Decyzja dnia

Czy on właśnie zerwał ze mną SMS-em?! Marta

Wszystko się wydarzyło 2 dni temu, ale ja do teraz nie wiem co jest grane. Mam swoją godność i nie będę się narzucała. Jak ktoś mnie traktuje w ten sposób, to niech się goni. Jak co wieczór pisałam ze swoim chłopakiem. Potrafimy wymienić po kilkadziesiąt SMS-ów przed snem, piszemy sobie o wszystkim. Jakoś tak się stało, że ja nie zrozumiałam jego, on mnie i doszło do kłótni. Oczywiście też tekstowej. Zaczęły się zarzuty i wreszcie na niczym nie stanęło.

Ostatnia jego wiadomość jest dziwna, dlatego nawet nie odpisałam. Od tego czasu cisza. On się nie odzywa, a ja nie mam zamiaru się prosić. Może on ze mną zerwał, a ja tego nie wyłapałam? Jak się tak zastanowić, to mógł mieć to na myśli. Tylko nie mam pojęcia dlaczego mielibyśmy się rozstać, skoro nic wielkiego się nie stało. Pomożecie mi to zinterpretować?

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (3)
ocena
3.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-12 04:37:36

Wydaje mi się że napisał to w emocjach, w złości robi się różne głupie rzeczy. Mówi się słowa, których potem się żałuje i rozmyśla się, jak to naprawić. Myślę że powinnaś się wtedy odezwać, co on ma na myśli i jak sobie to wyobraża. A teraz, kiedy minęło już kilka dni to faktycznie głupio się teraz odezwać, ale mimo to ja bym się odezwała, bo chciałabym wiedzieć na czym stoję. Napisałabym coś w stylu ,, Przeszło ci już ? Chciałabym wiedzieć, co miałeś na myśli pisząc : żegnam,, i poczekała na odpowiedź.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-12-12 03:58:01

Nie znając całej korespondencji mamy Ci powiedzieć? Albo zapytaj go czy to rozstanie, albo olej typa. Ile wy macie lat, 14?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-12 04:40:12

Dokładnie, zachowują się obydwoje jak jakieś smarkacze. Dorośli ludzie omawiają takie sprawy twarzą w twarz a nie jak dzieci obrażają się, wyzywają i ani jeden, ani druga nie ustępują.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1