Decyzja dnia

Czy odmówić siostrze zostania matką chrzestną jej dziecka? K., 27 l.

Nie chcę się rozwodzić nad tym, czy ochrzciłabym swoje dziecko, bo na pewno bym tego nie zrobiła. Nie mam nic wspólnego z Kościołem, więc temat ten mnie po prostu nie dotyczy. Przynajmniej tak mi się wydawało. Moja siostra urodziła synka. Pomagam jej jak mogę i od razu pokochałam tego malucha. Teraz najlepszą rozrywką dla mnie jest chodzenie po sklepach i szukanie ubranek dla niego, albo po prostu patrzenie na niego, jego słodkie minki. Teraz wszystko to może się popsuć, bo siostra zapytała, czy zostanę jego matką chrzestną.

To bardzo miły gest, ale zupełnie nie widzę się w tej roli. Konkretnie chodzi mi o sam chrzest. Przecież w czasie tego sakramentu mam się pokazać, jak przykładna katoliczka, a taka nie jestem. Modlitwy, komunia, jakieś przyrzeczenia o wychowywaniu w duchu Kościoła... Wszyscy doskonale wiedzą, że jestem niewierząca i nie chodzę do kościoła. Będę niewiarygodna i tylko się ośmieszę. Na dodatek ksiądz może mi to uniemożliwić.

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (10)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-29 11:33:13

byłam w podobnej sytuacji. jestem niewierząca, od wielu lat nie mam nic wspólnego z kościołem, a brat i jego dziewczyna ustalili, że będę chrzestna i nawet mnie nie pytali. były tylko pytania czy już kupiłam jakieś tam ubranko, czy już kupiłam świece, kiedy idę do spowiedzi. powiedziałam, co o tym myślę. pół rodziny sie obraziło chociaż wszystko katolicy na pokaz.... Ale przynajmniej byłam w zgodzi z samą sobą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-27 10:53:33

Na bycie chrzestna dziecka siostry musiałam się zgodzić bo by mnie obie rodziny obmalowały. Efekt: nienawidzę siostry i jej rodziny, zdjęcia dziecka wysyłane MMS od razu kasuje. Poprostu mam dość tego terroru i żałuję, że się zgodzilam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-27 10:30:02

Ej to Twoja siostra. Powiedz jej, jaka jest sytuacja- że jesteś niewierząca i byłoby to bez sensu, ale niech się obraża się (bo za co?).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-27 09:02:51

Nie, skoro nie masz niczego wspólnego z kościołem. Inaczej okaże się ze nie jesteś ateistka a hipokrytką.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-27 00:12:49

Jak siostra jest wiążąca należy odmówić i wyjaśnić dlaczego, jak robi szopke dla rodziny, a nie jest wiążąca to można się zgodzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-27 01:45:07

A kto teraz chrzci dziecko z wiary ? Wszyscy ludzie robią to , bo ,,tak wypada,,, albo, bo ,,co inni powiedzą i rodzina,, albo bo taka tradycja, bo są niby wierzący. Każdy odstawia taką szopkę, żeby mieć święty spokój i zero gderania później za uszami babek, ciotek itp.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-01-27 10:32:28

I to są dorośli ludzie? Ślub i wesele dla rodziny, po będą gadać, dziecko też, bo pytają i jeszcze chrzest? Serio? Ja nie chodzę do Kościoła, żyję bez ślubu kościelnego, a dziecko nie będzie chrzczone, bo to byłaby hipokryzja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-28 17:29:51

Anonimie wyżej, gdybyś miała taką rodzinę jaką mam ja to byś też to zrobiła dla świętego spokoju, żeby ci później nie wytykali do końca życia, że dziecka nie ochrzciłaś. Niestety nie każdy ma wyrozumiałą rodzinę, a zwłaszcza babcie, które są ,,święte,, i na kościół i księdza nie można nic powiedzieć bo zaraz obraza majestatu by była.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-29 01:00:23

Pamiętam jak urodziło sie drugie wnucze mojej teściowej i było chrzczone jakieś 3 tygodnie po porodzie i tekst "No to teraz to juz sie może wszystko dziac jak juz ochrzczone" i ja rozumiem, ze miłosierny bog nieochrzczone noworodki wysyla ekspresem do piekła, ale to brzmiało jakby skoro jestjuz po to wlasciwie moze sobie umrzeć. Teraz z mężem mamy 5 miesięcznego bobasa i tylko cywilny, jest ciagly lament, ze jak tak dlugo nie bez chrztu, a ja dziecka do sekty nie zapiszę, a potem teksty, że mi łatwo mówić, bo ze mnie zmyto grzech pierworodny, a ja sie pytam co to za bog nieomylny i milosierny co stworzyl dzoeci z gruntu zle, ze trzeba je do piekla wysylac za sam fakt urodzenia?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lila
(Ocena: 5)
2018-01-29 15:39:45

Ja nie mam dzieci(nie planuję) ,jestem 3 lata po ślubie cywilny i już rodzina się do mnie nie odzywa. Jedyną osobą ,która rozumie postępowanie moje i męża jest teściowa-choć jakby mogło się wydawać dziwne- chodzi do kościoła i wierzy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1