkać sam. Wiele osób się wyprowadza nie dlatego, że są tacy wielce zaradni a dlatego, że mają rodziców którzy np. robią problemy ze sprowadzaniem na noc panienek (znam ludzi, których to zmotywowało do wyprowadzki) albo brak możliwości robienia imprez i sporo innych spraw, które wcale nie świadczą dobrze o kimś kto się wyniosł wcześniej a jest lepiej postrzegany niż osoba, która mieszka w dużym domu z rodzicami z którymi ma dobry kontakt.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ff
(Ocena: 5)
2018-06-15 20:54:31

Zgadzam się, uwielbiam tych wielce zaradnych... 30 letni kredyt na 50m2 mieszkanie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1