Decyzja dnia

Czy niewierząca może zostać matką chrzestną? Aga

Znalazłam się w głupiej sytuacji, a raczej dopiero się znajdę. Dowiedziałam się, że kuzyn poprosi mnie o zostanie matką chrzestną jego dziecka. A ja nie za bardzo mam na to ochotę i naprawdę nie wiem, jak się z tego wykręcić, kiedy już przyjdzie w tej sprawie. Nie uważam, żeby to był dobry pomysł i muszę się jakoś wykręcić. Oczywiście nie chodzi o maluszka, ani o jego rodziców, ale o moje czyste sumienie. Oni dobrze wiedzą, że nie chodzę do kościoła i ogólnie jestem nastawiona antyreligijnie. Po co kogoś takiego prosić o taką przysługę?

Jeśli się chrzci dziecko, to powinno się wierzyć. A skoro wierzą, to pewnie wiedzą, że chrzest ma sprawić, że dziecko wchodzi do wspólnoty Kościoła. Rodzice oraz chrzestni mają stać na straży tego, by wychowywało się w wierze. Przecież ja nie mam z tym nic wspólnego, więc po co taki cyrk? Nie wyobrażam sobie siebie w takiej roli, ale równocześnie obawiam się ich reakcji. Rzadko kiedy słyszy się „nie” w takich sytuacjach...

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (6)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-30 13:58:52

Ja się zgodziłam i żałuję po 2 dniach. Portfel mnie zwyczajnie boli na samą myśl o wydawaniu kupy hajsu na jakiegoś dzieciaka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-03 22:37:10

Ja też jestem niewierząca a jakoś obchodzę święta BN, Wielkanoc itp. szopki żeby nie robić przykrości rodzinie a w tym moim babkom, które są ,,święte,, i jakby się dowiedziały co tak naprawdę myślę o tym wszystkim, zeszłyby na zawał. Poza tym ja to traktuję bardziej jako tradycję niż święta kościelne. A jako chrzestna też bym się zgodziła być i pójść do tego kościoła, odbębnić swoje, a swoje i tak myśleć i już. No chyba że ci nie zależy na kuzynie i dobrych relacjach z nim to odmów i tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-03 10:31:37

A po co? Niech znajdą osobę wierząca. Bez przesady. Grzecznie odmow. Sama jestem niewierząca i nigdy w życiu bym się nie zgodziła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-03 09:08:16

Osoba niewierząca może być chrzestnym o ile drugi chrzestny jest wierzący.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-03 07:57:12

Normalnie im powiedz, że to niemożliwe, bo twoja noga w kościele nie postanie i jesteś niewierząca, więc ksiądz się nawet na to nie zgodzi. Ja bym cię w ogóle nie pytała o bycie chrzestną, bo przecież nie jesteś związana z kościołem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Serena
(Ocena: 5)
2017-10-03 07:27:22

Może porozmawiaj z rodzicami dziecka wcześniej i przedstaw im sytuację (swoją drogą, dziwni ludzie skoro znają Twoje nastawienie i chcą Cie stawiać w takiej niezręcznej sytuacji). Moja przyjaciółka kiedyś w luźnej rozmowie ubzdurała sobie, że ja mogłabym być chrzestną jej synka, ale szybko wybiłam jej to z głowy, bo nie uważałam, że jestem odpowiednią do tego osobą :) trudno odmówić w takiej sytuacji, ale ani dla Ciebie ani dla tego malucha przyjęcie propozycji nie byłoby dobre. Poza tym, słusznie zauważyłaś, co chrzest powinien oznaczać. Nie rób tego wbrew swoim przekonaniom. Zwyczajnie porozmawiaj zanim zapytają :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1