Decyzja dnia

Czy wstydzisz się robić zakupy w dyskontach? Anonim, 27 l.

To nie jest problem, który spędza mi sen z powiek i ogólnie jakaś tragedia. Po prostu jestem ciekawa, bo ludzka psychika zawsze mnie fascynowała. Wiem, co ja myślę, ale czy inni mają tak samo? Chodzi o niepozorną czynność, jaką jest robienie zakupów. Strasznie tego nie lubię, bo jestem z natury oszczędna i wolę mieć pieniądze na koncie, niż je wydawać.

A że milionerką nie jestem (nawet nie klasą średnią), to kupuję niemal wyłącznie w najtańszych dyskontach. Zazwyczaj produkty najgorszych marek. Budżet mam napięty, więc inaczej się nie da. Ale wiecie co? Głupio się z tym czuję. Można nawet powiedzieć, że mam na tym punkcie kompleks. Zazdroszczę koleżankom, które chodzą do delikatesów.

Ja w sumie też mogę, ale od święta i większych zakupów tam nie zrobię. Różnice w cenach są ogromne. Tu mam margarynę za 2 zł, a tam za 6. Butelka wody 60 gr, a w lepszym sklepie 2 zł. Na co dzień odpada, bo razem dałoby to miesięcznie ogromną kwotę, którą zwyczajnie nie dysponuję.

Szczerze mówiąc, to do niedawna wstydziłam się nawet trzymać w ręce reklamówkę z dyskontu. Dobrze, że kupiłam sobie taką wielokrotnego użytku, to przynajmniej ta obsesja mi minęła. Ale dalej czuję się w pewnym sensie gorsza. Takie dziadowanie nie jest w moim stylu, bo ja zdecydowanie wyżej mierzę.

Ciekawa jestem, czy Wy też tak macie. Ale tak szczerze, bez oglądania się na to, czy to nienormalne albo żenujące. Czasami nasze emocje nie mają nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem. Bo niby wiem, że tanie zakupy nie świadczą o tym, kim jestem, ale z drugiej strony - trochę mnie to dobija.

Anonim

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (8)
ocena
4.1/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2018-03-15 11:57:14

Ja uwielbiam mojego lidla, jest tam wszystko i praktycznie tylko tam kupuje. Wiadomo jeszcze piekarnia czy sklep mięsny, ale reszte w większosci tam. w ogole sie tegonie wstydzę!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2018-03-14 20:13:22

skup sie na składach i wartościach odżywczych a nie markach....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-14 08:57:34

Zdecydowanie wyżej mierzysz? To trzeba gdzieś dodatkowo dorabiać, w tedy będziesz mogła kupić margarynę za 6 a nie 2 złote.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-14 08:18:47

Pracowałam kiedyś w sklepie. Jeden z dostawców powiedział mi, że to wygląda tak: jest jedna szynka. W Lewiatanie nazywa się "szynka z bidy", a śp Almie nazywała się "szynka arcyksięcia Ferdynanda" i była dwa razy droższa. Delikatesy jadą na tym, że albo komuś totalnie nie zależy na cenach bo jest dobrze sytuowany i ma blisko (lecz takiemu wisi, gdzie kupuje ten sam towar), albo ktoś jest totalnie skompleksiały na tym punkcie i jak wyrwał się z biedy to chce nasycić swoje ego i kupować jak pan ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-14 09:29:10

dokladnie, ja robie zakupy tylko w dyskontach nawet jesli stac mnie na lepsze sklepy,. po prostu nie widze potrzeby wydawania pieniedzy na te same produkty ktore sa drozsze tylko dlatego ze sa w firmowym sklepie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-14 06:54:26

Nie wstydzę się ale tego nie lubię. W Biedrach jest brudno, brudne podłogi, kurz na półkach, koty kurzu w kątach. Z kolei w Lidlu jest "zimno, pusto, rzeczy w koszach jak w lumpach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-14 03:45:41

K*rwa na jakim ja świecie żyję......wstyd to kraść, a nie iść na zakupy do sklepu. Oj ludzie ludzie.....Niedługo wstydem będzie spojrzenie się na kogoś lub odezwaniem się do niego... :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-14 00:24:26

Wstyd to może było 20 lat temu, gdy dyskonty oferowały dużo gorsze produkty, teraz w dyskoncie jest to samo co w każdym innym sklepie, dokładnie ci sami producenci, różnica cen wynika z korzystnych umów zawieranych z producentami, wszystko jedzie z jednego dystrybutora, tylko do innych opakowań, co daje gwarancje producentowi, że dyskont weźmie całą zamówioną partię, nie trzeba martwić się, czy się sprzeda, więc można sprzedać taniej. Jak poczytasz etykiety zobaczysz, że produkty, które kupujesz to wcale nie firmy krzak.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1