Decyzja dnia

Mieszkamy ze sobą przed ślubem. Czy ksiądz musi o tym wiedzieć? Emilia

Słuchajcie, jestem w trakcie nauk przedmałżeńskich w parafii. Na razie nie wygląda to najgorzej, ale mięliśmy tylko jedno spotkanie. Ksiądz dużo mówił, więc nie musieliśmy się z niczego zwierzać. Ale wiem, że na kolejnych zajęciach będzie chciał poznać bliżej wszystkie pary i mam z tym duży problem. Nie za bardzo wiem, co można mu powiedzieć z czystym sumieniem, a co lepiej ukrywać. Wiadomo, wolałabym być szczera, bo zależy mi na sakramencie, ale różnie to bywa. Nie jesteśmy bez grzechu.

Tak naprawdę, to od kilku miesięcy mieszkam ze swoim narzeczonym. Zdecydowaliśmy się na tym już po zaręczynach i z wyznaczonym terminem ślubu. To jeszcze nie małżeństwo, ale na pewno co innego, niż gdyby zrobiła to para, która nie planuje wspólnej przyszłości. Krótko mówiąc – wiem, że to nie jest w pełni zgodne z nauczaniem Kościoła, ale nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia.

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (8)
ocena
4.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-23 12:00:43

Dlatego ja biore slub cywilny zeby sie przed zadnym dziadem w sukience nie tlumaczyc ze swojego zycia :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-23 18:17:50

otóż to! Kościół z miłości robi największy grzech i to mnie wkurza

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-23 11:50:09

To jest problematyczna kwestia która dotyka większości katolików, nawet tych dobrych, głęboko wierzących i uczęszczających regularnie do kościoła. Problem polega na tym, że w dzisiejszym świecie wszystko się "wydłużyło" a popędy ludzkie zostały bo to jest niezmienne. Ludzie mają po 20-kilka lat i mają mocne potrzeby seksualne bo są w najlepszym biologicznie okresie rozrodczym. A że szkołę się kończy jak się ma 19, potem studia do 24 roku życia, potem jakaś praca by zacząć żyć jak człowiek na przyzwoitym poziomie i o ślubie się nie myśli. No i nie ma się co dziwić, że ludzie często nie są w stanie utrzymać czystości nawet jeśli są wierzący i generalnie by nawet chcieli. To powinno być jakoś zweryfikowane a seks powinien w ogóle przestać być traktowany jako coś złego. Kościół lepiej by na tym wyszedł, gdyby zniósł celibat dla księży i nie traktował seksu przed ślubem czy antykoncepcji jako grzechu. Można mówić o rozwiązłości, ale rozwiązłością nie jest seks sam w sobie a seks z byle kim, byle gdzie i bez miłości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-23 12:41:28

Bardzo trafnie napisane. Zgadzam sie w 100 :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-21 00:44:03

Typowi katolicy. Jak nie umiesz żyć według przykazań swojej religii to zrezygnuj z niej. A nie wybierasz to co ci pasuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-04-21 06:45:52

Dokładnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-21 08:05:51

Najlepszy tekst - "nie robimy tego regularnie, bo jednak mam jeszcze resztki sumienia". Co za bełkot

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-21 13:26:39

ha ha, ten tekst też mnie rozwalił. Ona nie ma pojęcia o swojej wierze. Ja jestem ateistką a wiem więcej od niej o jej wierze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1