Decyzja dnia

Czy wyprowadzka od chłopaka musi oznaczać koniec związku? Marta

Piszę, ponieważ mam wielki dylemat dotyczący życiowych wyborów. Otóż chodzi o to, że jakiś czas temu (około rok temu) przeprowadziłam się z dość małego miasta do jednego z większych w Polsce w poszukiwaniu lepszego życia. Wcześniej skończyłam studia także z dala od rodzinnego domu. Kiedy poznałam mojego obecnego partnera, od samego początku wiedziałam że to jest to. Zakochaliśmy się w sobie i po jakimś czasie przeprowadziłam się do niego, tzn. do tego wielkiego miasta możliwości, gdzie mieszka Tomek (mój chłopak). 

Niestety, wcale tak pięknie nie było już od początku, chodzi mi tu o sprawy ekonomiczne, bo w związku układa się dobrze, nawet bardzo dobrze. Od początku, gdy zamieszkałam w dużym mieście, ciężko było mi znaleźć pracę i pogodzić wszystkie te wydatki. Wiadomo, teraz musiałam o wszystko martwić się sama, a nie tak jak w domu, gdzie można liczyć na pomoc rodziców. Przez pewien czas pracowałam, oczywiście nie była to praca marzeń, tylko źródło utrzymania. Dzięki harowaniu jak wół po 12h dziennie na 3 zmiany udawało mi się jakoś utrzymać, choć z trudem. Teraz straciłam pracę i nie mogę znaleźć nic sensownego.

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (7)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-07 20:54:11

Było już

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-07 12:21:10

ojej mam podobnie... szukam pracy,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-07 11:15:15

Najgorsze są pierwsze dwa lata, później poznajesz znajomych i zaczynasz traktować nowe miejsce jak dom. Być może Twój chłopak niewystarczająco Cię wspiera m.in. w problemach finansowych?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-07 13:35:06

Ona pisze, że wszystkimi wydatkami (w tym na pewno chodzi o rachunki) musiała martwić się sama. Czy to oznacza, że chłopak w ogóle nie dokładał się do opłat?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-07 10:51:33

jakbym czytała o sobie z dylematem. Chociaż u mnie to wyprowadzka za facetem i jego pracą do mniejszego miasta gdzie od pół roku nie mogę nic znaleźć w zawodzie. Chcą mnie za drugim końcu Polski, wyjadę sama z kotem oznacza to bycie samemu w obcym dużym mieście praktycznie nie widywanie się z facetem. On też nie za bardzo chce tam się przenosić, ma tu swoją pracę (i rodzinę niedaleko) i ją (ich) chyba stawia ponad mnie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Stara baba
(Ocena: 5)
2018-03-07 01:19:53

Kiedyś przechodziłam przez to samo, ale przetrwałam. Może to banał, ale w zostaniu w innym miejscu pomogła mi świadomość, że w rodzinnej miejscowości niekoniecznie powodziłoby mi się tak dobrze. Do obowiązków się przyzwyczaisz (to też w pewnym momencie świadczy o dojrzałości, przecież rodzice przez całe życie nie będą tego robić za Ciebie), z czasem może zmienisz pracę na lepszą i lżejszą, dzięki czemu będziesz miała więcej czasu na poznawanie nowych znajomych, ewentualnie na hobby. Wiem, to co piszę jest oczywiste, ale to na ogół prawda. Trzymaj się! (Może list nie jest prawdziwy, ale musimy przyznać, że na pewno są osoby w podobnej sytuacji.)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Stara baba
(Ocena: 5)
2018-03-07 01:21:36

PS. Jeszcze dodam, że możesz się dokształcać - z pewnością bardziej Ci to pomoże niż zamartwianie się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1