Decyzja dnia

Czy powinnam za wszelką cenę rodzić siłami natury? Sporo ryzykuję... Olga

Jestem w zaawansowanej ciąży i do rozwiązania coraz bliżej. Nie boję się porodu, bo uważam, że to wyjątkowe wydarzenie w życiu kobiety. Zawsze krytycznie patrzyłam na matki, które z wygody decydowały się na cesarskie cięcie. Inaczej tego nazwać nie mogę, bo prawie połowa to robi, a wskazania medyczne ma pewnie maksymalnie co dziesiąta. Nigdy nie brałam pod uwagę innej możliwości, niż urodzić siłami natury. Tak rodziła moja mama i to trzy razy, wszyscy jesteśmy zdrowi, więc chyba warto. Poza tym, po czymś takim szybciej dochodzi się do siebie. Także scenariusz był jeden, a teraz niemiła niespodzianka.

Już na początku coś się mówiło, że może trzeba rozważyć cesarkę, bo mam wadę wzroku, a szkoda jeszcze ją pogorszyć. Badali mnie wiele razy, w tym okulista i stanęło na tym, że ryzyko jest minimalne. Teraz wyniki są trochę słabsze i słyszę co innego – nie wolno pani rodzić naturalnie, bo nikt nie zagwarantuje, że wada się nie powiększy. O ślepocie na szczęście jeszcze nikt nie mówi. Skoro wtedy się mylili, to może teraz też?

 

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (19)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 19:12:31

Ja Cię rozumiem. Tu nie chodzi o jakieś chore udowadnianie sobie czegoś, czy poczucie wyższości, bycia lepszym. Całą ciążę nastawiasz się że chcesz naturalnie sprowadzić dziecko na świat. Że w całym tym procesie chcesz być TY, poród ma zależeć od Ciebie, to Ty po całych trudach ciąży chcesz ją zakończyć, i sprowadzić swoje dziecko na świat. Prawda jest też taka, że naturalne urodzenie dziecka jest dla niego dużo lepsze. Po to tak to skonstruowała natura. I nagle ktoś ci mówi że nie możesz, że resztą zajmie się lekarz, oddajesz się w jego ręce i teraz od niego wszystko zależy;/ Ja też myślałam o tym że urodzę naturalnie, dostanę dzieciaczka po porodzie na brzuch, będę mogła go od razu utulić, poczuć że było warto przez to przejść :) i tak jak ty dowiedziałam się niedawno że nic z tego. Ciąża musi zakończyć się cesarskim cięciem, ale u mnie ze względów kardiologicznych. To nie jest ryzyko pogorszenia wzroku a przeżycia porodu ;/ Strasznie to dla mnie trudne bo uważam że im mniej w życiu ingerencji chirurgicznych tym lepiej. Sama myśl o operacji jest dla mnie trudna ;/ 15 cm rozcięcie nisko na wysokości gumki od majtek, wypatroszenie swego rodzaju macicy ;/ a najgorsze że po porodzie dziecko zostanie zabrane i oddane ojcu, kiedy mnie będą zszywać, a potem pojadę sobie na pooperacyjną na jakieś 2 godz aż puści znieczulenie zupełnie sama....Potem jakieś 10h albo więcej leżenia, bez podnoszenia nawet głowy. Ten się nie boi cesarki kto nie wie jak ona od strony medycznej wygląda. Jak się tnie, rozciąga, rozrywa kolejne warstwy żeby dostać się do dziecka. Wyciąga je szybko, gwałtownie, żeby jak najszybciej zakończyć. I słyszę ciągle, daj spokój dostaniesz leki przeciwbólowe, tyle kobiet same to sobie robi, blizna będzie prawie niewidoczna. O właśnie, prawie niewidoczna. Ja też tak mówię swojej kuzynce która ma bliznę po cesarce. Daj spokój nie wygląda źle, prawie jej nie widać. Prawda jest taka, że rzuca się w oczy od razu i zostaje pamiątką na całe życie. Raz mniejszą i ładniejszą, raz brzydszą i większą zależnie od kobiety. Jasne że naturalne porody też są różne. Ale ja gdybym mogła podjąć decyzję sama nigdy nie wybrała bym cesarki. Co do wzroku. Teraz prawie każda dziewczyna nosząca okulary od razu leci po skierowanie na cesarkę. Kiedyś nikomu to nie przyszło do głowy. Moja mama ma wadę wzroku, nie małą, całe życie nosi okulary, urodziła dwoje dzieci- w tym jeden poród był bardzo trudny i nic jej się nie stało. Wada nie pogłębiła ani nic. Wszystkie jej koleżanki w okularach też. Oczywistą oczywistością jest że wady pogłębiają się zawsze, nie cofają. Najczęściej z wiekiem. Ale ryzyko ślepoty po porodzie mają tylko kobiety cierpiące na konkretne schorzenie oczu a nie każda która nosi okulary, bo np jest dalekowidzem. Pamiętaj ostatecznie, nieważne już jak twoje dziecko przyjdzie na świat ;) najważniejsze teraz jest to aby ciąża zakończyła się szczęśliwie dla was obojga ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 16:47:54

Rozumu to Ty nie masz, skoro za punkt honoru postawiłaś sobie rodzenie siłami natury, mimo ryzyka. Nikt Ci orderu za to nie da, więc nie wiem skąd ten upór.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 12:18:22

kurcze nigdy nie slyszalam o mozliwosci poglebienia wady wzroku. nie jestem w ciazy ale planujemy dziecko na przyszly rok jesli wszystko dobrze pojdzie :) na co dzien nosze soczewki, mam duza wade -4.25. czy nie bede w stanie urodzic dziecka naturalnymi silami?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 14:38:17

O Alicji Tysiąc nie słyszałaś?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 14:44:50

nie, nie slyszalam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 18:52:20

To nadrobić zaległości

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-25 10:33:15

a moze mnie oswiec bo w google nawet nie wyskakuje cos takiego?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
gbgh
(Ocena: 5)
2018-04-24 11:48:32

nie rozumiem dlaczego dla kogoś jest szczęściem męczyć się jak najbardziej przy porodzie. To jakies zawody kto bardziej cierpi? Nigdy nie rodziłam, ale jakbym mogła ulżyć cierpieniu to dobrze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 16:24:14

ulżyć w cierpieniu może ci znieczulenia a nie cesarka. Te porody różnią się tym że podczas porodu naturalnego twój organizm szybko wraca do siebie o ból to skurcze porodowe, ile trwa poród tyle Cię boli. Cesarka wiąże się z tym że macica dużoo wolniej się regenerują, gorzej obkurcza, możesz mieć większe problemy z dojściem do siebie, a bólu nie czujesz tylko przez moment zabiegu. Boli cholernie natomiast znieczulanie, rana po szyciu, wracające na swoje miejsce rozciągnięte mięśnie, schodzenie rozerwanych powłok, kręgosłup po zabiegu. Lista jest dłuższa, ale mało która cesarka do tych dolegliwości się przyzna. Pamiętam moją ciotkę po cesarce. Przez tydzień wyglądała jak chodzący trup, jakby miała upaść i umrzeć ale powtarzała że nie wszystko jest w porządku. Moja siostra rodziła sn w tym roku i wychodząc ze szpitala już nie pamiętała o porodzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 08:30:31

Masz swój rosum i sama wiesz dobrze co dla ciebie i dzieciątka najlepsze nie daj się omamić lekarzom, bo oni zawsze chcą jakiś kit wcisnąć. Jak będą kcieli rtęć wtrzyknąć twojemu maluszkowi żeby wywołać u niego ałtysm to teżna to pozwolisz? Tylko SN inaczej nie będzież mogła powiedzieć że jesteś PRAWDZIWA MATKA! pomenczysz sie trochę ale kochane dzieciątko bendzie Ci wdzięczne do końca życia. bedzie świętować normalnie urodziny dzięki matce, która kocha go nad zycie i wzrok a nie wydobyciny jakieś. Nawed jak stracisz wzrok to jest przecież nic w poruwnaniu do dania zycia małej istodce i bycia z nią od pierwszych chwil kiedy się tforzy więź. Nie bądź głupia i ródź siłami natury jak Pan Bog pszykazał!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
dge
(Ocena: 5)
2018-04-24 11:50:53

głupie rozumowanie, nie wiem dlaczego dziecko am kochać matkę bardziej za to że się strasznie męczyła, jak się kogoś kocha to chce się jego dobra, nie cierpienia. Co to w ogóle za słowo wydobyciny. Baby dla bab są najgorsze, jedna baba drugiej babie, wiecie co dalej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 11:56:47

Wydobyciny? Rtęć wywołująca autyzm? Mam nadzieję że jesteś zwykłym trolem, serio...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 13:34:42

Urwa, nie pisz komentarzy spod ławki w klasie. Wynocha doi słownika!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aa
(Ocena: 5)
2018-04-24 17:08:47

Hej, laski, przecież ona ciśnie bekę niezłą

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 07:22:02

Moja przyjaciółka, ślepa jak kret bo wadę ma bardzo dużą rodziła sn w okularach i nic kompletnie się nie wydarzyło. A jednak bardzo dużo się traci przy cc jak chociażby kangurowanie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 18:11:26

kangurowanie, kuźwa mać bachor mózg wam zniszczył czy co, nie dziwię się że faceci was zostawiają

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 18:53:33

Nie chodzi o wadę tylko o stan siatkówki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 05:48:24

Weź pod uwagę, że wskutek działania hormonów wada może Ci się pogłębiać nawet przy karmieniu piersią. Ja bym nie ryzykowala. Miałam cc i blizna jest niewidoczna, nie ma różnicy w odcieniu skóry, można schować ją pod gumką nawet bardzo skąpej bielizny. Nie ma sensu dorabiać ideologii do porodu naturalnego, skoro nawet twoja mama ci to odadza

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 04:18:02

Życiowe marzenie...nooo ambitnie. Cóż, jaki człowiek, takie marzenia :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz